Loader
Śledź nas
Reklama

Protest w Ceucie. Mieszkańcy blokowali konwój z pomocą dla imigrantów

ARCHIWUM: Migranci, którzy przepłynęli z Maroka do Hiszpanii, wracają na plażę po wydaleniu z tego rejonu poprzedniego dnia, 21 sierpnia 2026 r.
MATERIAŁ ARCHIWALNY: Migranci, którzy przepłynęli z Maroka do Hiszpanii wracają na plażę po wydaleniu z okolicy dzień wcześniej, 21 sierpnia 2026 r. Prawo autorskie  Foto AP/Antonio Sempere
Prawo autorskie Foto AP/Antonio Sempere
Przez Christina Thykjaer
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

Około stu mieszkańców próbowało zablokować konwój Czerwonego Krzyża z żywnością dla imigrantów. Protest zakończył się bez użycia siły, ale napięcie w mieście narasta po serii nocnych starć i incydentów.

W Ceucie ponownie rośnie napięcie. Po kilku dniach protestów i incydentów związanych z kryzysem migracyjnym dziesiątki mieszkańców próbowały w czwartek zablokować przejazd pojazdów Czerwonego Krzyża, które przewoziły pomoc dla imigrantów przebywających w rejonie El Trampolín.

REKLAMA
REKLAMA

Do protestu doszło zaledwie kilka godzin po kolejnej nocy incydentów w mieście autonomicznym. Wcześniej zatrzymano 12 imigrantów podejrzewanych o obrzucenie kamieniami wojskowego pojazdu, którym podróżowało czterech żołnierzy. Wszyscy odnieśli obrażenia. Były to kolejne zamieszki po nocnych starciach z ostatnich dni, w których uczestniczyli mieszkańcy, imigranci oraz służby bezpieczeństwa.

Do najnowszego incydentu doszło na drodze prowadzącej do plaży El Trampolín. Około stu osób usiadło na jezdni, próbując zatrzymać konwój Czerwonego Krzyża złożony z ciężarówki i trzech furgonetek przewożących żywność dla imigrantów. W trakcie protestu słychać było okrzyki: „Czerwony Krzyż to mafia!”. Zgromadzenie obserwowały liczne siły Policía Nacional, policji lokalnej oraz wojska.

Służby bezpieczeństwa próbowały udrożnić drogę, a funkcjonariusze negocjowali z protestującymi, nakłaniając ich do wycofania się i przepuszczenia konwoju. W tłumie dochodziło do sporów między osobami opowiadającymi się za utrzymaniem blokady a tymi, które były gotowe zastosować się do poleceń policji.

Ostatecznie demonstranci ustąpili. Funkcjonariusze nie musieli używać siły, a pojazdy z pomocą humanitarną mogły kontynuować przejazd.

Przedłużający się kryzys migracyjny coraz mocniej podsyca napięcia wśród części mieszkańców Ceuty. Czwartkowe zgromadzenie zostało zwołane za pośrednictwem mediów społecznościowych i nie miało wyraźnego lidera. Część mieszkańców twierdzi, że nie czuje się bezpiecznie, i domaga się podjęcia działań, które skłoniłyby nowo przybyłych do opuszczenia miasta. Aby zapobiec kolejnym starciom, służby bezpieczeństwa zwiększyły swoją obecność w głównych punktach zapalnych.

Do incydentu doszło niespełna miesiąc po masowym napływie imigrantów, do którego doszło pod koniec lipca. W ciągu zaledwie kilku godzin granicę między Marokiem a Ceutą przekroczyło wówczas ponad 72 tys. osób. Od tamtej pory kryzys nieustannie wywiera silną presję na miasto autonomiczne, zamieszkane przez około 85 tys. osób.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Ceuta: 16 napaści seksualnych od początku kryzysu migracyjnego, głównie na nieletnich

Ceuta: dwie noce protestów, rząd i media na celowniku

Policja pomyliła się w liczeniu nieletnich w Ceucie. Teraz trzeba zdecydować, co z nimi zrobić