Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Praca dzieci, wyzysk i wylesianie: czy to prawdziwy smak czekolady?

prezes Tony's Chocolonely, Douglas Lamont, w programie „The Big Question”.
Dyrektor generalny Tony's Chocolonely, Douglas Lamont, w programie The Big Question. Prawo autorskie  Euronews
Prawo autorskie Euronews
Przez Hannah Brown
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

„Konkurujmy na sklepowej półce, ale współpracujmy w łańcuchu dostaw” – powiedział Euronews prezes firmy Tony’s Chocolonely.

„Czy chcę podwoić skalę firmy? Oczywiście, że tak” – powiedział Euronews dyrektor generalny firmy Tony’s Chocolonely, Douglas Lamont.

REKLAMA
REKLAMA

Jednak w przeciwieństwie do wielu szefów firm Douglas nie kieruje się wyłącznie chęcią zwiększania zysków i wzrostu. Chce zmienić całą branżę czekoladową, a przed nim stoi bardzo trudne zadanie.

„Większy wolumen to więcej ziaren, a to z kolei większy wpływ bezpośrednio na życie rolników […] To podwojenie liczby ziaren, które kupujemy w sposób etyczny, płacąc rolnikom w Afryce Zachodniej cenę gwarantującą dochód wystarczający na godne życie”.

W tym odcinku programu „The Big Question” Douglas spotkał się z Hannah Brown, żeby porozmawiać o prawdziwej cenie czekolady i wyzwaniach związanych z walką z wyzyskiem.

Wyzysk w branży czekoladowej

Tony’s Chocolonely to producent czekolady założony w 2005 roku przez holenderskiego twórcę filmów dokumentalnych Teuna van de Keukena. Teun był przerażony skalą wyzysku w łańcuchu dostaw branży czekoladowej, a gdy jego film demaskujący te praktyki nie doprowadził do żadnych zmian, postanowił spróbować poprawić sytuację, działając od środka.

Dwadzieścia jeden lat później firma zaszła już bardzo daleko.

Zdecydowana większość czekolady, którą jemy w Europie, powstaje z ziaren kakaowca uprawianych na Wybrzeżu Kości Słoniowej i w Ghanie. Szacuje się, że w całej branży ok. 40% gospodarstw zajmujących się uprawą kakao doświadcza przypadków pracy dzieci.

Tony’s podaje, że w swoim łańcuchu dostaw ograniczyła ten odsetek do ok. 4%.

Douglas Lamont, dyrektor generalny Tony’s Chocolonely, był gościem Hannah Brown w programie „The Big Question”.
Douglas Lamont, dyrektor generalny Tony’s Chocolonely, był gościem Hannah Brown w programie „The Big Question”. Euronews

Kluczowe było wprowadzenie dla rolników stawki zapewniającej godne życie, którą firma płaci niezależnie od bieżącej ceny rynkowej kakao.

„Zawieramy z nimi długoterminowe, asymetryczne umowy – my zawsze kupimy od nich kakao po cenie zapewniającej godny dochód. Oni nie muszą sprzedawać nam ziaren, jeśli gdzie indziej dostaną wyższą cenę. To oddaje im władzę” – powiedział Douglas w programie „The Big Question”.

„Obecnie płacimy o 45% więcej niż wynosi cena u bramy gospodarstwa w Afryce Zachodniej, więc ten zestaw działań oznacza, że rolnik ma trochę więcej pieniędzy w kieszeni, może inwestować w swoje gospodarstwo i stać go na posłanie dzieci do szkoły”.

Douglas podkreśla, że możliwość pełnego śledzenia pochodzenia kakao to ważny pierwszy krok do budowania relacji z plantatorami oraz że unijne rozporządzenie w sprawie wylesiania będzie kluczowe, by taki wymóg objął całą branżę.

„W przypadku kakao wprowadza obowiązek pełnej identyfikowalności, tak aby każda firma wiedziała, z których gospodarstw pochodzi jej kakao” – dodał.

„Kiedy już znasz swoich rolników, relacja staje się znacznie bardziej bezpośrednia i chodzi wtedy o ekonomiczny argument za tym, by płacić im dochód zapewniający godne życie… W przeszłości wielkie koncerny twierdziły, że ustalenie pochodzenia kakao jest dla nich zbyt trudne”.

