Loader
Śledź nas
Reklama

11 lat po katastrofie Germanwings. Rodziny ofiar pozywają państwo niemieckie

Samolot Germanwings, zdjęcie archiwalne
Samolot Germanwings, archiwum Prawo autorskie  Copyright 2003 AP. All rights reserved.
Prawo autorskie Copyright 2003 AP. All rights reserved.
Przez Laura Fleischmann
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Ponad dekadę po katastrofie Germanwings sprawa wraca na wokandę. Tym razem rodziny ofiar pozywają nie linię lotniczą, lecz państwo niemieckie, zarzucając mu zaniedbania w nadzorze nad zdrowiem psychicznym pilota. Bliscy 30 ofiar domagają się odszkodowań sięgających 110 tys. euro.

Jedenaście lat po katastrofie Germanwings z 2015 roku przed Sądem Krajowym w Brunszwiku rozpoczyna się dziś nowe postępowanie. Trzydziestu bliskich ofiar pozywa Republikę Federalną Niemiec. W postępowaniu cywilnym domagają się odszkodowań w wysokości od 500 do 110 tys. euro.

REKLAMA
REKLAMA

Do katastrofy doszło 24 marca 2015 roku. Zginęło wówczas 144 pasażerów i sześciu członków załogi. Ówczesny drugi pilot, Andreas Lubitz, celowo skierował samolot w masyw górski we francuskich Alpach.

Zdaniem powodów przed katastrofą nie przeprowadzono wystarczającej kontroli zdolności Lubitza do wykonywania zawodu pilota. Jak przekazał rzecznik sądu, cytowany przez stację n-tv, nie przestrzegano również w pełni obowiązujących przepisów. Powodowie twierdzą, że ówczesne oceny lekarzy medycyny lotniczej zbyt powierzchownie uwzględniały możliwość występowania u Lubitza zaburzeń psychiatrycznych.

To właśnie te zaniedbania – argumentują powodowie – miały umożliwić mu celowe rozbicie samolotu.

Niejasna odpowiedzialność

Większość ofiar katastrofy pochodziła z Hiszpanii i Niemiec. Wśród nich było 16 uczniów i dwie nauczycielki jednej ze szkół w Nadrenii Północnej-Westfalii. Grupa wracała z wymiany uczniowskiej w Hiszpanii.

Wcześniej najbliżsi krewni ofiar otrzymali już po 10 tys. euro zadośćuczynienia. Dodatkowo przyznano im po 25 tys. euro „dziedzicznego zadośćuczynienia” za każdą osobę, która zginęła w katastrofie.

Jak poinformował rzecznik sądu krajowego w rozmowie z NDR, pierwszego dnia procesu prawdopodobnie nie dojdzie jeszcze do przeprowadzenia dowodów. Postępowanie może potrwać kilka dni, a nawet tygodni.

Na razie nie wiadomo, jakie są szanse powodów na wygraną. Wcześniej sąd wskazywał, że rodziny ofiar powinny kierować swoje roszczenia bezpośrednio do koncernu będącego właścicielem Germanwings, czyli Lufthansy. W poprzednich postępowaniach podnoszono jednak argument, że za medyczny nadzór nad pilotami nie odpowiada linia lotnicza, lecz państwo.

Dotychczasowe, zakończone niepowodzeniem pozwy kierowano przeciwko ośrodkowi szkolenia pilotów Lufthansy w Stanach Zjednoczonych.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Rodziny ofiar obchodzą 10. rocznicę katastrofy samolotu Germanwings

Haakon VIII nowym królem Norwegii. Obejmuje tron w trudnym momencie

11 lat po katastrofie Germanwings. Rodziny ofiar pozywają państwo niemieckie