Europosłowie zatwierdzili kontrowersyjne porozumienie z Turnberry, które ma zabezpieczyć handel Unii Europejskiej przed cłami forsowanymi przez administrację Donald Trumpa.
Kilka godzin po tym, jak negocjatorzy uzgodnili ostateczne warunki kontrowersyjnej umowy handlowej między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi, wypracowanej latem ubiegłego roku, główny negocjator Parlamentu Europejskiego, Bernd Lange, bronił zarówno tempa rozmów, jak i zakresu porozumienia. Jednocześnie podkreślił, że Europa nie będzie mogła czuć się całkowicie bezpieczna, dopóki prezydent USA Donald Trump pozostaje w Białym Domu.
„Musieliśmy działać z ogromną ostrożnością” – powiedział w środowy poranek na antenie Euronews w programie „Europe Today”. „Prezydent Trump rzeczywiście stosował wobec nas presję i środki przymusu. Teraz mamy przynajmniej pewnego rodzaju zabezpieczenie” - dodał.
We wtorek późnym wieczorem dyplomaci oraz europosłowie osiągnęli porozumienie dotyczące wdrożenia budzącej spory umowy UE–USA, która zakłada zniesienie ceł na większość amerykańskich towarów przemysłowych importowanych do Europy.
Negocjacje zakończyły się zaledwie dwa tygodnie po tym, jak Donald Trump zagroził nałożeniem 25-procentowych ceł na europejskie samochody, jeśli Europejczycy nie wdrożą porozumienia wynegocjowanego przez Trumpa i przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen podczas spotkania w Turnberry w Szkocji ubiegłego lata - najpóźniej do 4 lipca.
Parlament Europejski domagał się mocniejszych zabezpieczeń na wypadek kolejnych jednostronnych działań lub gróźb ze strony amerykańskiego prezydenta. W rezultacie do umowy wprowadzono tzw. klauzulę wygaśnięcia, umożliwiającą UE zakończenie jej obowiązywania, jeśli nie zostanie przedłużona. Datę wygaśnięcia ustalono na 31 grudnia 2029 roku - jedenaście miesięcy po planowanym zakończeniu kadencji Trumpa.
W obliczu niepewności
Tak zwane „porozumienie z Turnberry” spotkało się z krytyką wielu europosłów, którzy uznali je za jednostronne. Umowa przewiduje bowiem utrzymanie 15-procentowych ceł USA na towary z UE, przy jednoczesnym znaczącym obniżeniu ceł na amerykańskie produkty trafiające na rynek europejski.
„To pakiet, który zapewnia przewidywalność i bezpieczeństwo zarówno nam, jak i naszym konsumentom oraz przemysłowi. Dlatego cieszę się, że udało się go sfinalizować” – powiedział Lange.
Zaznaczył jednak, że Unia Europejska „nie ma żadnych gwarancji”, jeśli chodzi o zmienne decyzje republikańskiego prezydenta i „turbulencje po drugiej stronie Atlantyku”.
„Mamy realną siatkę bezpieczeństwa i odpowiednie mechanizmy ochronne. Już trzy miesiące po wejściu w życie nowych przepisów rozpoczniemy monitorowanie ich skutków gospodarczych dla Unii Europejskiej” – podkreślił.
„W umowie zapisano również szereg klauzul zawieszających. Jeśli do końca roku Stany Zjednoczone nie obniżą ceł na wyroby metalowe, przywrócimy nasze taryfy celne w ramach tego mechanizmu” – dodał.
Lange podsumował, że porozumienie daje Europie przynajmniej częściową przewidywalność w obliczu niepewnej sytuacji międzynarodowej, wyrażając jednocześnie nadzieję, że „administracja USA będzie postępować odpowiedzialnie”.