Wulkan Etna wybuchł w poniedziałek 17 sierpnia, wyrzucając w niebo nad Sycylią słupy dymu i popiołu. Nagrania pokazują kolejne erupcje oraz trąbę pyłową tworzącą się u podnóża wulkanu.
Do najnowszej aktywności doszło dzień po tym, jak 29-letni amerykański turysta z Kansas zginął rażony piorunem podczas wędrówki po Etnie. Włoscy strażacy poinformowali, że przebywał w strefie zamkniętej dla odwiedzających z powodu niedawnej aktywności wulkanu. W niedzielę wieczorem ewakuowano go śmigłowcem z odsłoniętego terenu powyżej granicy lasu, jednak później stwierdzono jego zgon.
Władze ograniczyły wstęp na rozległe obszary wulkanu. Aktywność Etny wymusiła też zamknięcie lotniska w Katanii przez większą część ubiegłego tygodnia. Urzędnicy podkreślają, że w ostatnich dekadach na Etnie więcej osób zginęło od uderzeń pioruna niż bezpośrednio wskutek aktywności wulkanu.