Władze Zjednoczonych Emiratów Arabskich wykryły dwa irańskie pociski balistyczne. Żaden z nich nie uderzył w ląd.
Zjednoczone Emiraty Arabskie poinformowały we wtorek o wykryciu dwóch irańskich pocisków balistycznych lecących w kierunku ich terytorium.
Według ministerstwa obrony żaden z pocisków nie uderzył w ląd.
"Systemy obrony powietrznej ZEA wykryły dwa pociski balistyczne wystrzelone z Iranu w kierunku kraju. Pierwszy spadł poza wodami terytorialnymi, a drugi w ich granicach" - przekazało ministerstwo obrony Zjednoczonych Emiratów Arabskich w serwisie X.
Wieczorem władze ZEA wysłały mieszkańcom ostrzeżenie o "potencjalnym zagrożeniu rakietowym".
Ministerstwo spraw wewnętrznych zaapelowało o natychmiastowe udanie się do bezpiecznych miejsc.
"Ze względu na obecną sytuację i potencjalne zagrożenie rakietowe natychmiast poszukajcie bezpiecznego schronienia w najbliższym, zabezpieczonym budynku" - napisano w komunikacie. Ostrzeżenie zostało później odwołane.
Był to pierwszy tego rodzaju alarm od kilku miesięcy.
W czerwcu doszło do fałszywego ostrzeżenia, a w lipcu mieszkańcy otrzymali komunikat w związku z atakiem, który nie naruszył terytorium ZEA. Ostatni wcześniejszy alarm rakietowy wydano na początku maja.
Napięcie między Iranem a państwami regionu wzrosło po wybuchu wojny pod koniec lutego.
Zjednoczone Emiraty Arabskie znalazły się wówczas wśród celów irańskich ataków.
Ostrzał został wstrzymany po zawarciu zawieszenia broni i podpisaniu w połowie czerwca porozumienia ramowego kończącego konflikt.
Po jego załamaniu i wznowieniu działań zbrojnych między Waszyngtonem a Teheranem Iran rozszerzył ataki na inne państwa regionu.
Wśród nich znalazły się Kuwejt, Bahrajn i Jordania.