W poniedziałek wieczorem stolica Rosji ponownie znalazła się pod śnieżną pokrywą, a temperatura spadła poniżej zera. Synoptycy zapowiadają, że mroźna aura utrzyma się co najmniej do środy.
Tak obfitych opadów śniegu 27 kwietnia nie odnotowano w historii obserwacji meteorologicznych w Moscow.
W nocy z poniedziałku na wtorek rosyjską stolicę systematycznie zasypywał śnieg, a do rana na drogach mogła utworzyć się pokrywa śnieżna o grubości sięgającej nawet 12 centymetrów – wynika z prognoz pogodowych.
Mieszkańcy Moskwy nie kryją zaskoczenia. „Nigdy wcześniej nie widzieliśmy czegoś takiego o tej porze roku” – przyznaje młoda kobieta na Placu Czerwonym. - „Jakie są moje emocje? Zachwyt! I zimno” - dodaje.
W Moskwie temperatury spadły poniżej zera. Synoptycy tłumaczą ten krótkotrwały powrót zimy wpływem cyklonu bałtyckiego. W mieście ogłoszono pomarańczowy poziom zagrożenia pogodowego, a służby ostrzegają przed możliwą dalszą intensyfikacją opadów śniegu, oblodzeniem oraz wystąpieniem tzw. suchych burz.
Warunki atmosferyczne poważnie utrudniają funkcjonowanie miasta. Ruch drogowy jest miejscami sparaliżowany, w niektórych rejonach pod ciężarem śniegu przewracają się drzewa, a część dzielnic obwodu moskiewskiego pozostaje bez dostaw prądu. W samym mieście zamknięto wiele parków, a wypożyczanie hulajnóg elektrycznych i rowerów zostało wstrzymane.
Według prognoz znacząca poprawa pogody ma nastąpić w środę.