Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Stała baza amerykańska w Polsce? Jest zielone światło

Amerykańskie pojazdy wojskowe w Arłamowie, południowa Polska
Amerykańskie pojazdy wojskowe w Arłamowie, południowa Polska Prawo autorskie  Czarek Sokolowski
Prawo autorskie Czarek Sokolowski
Przez Dominika Cosic
Opublikowano dnia Zaktualizowano
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Po spotkaniu z Marco Rubio minister Marcin Przydacz mówi o zielonym świetle ze strony USA w temacie powstania w Polsce stałej bazy amerykańskiej. Pytanie, czy powstałaby ona zamiast rotacyjnej obecności amerykańskiej i jaki kształt by przyjęła. Gdyby powstała, zwiększyłaby bezpieczeństwo Polski.

Temat amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce, ale także i pozostałych krajach wschodniej flanki NATO budzi emocje, kontrowersje i niejasności.

REKLAMA
REKLAMA

W Polsce obecnie stacjonuje około 11 tys. amerykańskich żołnierzy, w ramach różnego rodzaju zadań. Część z nich - 4 tysiące - to rotacyjna grupa. Kilka tygodni temu pojawiła się informacja, że ta grupa zostanie z Polski wycofana. I choć zarówno przedstawiciele Ministerstwa Obrony, jak i Pałacu Prezydenckiego temu zaprzeczali, z ostatnich wypowiedzi ministra Marcina Przydacza wynikałoby, że tak się stanie. Czy jednak faktycznie, tak jak mówi minister zamiast rotacyjnej obecności 4 tysięcy Amerykanów będziemy mieli stałą bazę liczącą 5 tysięcy żołnierzy z USA? I który wariant jest lepszy strategicznie dla Polski?

Najnowsza wizyta przedstawicieli prezydenta Karola Nawrockiego w USA przynosi nowe dane. Z wypowiedzi prezydenckiego ministra, Marcina Przydacza po jego spotkaniu z Marco Rubio wynika, że jest zielone światło ze strony administracji amerykańskiej na powstanie w Polsce stałej amerykańskiej bazy. Jednocześnie Przydacz zasugerował, że być może wycofywani z Polski do USA żołnierze z batalionu rotacyjnego nie zostaną przywróceni. Czyli wynikałoby z tego, że zamiast rotacyjnej obecności byłaby stała baza.

Czy Amerykanie zostają w Polsce?

- "Z naszych informacji wynika, że wycofywanie amerykańskich żołnierzy (w ramach tych czterech tysięcy) jest już w trakcie i połowa z nich wróciła już do USA. Oczywiście to nie jest dobra wiadomość. Gdyby się jednak okazało, że zamiast tej rotacyjnej obecności byłaby stała baza, to byłaby oczywiście bardzo dobra informacja dla Polski" - mówi w rozmowie z Euronews Bartłomiej Wypartowicz, starszy redaktor w portalu Defence 24.

Ale dodaje jednak, że są dwie, poważne wątpliwości. Pierwsza dotyczy tego, że jak na razie te deklaracje o stałej amerykańskiej bazie w Polsce padały głównie z ust polskich polityków, głównie współpracowników prezydenta Nawrockiego oraz przedstawicieli Ministerstwa Obrony. Jak na razie amerykańscy politycy wprost i bezpośrednio tego nie komunikowali.

Drugi problem jest natury formalnej. W traktacie zawartym między NATO a Rosją w 1997 r. (który regulował wzajemne relacje i którego podpisanie pomogło w tzw wielkim rozszerzeniu NATO w 1999 roku o Polskę, Czechy i Węgry) jest mowa o tym, że USA zobowiązują się do tego, że nie wybudują stałych baz na terenie nowych krajów członkowskich NATO. Czyli także Polski.

