Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Chiny wprowadziły nowy „podatek od prezerwatyw”. Mieszkańcy obawiają się zagrożeń dla zdrowia

Uczestnik przytula maskotkę w kształcie prezerwatywy podczas akcji promującej testy na HIV przed Światowym Dniem AIDS 1 grudnia. Pekin, Chiny, 27 listopada 2014 r.
Uczestnik przytula maskotkę prezerwatywy podczas wydarzenia promującego testy na HIV przed Światowym Dniem AIDS 1 grudnia, w Pekinie, w Chinach, 27 listopada 2014 r. Prawo autorskie  Ng Han Guan/AP Photo
Prawo autorskie Ng Han Guan/AP Photo
Przez AP z Euronews
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Eksperci ostrzegają przed możliwym wzrostem liczby nieplanowanych ciąż i chorób przenoszonych drogą płciową. Powodem są wyższe ceny antykoncepcji.

Chiny wkrótce zaczną pobierać podatek VAT od środków i produktów antykoncepcyjnych – po raz pierwszy od ponad trzech dekad. To wpisuje się w wysiłki Pekinu, by skłonić rodziny do posiadania większej liczby dzieci po latach ograniczania większości do jednego dziecka.

REKLAMA
REKLAMA

Od 1 stycznia „leki i produkty antykoncepcyjne” nie będą zwolnione z podatku – wynika z najnowszej ustawy o podatku od wartości dodanej. Takie towary jak prezerwatywy obejmie standardowy 13-procentowy VAT, nakładany na większość produktów.

Choć media państwowe nie nagłaśniają tej zmiany, temat zyskuje popularność w chińskich mediach społecznościowych. Wywołuje kpiny: internauci żartują, że tylko głupiec nie wie, iż wychowanie dziecka jest droższe niż używanie prezerwatyw, nawet opodatkowanych.

Poważniejsza jest obawa ekspertów, że wyższe ceny antykoncepcji mogą oznaczać więcej nieplanowanych ciąż i chorób przenoszonych drogą płciową.

Obowiązująca niegdyś polityka „jednego dziecka” rządzącej Partii Komunistycznej była egzekwowana od około 1980 r. do 2015 r. poprzez wysokie grzywny i inne sankcje, a czasem przymusowe aborcje. Zdarzało się, że dzieci urodzone ponad limit nie otrzymywały numeru identyfikacyjnego, co de facto pozbawiało je statusu obywateli.

W 2015 r. rząd podniósł limit urodzeń do dwojga dzieci. Gdy liczba ludności zaczęła osiągać szczyt, a potem spadać, w 2021 r. zwiększono go do trojga. Antykoncepcję aktywnie promowano; była łatwo dostępna, nierzadko bezpłatnie.

„To wyjątkowo bezwzględny ruch” – mówi Hu Lingling, matka pięciolatka, która zapewnia, że nie zdecyduje się na kolejne dziecko. Dodała, że jako buntowniczka „będzie świecić przykładem wstrzemięźliwości”.

„To także absurdalne, zwłaszcza w zestawieniu z przymusowymi aborcjami z czasów planowania rodziny” – dodała.

W 2024 r. w Chinach urodziło się 9,5 mln dzieci, czyli o około jedną trzecią mniej niż 14,7 mln w 2019 r. – podaje Krajowe Biuro Statystyczne. Stało się tak mimo wyższej niż zwykle dzietności, napędzanej tradycyjną preferencją, by rodzić w Roku Smoka, według chińskiej astrologii.

Ponieważ w Chinach liczba zgonów przewyższa liczbę urodzeń, Indie w 2023 r. wyprzedziły je i stały się najludniejszym krajem świata.

Wpływ tego podatku „na zachęcanie do wyższej dzietności będzie bardzo ograniczony. Dla par, które nie chcą dzieci albo kolejnego dziecka, 13-procentowy podatek na antykoncepcję raczej nie zmieni decyzji prokreacyjnych, zwłaszcza gdy zestawi się go z dużo wyższymi kosztami wychowania dziecka” – ocenia Qian Cai, dyrektorka Demographics Research Group na Uniwersytecie Wirginii w Stanach Zjednoczonych.

Mimo to wprowadzenie podatku jest „logiczne” – uważa Yi Fuxian, starszy naukowiec z Uniwersytetu Wisconsin-Madison w USA.

„Kiedyś kontrolowali populację, teraz zachęcają do posiadania większej liczby dzieci; to powrót do normalnych metod, które traktują te wyroby jak zwykłe towary” – dodał.

Antykoncepcja i ryzyko zakażeń przenoszonych drogą płciową

Jak w większości krajów, główny ciężar kontroli urodzeń w Chinach spoczywa na kobietach.

Prezerwatyw używa zaledwie 9 proc. par; 44,2 proc. stosuje wkładki domaciczne (IUD), 30,5 proc. wybiera sterylizację kobiet, a 4,7 proc. – sterylizację mężczyzn, wynika z badań Fundacji Billa i Melindy Gatesów z 2022 r. Pozostali stosują pigułkę lub inne metody.

Przy uwzględnieniu wieloletniego, ingerencyjnego podejścia władz do życia i ciała obywateli, część kobiet oburza próba ponownego wpływania na ich decyzje o posiadaniu dzieci.

„To taktyka dyscyplinująca, zarządzanie kobiecymi ciałami i moim pożądaniem” – mówi Zou Xuan, 32-letnia nauczycielka z Pingxiangu, w południowej prowincji Jiangxi.

Nie ma oficjalnych danych o skali rocznego zużycia prezerwatyw w Chinach, a szacunki są rozbieżne. Raport platformy analitycznej IndexBox podaje, że w 2020 r. w Chinach zużyto 5,4 mld sztuk prezerwatyw – to 11. z rzędu rok wzrostu.

Eksperci ostrzegają, że mniejsze użycie prezerwatyw może zwiększyć ryzyko dla zdrowia publicznego.

„Wyższe ceny mogą ograniczyć dostęp do antykoncepcji wśród uboższych grup, co może prowadzić do wzrostu liczby niezamierzonych ciąż i zakażeń przenoszonych drogą płciową (STI)” – zaznacza Qian Cai.

„W konsekwencji może to oznaczać więcej aborcji i wyższe koszty opieki zdrowotnej.”

Chiny mają jeden z najwyższych na świecie poziomów liczby aborcji: w latach 2014–2021 było ich 9–10 mln rocznie – wynika z danych Krajowej Komisji Zdrowia. Eksperci podkreślają, że faktyczna liczba może być wyższa, bo część osób szuka pomocy w nielegalnych klinikach.

W 2022 r. Chiny przestały publikować dane o aborcjach.

Rośnie też liczba zakażeń przenoszonych drogą płciową, mimo spadku w latach pandemii COVID-19. W 2024 r., według danych Krajowej Administracji ds. Kontroli i Zapobiegania Chorobom, odnotowano ponad 100 tys. przypadków rzeżączki i 670 tys. przypadków kiły.

Rośnie też liczba osób żyjących z AIDS i zakażeniem HIV, zwłaszcza wśród starszych Chińczyków. W 2024 r. wyniosła około 1,4 mln.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Jimmy Lai. Były prodemokratyczny potentat medialny z Hongkongu został skazany

Badanie: diety wegetariańskie i wegańskie mogą służyć dzieciom. Ale jest haczyk

Nowe badanie stawia na głowie powszechne zalecenia dietetyczne. Chodzi o mięso