Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Czy zrównoważone paliwo lotnicze ochroni linie lotnicze przed szokiem cen paliwa

Matti Lievonen, dyrektor generalny EcoCeres, w programie „The Big Question”
Matti Lievonen, prezes EcoCeres, w programie «The Big Question» Prawo autorskie  Euronews
Prawo autorskie Euronews
Przez Hannah Brown & Angela Barnes
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

Do 2050 r. lotnictwo ma być neutralne klimatycznie, a branża zrównoważonych paliw lotniczych szykuje się na boom. Rozmawiamy z jednym z jej pionierów.

„Dziś wartość europejskiego rynku lotniczego sięga 56 mld dolarów. W 2030 roku przekroczy 100 mld dolarów” – powiedział w programie The Big Question dyrektor generalny EcoCeres, firmy rozwijającej zrównoważone paliwo lotnicze.

REKLAMA
REKLAMA

Czy jednak branża lotnicza może dalej rosnąć, a Europa jednocześnie realizować swoje cele klimatyczne? A w sytuacji coraz bardziej nieprzewidywalnej geopolityki, grożącej przerwami w dostawach paliw, w jaki sposób sektor będzie zasilał swoje samoloty?

Ostatnie wydarzenia podbiły cenę ropy powyżej 100 dolarów za baryłkę, co przełożyło się na dwukrotny wzrost ceny paliwa lotniczego – z 750 do 1500 dolarów.

W tym odcinku programu The Big Question dyrektor generalny EcoCeres, Matti Lievonen, pojawił się w studiu Angeli Barnes, aby wyjaśnić, dlaczego ich zrównoważone paliwo lotnicze (SAF) może być odpowiedzią na te wyzwania.

Jak powstaje zrównoważone paliwo lotnicze?

Paliwo SAF EcoCeres powstaje w bardzo podobny sposób jak tradycyjne paliwo lotnicze, jednak zamiast wydobycia paliw kopalnych wykorzystuje się istniejące surowce, takie jak zużyty olej posmażalniczy oraz tłuszcze zwierzęce i rybne.

Korzyści? Nawet o 90% mniejsza emisja gazów cieplarnianych.

Firma z siedzibą w Hongkongu ma już umowy z 350 tys. restauracji w całych Chinach, od McDonald’sa po Subway, które oddają zużyty olej kuchenny do wykorzystania w procesie produkcyjnym EcoCeres.

Opracowała własną technologię oczyszczania i przerobu tych „brudnych surowców”. Matti z dumą podkreśla, że wydajność procesu w EcoCeres jest „najlepsza na świecie” i sięga 85%.

Choć EcoCeres to stosunkowo młoda firma, wciąż postrzegająca się jako start‑up, już dziś jest drugim co do wielkości producentem w tej branży, z roczną produkcją na poziomie ok. 770 tys. ton.

Plany budowy trzeciego i czwartego zakładu oraz rozważane uruchomienie produkcji w Europie oznaczają, że ta skala znacząco wzrośnie.

Dyrektor generalny EcoCeres, Matti Lievonen, był gościem Angeli Barnes w studiu w najnowszym odcinku programu The Big Question.
Dyrektor generalny EcoCeres, Matti Lievonen, był gościem Angeli Barnes w studiu w najnowszym odcinku programu The Big Question. Euronews

Czy zrównoważone paliwo lotnicze podniesie ceny biletów?

EcoCeres współpracuje już z takimi liniami jak British Airways, Lufthansa, KLM czy Air France. Unijne przepisy nakazują obecnie domieszkę 2% SAF w paliwie lotniczym, która ma wzrosnąć do 6% w 2030 roku i do 70% w 2050 roku. Wiele przewoźników decyduje się jednak na wyższy udział SAF jeszcze przed wejściem tych wymogów w życie.

Standardowy lot między Hongkongiem a Londynem zużywa ok. 60 ton paliwa lotniczego, co oznacza, że produkcja EcoCeres na poziomie 770 tys. ton rocznie wystarcza na zasilenie dziesiątek tysięcy takich rejsów w ciągu roku.

Czy dla pasażerów oznacza to dopłatę? Matti szacuje, że na trasie Hongkong–Londyn przy 10‑procentowej domieszce SAF dopłata wyniosłaby ok. 42 euro na bilet.

„Uważam, że każdy z nas, jako jednostka, powinien wziąć odpowiedzialność za SAF. Gdy pytam linie lotnicze: ‘Jakie jest wasze największe ryzyko?’, wszystkie odpowiadają, że zmiana klimatu. Nie dziś, ale gdy pogoda staje się bardziej niebezpieczna, ludzie przestają latać” – wyjaśnił.

„Dlatego sądzę, że naszym wspólnym celem powinno być ograniczanie emisji w lotnictwie, ale też w innych środkach transportu. To oczywiście kwestia zmian klimatu, ale również bezpieczeństwa dostaw. I właśnie teraz to widzimy”.

Choć produkcja SAF jest dziś droższa, paliwo to jest w dużej mierze odporne na wahania cen ropy i gazu związane z napięciami geopolitycznymi. Podczas gdy cena paliwa lotniczego w ostatnim czasie podwoiła się, SAF podrożał jedynie o ok. 30%. Różnica cenowa maleje: przed ostatnimi kryzysami SAF kosztował 200–300% ceny tradycyjnego paliwa lotniczego, obecnie jest to ok. 150%.

Czy SAF oznacza koniec tanich lotów?

SAF może więc oznaczać niewielki wzrost cen biletów, jednak – jak podkreśla Matti – zasady będą takie same dla wszystkich przewoźników, więc różnice cenowe między liniami pozostaną.

„Jeśli dziś mają przewagę kosztową nad konkurentami, zachowają ją, nawet jeśli będą musieli doliczyć coś za zrównoważone paliwo lotnicze” – uspokaja.

„To ich naprawdę nie zabije, choć nie wiem, czy rozsądne jest, że latamy aż tak tanio. Sam nie wiem”.

The Big Questionto cykl Euronews Business, w którym rozmawiamy z liderami biznesu i ekspertami o najważniejszych tematach dzisiejszej agendy.

Obejrzyj wideo powyżej, aby zobaczyć pełną rozmowę z EcoCeres.

Dodatkowe źródła • Edited by Arno Aubert

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Arogancja, odporność, optymizm: sekretne cechy skutecznego przedsiębiorcy?

„Nasze systemy opieki zdrowotnej upadną”: czy AI może uratować branżę medyczną?

Poznaj współzałożyciela Airbnb: jak pomysł na zapłacenie czynszu stworzył branżowego giganta