Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Niemcy liderem wydatków zbrojeniowych w Europie

Niemieccy żołnierze na ćwiczeniach na Litwie.
Niemieccy żołnierze na ćwiczeniach na Litwie. Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez Verena Schad
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Niemcy przeznaczają dziś najwięcej środków na obronność w Europie, wyprzedzając dotychczasowego lidera. Globalne wydatki militarne osiągnęły rekordowy poziom pod wpływem narastających napięć międzynarodowych.

W ubiegłym roku Niemcy po raz pierwszy przeznaczyły na obronność więcej środków niż jakiekolwiek inne państwo w Europie – wynika z najnowszego raportu Sztokholmskiego Międzynarodowego Instytutu Badań nad Pokojem. Tym samym wyprzedziły dotychczasowego lidera, Wielką Brytanię.

REKLAMA
REKLAMA

Globalne wydatki militarne rosną nieprzerwanie od jedenastu lat, osiągając w 2025 roku rekordowy poziom około 2,9 biliona dolarów. Na tym tle szczególnie wyróżniają się Niemcy – ich nakłady na obronność wzrosły o blisko 24 procent, sięgając około 114 miliardów dolarów.

Niemcy w „punkcie zwrotnym”

Niemcy pozostają czwartym największym wydawcą na cele wojskowe na świecie. W Europie nie mają sobie równych, a globalnie ustępują jedynie Stanom Zjednoczonym, Chinom i Rosji. Jednocześnie po raz pierwszy od 1990 roku przekroczyły próg 2 procent PKB na obronność, wyznaczony przez NATO.

Choć ten poziom nadal stanowi formalny punkt odniesienia, Sojusz przyjął już ambitniejsze cele. Podczas szczytu w Hadze w 2025 roku uzgodniono, że w dłuższej perspektywie państwa członkowskie powinny dążyć nawet do 5 procent PKB, uwzględniając szeroko rozumiane inwestycje w bezpieczeństwo.

SIPRI zwraca uwagę, że Niemcy trzeci rok z rzędu odnotowują dwucyfrowy wzrost wydatków wojskowych. Celem rządu jest osiągnięcie poziomu 3,5 procent PKB do 2029 roku. Tak znaczące zwiększenie nakładów stało się możliwe dzięki decyzjom podjętym po rosyjskiej inwazji na Ukrainę, kiedy to zawieszono konstytucyjny hamulec zadłużenia oraz utworzono specjalny fundusz w wysokości 100 miliardów euro na modernizację Bundeswehry.

Europa się zbroi – rośnie niepewność

Niemcy wpisują się w szerszy, ogólnoeuropejski trend intensywnego zbrojenia. W całej Europie wydatki wojskowe wzrosły średnio o około 14 procent. Zdaniem ekspertów SIPRI jest to bezpośrednia konsekwencja pogarszającego się środowiska bezpieczeństwa.

Analitycy podkreślają, że wraz z rosnącą niestabilnością międzynarodową państwa zwiększają nakłady na obronność. Kluczową rolę odgrywają trwające konflikty zbrojne – przede wszystkim wojna w Ukrainie, która generuje ogromne potrzeby finansowe. Równocześnie Rosja oraz część państw azjatyckich kontynuują zwiększanie swoich budżetów militarnych.

SIPRI nie przewiduje szybkiej poprawy sytuacji. W raporcie zaznaczono, że rok 2026 najprawdopodobniej nie przyniesie spadku liczby konfliktów w porównaniu z rokiem poprzednim. Do głównych czynników ryzyka zaliczono wojnę w Ukrainie, napięcia z Rosją oraz niepewność dotyczącą długoterminowego zaangażowania USA w europejski system bezpieczeństwa. W rezultacie wiele państw przyspiesza inwestycje we własne zdolności obronne.

USA zwalniają – ale tylko na chwilę

Stany Zjednoczone odnotowały w 2025 roku niewielki spadek wydatków wojskowych, głównie w wyniku ograniczenia wsparcia dla Ukrainy. Mimo to pozostają zdecydowanie największą potęgą militarną świata.

Eksperci oceniają jednak, że jest to zjawisko przejściowe i w kolejnych latach amerykańskie nakłady mogą ponownie wzrosnąć. Waszyngton nadal odgrywa aktywną rolę w polityce bezpieczeństwa, a prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podkreśla, że mimo napięć geopolitycznych USA będą kontynuować dostawy broni dla jego kraju.

Dane SIPRI pochodzą z corocznie aktualizowanej bazy wydatków wojskowych, uznawanej za jedno z najbardziej kompleksowych i wiarygodnych źródeł analiz globalnych trendów zbrojeniowych.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Czy Niemcy znów są chorym człowiekiem Europy? Ring w Berlinie

Najbogatsze kraje 2026: nowy wskaźnik spycha Francję i Niemcy z pierwszej dziesiątki

Niemcy nie lubią swoich posłów: 57 procent krytycznie ocenia Bundestag