- "Te dwa punkty sprawiają, że ja osobiście jestem nie do końca przekonany co do tego, że ta baza faktycznie zostanie wybudowana w Polsce w ciągu najbliższych 2-3 lat. Będę pozytywnie zaskoczony jeśli tak się stanie. Ale, podkreślam, to jest moje osobiste zdanie" - komentuje Wypartowicz i dodaje, że wokół amerykańskiej obecności militarnej w Europie są spore rozbieżności także wśród polityków amerykańskich. Przypomina, że przecież amerykańscy kongresmeni, także republikanie, protestują przeciw wycofaniu tego kontyngentu 4 tysięcy żołnierzy z Polski. Nie tylko protestują, ale wręcz grożą zablokowaniem budżetu na Pentagon, jeśli w pełni zostałby zrealizowany ten pomysł.

Zatem jak na razie wszystkie warianty są możliwe. Najlepszy dla Polski to stała baza. W całej Europie (tej z byłego zachodniego bloku oczywiście) jest około 40 baz amerykańskich. Polska byłaby pierwszym krajem z naszej części kontynentu, w którym taka baza by powstała. Co oczywiście mogłoby sprowokować jakąś reakcję ze strony Rosji.

- "Plusem w tym kontekście jest to, że obecna amerykańska administracja nie ma najgorszych relacji z Rosją, co pomogłoby w osłabieniu negatywnej reakcji Rosji" - dodaje Bartłomiej Wypartowicz.

Sama kwestia wspomnianego wcześniej traktatu NATO-Rosja nie jest czymś, co mogłoby uniemożliwić realizację przedsięwzięcia. Od jakiegoś czasu słychać w Brukseli i innych głosach opinie, że czas na renegocjację tego traktatu. A z drugiej strony Rosja przez chociażby swoje działania na Ukrainie nie tylko osłabia swoją pozycję międzynarodową, ale i łamiąc inne traktaty pozwala na nierestrykcyjne podejście do umów zawieranych z nią przez drugie strony.

Amerykańska baza w Polsce także w interesie Amerykanów

- "Jeśli faktycznie powstanie stała baza amerykańska w Polsce to będzie to bardzo dobra wiadomość. Amerykanie też wiedzą, że ich obecność militarna w Europie, w tym w Polsce - kraju uważanym za jedno z najbardziej wiarygodnych sojuszników - jest także w ich interesie" - to z kolei komentarz Tomasza Szatkowskiego, byłego wiceministra obrony i byłego ambasadora Polski przy NATO.

Otwarte pozostaje kolejne pytanie, jaki kształt miałaby ewentualna stała baza. Czy byłaby to baza sił lądowych czy może mieszana powietrzno-morska? Ta ostatnia byłaby co najmniej równie dobrym wariantem.

Ostatnie rozmowy delegacji polskiej, z udziałem m.in. szefa biura polityki międzynarodowej w kancelarii prezydenta, Marcina Przydacza i szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, Bartosza Grodeckiego pozwalają na pewien optymizm. Grodecki w Waszyngtonie spotyka się z Eldbridgem Colbym, podsekretarzem obrony, odpowiedzialnym za przygotowanie nowej koncepcji amerykańskiej obecności wojskowej w Europie.

O amerykańskich żołnierzach w Europie będzie także mowa, ale bardziej w formule spotkań bilateralnych, podczas zbliżającego się szczytu NATO w Ankarze. Jeśli o Polskę chodzi to poza oczywistymi, niezaprzeczalnymi atutami kraju (prymus w NATO jeśli chodzi o wydatki na zbrojenia, a to dla Amerykanów punkt wyjścia), ważne jest też jasne, klarowne stanowisko polskiej sceny politycznej. I choć między rządem a prezydentem są częste napięcia, to ostatnie dni i rozmowy przedstawicieli prezydenta Karola Nawrockiego z ministrem obrony, Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem pokazały, że jest konsensus jeśli chodzi o amerykańską obecność militarną w Polsce.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Bruksela: Obchody 250. rocznicy Deklaracji Niepodległości USA

Były polski ambasador przy NATO: Przyjęcie amerykańskich żołnierzy to polski interes

"NATO w poważnym kryzysie po wojnie z Iranem”. Były ambasador USA przy Sojuszu w rozmowie z Euronews