Jaka jest naprawdę cena czekolady?

Jako jedna z najszybciej rosnących marek czekolady na świecie Tony’s Chocolonely najwyraźniej robi coś dobrze. A może nawet dwie rzeczy.

„Nie jesteśmy naiwni i wiemy, że jeśli mamy tylko etykę, a produkt jest drogi i słaby, ludzie go nie kupią, a już na pewno nie wrócą po kolejny”.

„Pokazujemy, że taki model jest możliwy. Trzeba jednak mieć też naprawdę smaczny produkt, bo to właśnie efekt połączenia jednego z drugim działa” – mówi Douglas.

W 2025 roku wartość marki wzrosła o 20%, a obroty firmy przekroczyły 240 mln euro. Pod względem wolumenu sprzedaż zwiększyła się o 4%, a USA wyprzedziły Holandię i stały się ich najważniejszym rynkiem.

Choć Tony’s Chocolonely bywa postrzegana jako raczej droga tabliczka czekolady, Douglas podkreśla, że firma nie uważa się za markę z segmentu superpremium.

„Nasza tabliczka jest naprawdę duża i solidna w porównaniu z większością czekolad na półce” – wyjaśnia.

„W przeliczeniu na kilogram nasza czekolada jest zazwyczaj o 20–25% droższa od innych tabliczek na półce, co – moim zdaniem – jest ceną, którą warto zapłacić”.

Czy zmiana klimatu pozbawi nas czekolady?

Ekstremalne zjawiska pogodowe w ostatnich latach mocno odbiły się na zbiorach kakao, co wywindowało ceny ziaren.

Wzrost cen kakao przełożył się na podwyżkę cen detalicznych czekolady w 2025 roku o ok. 17,9% w całej UE – więcej niż w przypadku jakiejkolwiek innej żywności czy nawet napojów bezalkoholowych. W 2026 roku ten trend częściowo się odwrócił: ceny ziaren spadły z powodu mniejszego popytu i lepszych zbiorów.

„Nie cieszymy się z niskich cen na rynku. Chcemy stałej, solidnej ceny zapewniającej rolnikom dochód na godnym poziomie […] W ten sposób budujemy bardziej stabilną branżę. W ten sposób wyciągamy dzieci z pracy na plantacjach. W ten sposób zmieniamy ten sektor” – kontynuuje Douglas.

I choć zmiana klimatu najpewniej nadal będzie wpływać w przyszłości na ceny kakao, Douglas jest przekonany, że czekolada z nami zostanie.

„Uważam, że – jak w przypadku każdego surowca – jeśli inwestuje się w wydajność, inwestuje w rolnika i umożliwia mu osiąganie dochodu zapewniającego godne życie, tak aby uprawa kakao była atrakcyjną branżą dla ludzi w Afryce Zachodniej, zbiory stają się bardziej stabilne i wyrównane”.

„Oczywiście wciąż będą wahania klimatu z roku na rok, ale w dobrze doinwestowanej branży zmiany plonów będą znacznie mniejsze”.

„Jest też korzyść moralna: ograniczamy pracę dzieci i eliminujemy z sektora część problemów systemowych, takich jak wylesianie. Tak widzimy dalszą drogę”.

„Moim zdaniem istnieją bardzo czytelne argumenty ekonomiczne i moralne za taką zmianą” – podsumowuje Douglas.

The Big Questionto cykl Euronews Business, w którym rozmawiamy z liderami biznesu i ekspertami o najważniejszych tematach trafiających dziś na agendę.

Obejrzyj wideo powyżej, aby zobaczyć pełną rozmowę z Douglasem Lamontem z firmy Tony’s Chocolonely.

Dodatkowe źródła • Edited by Arno Aubert

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Czy zrównoważone paliwo lotnicze ochroni linie lotnicze przed szokiem cen paliwa

Arogancja, odporność, optymizm: sekretne cechy skutecznego przedsiębiorcy?

„Nasze systemy opieki zdrowotnej upadną”: czy AI może uratować branżę medyczną?