Szybko rozprzestrzeniający się pożar zarośli w południowej Kalifornii doprowadził do wydania nakazów ewakuacji i uszkodził co najmniej jeden dom.
Ogień zgłoszono w poniedziałek krótko po godz. 10. Do południa zajął ponad 180 akrów.
Na miejsce szybko skierowano strażaków, ponieważ wiatr pchał płomienie przez suche zbocza wzgórz.
Strażacy skupili się na zatrzymaniu ognia, zanim zsunie się w dół wzgórz w stronę podmiejskiego Thousand Oaks. Część mieszkańców poproszono tam o opuszczenie domów w ramach środka ostrożności.
Pożar wciąż szaleje w rejonie południowej Kalifornii, znanym z suchej roślinności i zmiennych wiatrów. Takie warunki potrafią zamienić niewielkie zarzewie ognia w błyskawicznie rozprzestrzeniający się żywioł.