W Hiszpanii wciąż trwają poszukiwania 45-letniej kobiety, którą porwała wezbrana rzeka w Maladze, gdy próbowała ratować swojego psa. Tymczasem sztorm Leonardo nadal uderza w południe kraju. Policja wysłała na miejsce śmigłowce i psy tropiące, a z domów w całej Andaluzji ewakuowano już tysiące mieszkańców.
W prowincji Kadyks ewakuowano miejscowość Grazalema po tym, jak woda przebiła się przez posadzki, a w ścianach budynków pojawiły się pęknięcia. Inżynierowie sprawdzają teraz stan fundamentów domów.
Zamknięte pozostają dziesiątki dróg, a rzeki w kilku regionach wystąpiły z brzegów.
Opady osłabły w piątek, ale synoptycy ostrzegają, że w weekend może nadejść kolejny sztorm – Marta. Budzi to obawy o nowe powodzie na już przesiąkniętym wodą terenie.