Przyszły premier Węgier pochwalił członków swojego nowego rządu, który jest już w pełni uformowany. Odniósł się również do mandatu kandydata na ministra sprawiedliwości, który w 2025 roku został mężem jego siostry. Siostra Magyara zawiesi swoją działalność sądowniczą.
W około sześciominutowym filmie zamieszczonym w mediach społecznościowych, przyszły premier Węgier Péter Magyar mówił głównie o priorytetach swojego nowego rządu. Omówił także szczegółowo krytykę, jaką otrzymał za nominację swojego szwagra, prawnika Mártona Melléthei-Barna na ministra sprawiedliwości, głównie od polityków Fideszu i ich lojalistów, którzy ponieśli historyczną porażkę w wyborach.
"Musimy zacząć przywracać nasz kraj na właściwe tory, przynosząc do domu fundusze unijne, pobudzając gospodarkę i poprawiając usługi publiczne" - powiedział Magyar. - "Jak również wyleczyć rany z ostatnich dziesięcioleci, zjednoczyć naród węgierski i oczywiście wymierzyć sprawiedliwość tym, którzy popełnili zbrodnie poprzedniego reżimu".
Mianowanie Mártona Melléthei-Barny na stanowisko ministra sprawiedliwości zostało ogłoszone przez Pétera Magyara, jednego z dwóch ostatnich ministrów, którzy zostali mianowani, wraz z Gáborem Pósfai, kandydatem na ministra spraw wewnętrznych. Melléthei-Barna jest prawnikiem z czwórką dzieci, przyjacielem uniwersyteckim przyszłego premiera, jednym z pierwszych dziesięciu członków Partii TISZA, dyrektorem prawnym partii i zajmował szereg innych stanowisk wymagających wiedzy prawniczej, takich jak szef różnych podjednostek partii lub delegat partii, na przykład w Krajowej Komisji Wyborczej podczas wyborów do Parlamentu Europejskiego w 2024 roku.
"Krajowa i międzynarodowa kariera przyszłego ministra sprawiedliwości, wysoka jakość pracy i wizja są niekwestionowane" - powiedział Magyar w nagraniu wideo. - "Od lutego 2024 roku był częścią naszego ruchu na rzecz zmiany reżimu od samego początku, kształtując i kierując naszymi działaniami i programem (...) Długo po dołączeniu do naszej społeczności związał swoje życie z moją siostrą. Z tego powodu uważam za szczególnie ważne, aby jego praca była jak najbardziej publiczna i aby wszystkie jego decyzje były przejrzyste. W ten sposób może wzmocnić zaufanie do swojej służby i zademonstrować swoje kompetencje".
Kandydat na premiera wskazał również, że w duchu podziału władzy jego siostra zostanie również zawieszona w sądownictwie.
Dotacja Wáberer: powrót do nadawcy
W poprzednim poście Péter Magyar odniósł się również do powiązań biznesmena György Wáberera z Partią TISZA.
Wáberer, jako wielki biznesmen, pełnił wcześniej kilka pomniejszych funkcji rządowych podczas 16-letnich rządów Fideszu - był na przykład komisarzem rządowym odpowiedzialnym za rozwój regionu Tokaj-Zemplén i członkiem rady nadzorczej MÁV (Węgierskich Kolei Państwowych) - i sprzedał firmę transportową noszącą jego nazwisko zięciowi ustępującego premiera, Istvánowi Tiborczowi. Ale w poście w mediach społecznościowych tuż przed wyborami powiedział, że Węgrzy wybiorą między Europą a Rosją 12 kwietnia. Następnie - jeszcze przed wyborami - udzielił długiego wywiadu serwisowi informacyjnemu telex.hu, w którym jasno stwierdził, że chce odejścia Fideszu od władzy. W wieczór wyborczy opublikował zdjęcie, na którym wznosi toast z Péterem Magyarem.
"Wspieram program TISZA od półtora roku i jest to również wsparcie finansowe" - powiedział György Wáberer w wywiadzie dla ATV, wspominając o swoim osobistym zaangażowaniu, a także o wsparciu finansowym. W odpowiedzi na pytanie powiedział, że w ciągu ostatniego półtora roku wsparł TISZĘ kwotą ponad 100 milionów forintów.
Jednak w piątek rano przewodniczący partii Tisza dał jasno do zrozumienia, że nie prosi o wsparcie wielkiego biznesmena.
"5 dni przed wyborami (!) przelał na konto TISZA 5 x 20 milionów forintów. Wcześniej, według mojej wiedzy, nic" - napisał Péter Magyar, dodając, że kampania partii była finansowana głównie z tak zwanych "kart zmiany reżimu" lub, co wygodniejsze, mikrodotacji. "Chcielibyśmy uniknąć nawet pozorów powiązania z nami jakiegokolwiek biznesmena/oligarchy po którejkolwiek ze stron lub poczucia, że może on uzyskać jakąkolwiek korzyść, powołując się na nas, nawet jeśli jest to tylko marketing własny. Dlatego też 5 x 20 milionów forintów zostanie zwrócone György'emu Wábererowi w poniedziałek".
Przyszły premier zaznaczył, że jeśli którykolwiek z jego zwolenników złoży następnie sprzeciwiającą się prośbę w zamian za już przekazane wsparcie, zostanie ono również zwrócone. Obiecał rozliczyć wszystkie otrzymane darowizny w wyznaczonym terminie i upublicznić nazwiska tych, którzy przekazali ponad 500 000 forintów.