Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Kaja Kallas: UE nie powinna się "poniżać", dążąc do bezpośrednich rozmów z Rosją

Wysoka przedstawiciel Kaja Kallas.
Wysoka przedstawiciel Kaja Kallas. Prawo autorskie  European Union, 2026.
Prawo autorskie European Union, 2026.
Przez Jorge Liboreiro
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

Wysoka przedstawicielka UE Kaja Kallas po raz kolejny odrzuciła pomysł bezpośrednich rozmów między Unią Europejską a Rosją, ostrzegając, że Moskwa "przygotowuje swoje wojsko do długoterminowej konfrontacji z Zachodem".

Unia Europejska nie powinna się "poniżać", dążąc do bezpośrednich rozmów z Rosją w celu zakończenia pełnej inwazji na Ukrainę, powiedziała wysoka przedstawicielka UE Kaja Kallas, wzywając blok do uniknięcia wpadnięcia w "pułapkę" maksymalistycznych żądań Moskwy.

REKLAMA
REKLAMA

"Do tej pory widzieliśmy, że Rosja nie chce angażować się w żaden dialog. Nie powinniśmy się poniżać, występować roli proszących, mówiących: 'proszę, błagamy was, abyście z nami rozmawiali'" - powiedziała Kallas w czwartek podczas oficjalnej wizyty w Estonii.

"Powinniśmy postawić ich w sytuacji, w której oni [Rosjanie - red.] faktycznie przejdą od udawania, że negocjują, do faktycznych negocjacji".

Kallas powiedziała, że kwestia ta zostanie omówiona 10 i 11 maja, kiedy to ministrowie spraw zagranicznych UE spotkają się nieformalnie na Cyprze. Debata skupi się na "żądaniach", których spełnienia blok powinien domagać się od Moskwy w powojennym scenariuszu.

"Rosja przygotowuje swoje wojsko do długoterminowej konfrontacji z Zachodem. To, czy Putin odważy się w pewnym momencie przetestować NATO, zależy wyłącznie od nas. Odstraszanie działa, jeśli jest wiarygodne. Okazywanie słabości tylko zachęca do agresji" - powiedziała.

"Nie może być powrotu do normalnych relacji z Rosją, nawet po tym, jak Moskwa zakończy wojnę w Ukrainie".

Jej komentarze pojawiły się dzień po tym, jak prezydent USA Donald Trump odbył nową długą rozmowę telefoniczną ze swoim rosyjskim odpowiednikiem, Władimirem Putinem. Podczas rozmowy Putin zasugerował krótkie zawieszenie broni na czas obchodów Dnia Zwycięstwa w Moskwie w przyszłym tygodniu, które już zostały ograniczone z powodu ukraińskich ataków dalekiego zasięgu.

Reagując na tę wiadomość, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział, że polecił swojemu zespołowi wyjaśnić szczegóły z Białym Domem.

"Naszą propozycją jest długoterminowe zawieszenie broni, niezawodne i gwarantowane bezpieczeństwo dla ludzi oraz trwały pokój" - powiedział w czwartek Zełenski.

"Ukraina jest gotowa do pracy w tym kierunku w każdym godnym i skutecznym formacie".

Polityczny rozłam

Zapytany o rozmowy pokojowe prowadzone przez USA, Kallas powiedziała, że "nic się tam nie dzieje" i potępiła decyzję Waszyngtonu o przyznaniu Moskwie ulgi w sankcjach w odpowiedzi na wzrost cen energii, wywołany zamknięciem cieśniny Ormuz.

Polityka USA stoi w jaskrawej sprzeczności z polityką UE, która niedawno zatwierdziła nowy pakiet restrykcji gospodarczych wobec Rosji.

"Kiedy widzimy te rozmowy między prezydentem Trumpem a prezydentem Putinem, zawsze pojawia się wiele pytań bez odpowiedzi, biorąc pod uwagę, że Rosja otwarcie chwali heroiczną walkę, którą Iran (prowadzi) przeciwko Ameryce" - powiedziała Kallas.

"Czy oznacza to, że w rzeczywistości istnieje również większa presja na Rosję, ponieważ pomaga ona Iranowi toczyć wojnę przeciwko nim? Chcielibyśmy zobaczyć taką presję, a nie widzieliśmy jej w tej rozmowie".

Kwestia tego, czy UE powinna bezpośrednio zaangażować się w działania z Rosją w celu zakończenia wojny w Ukrainie, wysunęła się na pierwszy plan w styczniu, kiedy prezydent Francji Emmanuel Macron i premier Włoch Giorgia Meloni poparli tę strategię w kolejnych oświadczeniach.

Państwa członkowskie były mocno podzielone. Austria, Czechy i Luksemburg wyraziły poparcie, podczas gdy Niemcy, Estonia, Litwa i Cypr były przeciwne.

Debata straciła na sile po tym, jak USA i Izrael uderzyły na Iran, a uwaga dyplomatyczna przeniosła się na Bliski Wschód. Obecnie sprawa pozostaje nierozstrzygnięta.

W zeszłym tygodniu premier Belgii Bart De Wever stwierdził, że pomysł rozmów UE-Rosja stał się "głównym nurtem myślenia" wśród jego innych przywódców.

"Nie możemy pozwolić, by ta wojna trwała latami, z całym ludzkim cierpieniem" - powiedział De Wever. "Ludzie są zabijani za nic".

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Kallas: rosyjskie aktywa są opcją, jeśli Orbán nie zniesie weta w sprawie pożyczki dla Ukrainy

Czy UE powinna rozmawiać bezpośrednio z Putinem?

Bruksela mówi, że drzwi do bezpośrednich rozmów z Putinem "w pewnym momencie" będą otwarte, ale "jeszcze tam nie jesteśmy"