Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Czy Portugalia rzeczywiście będzie jednym z najbardziej dotkniętych krajów UE, jeśli Trump nałoży 15-procentową taryfę celną?

Kontenery w porcie Sines, Portugalia, 12 lutego 2020 r.
Kontenery w porcie Sines, Portugalia, 12 lutego 2020 r. Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez João Azevedo
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Belgijski ekonomista Eric Dor, odpowiedzialny za obliczenia, wyjaśnia, że konieczne jest uwzględnienie zwolnień dotyczących produktów, przewidzianych w tekście prawnym regulującym stosowanie nowej jednolitej taryfy celnej.

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump ogłosił, że w najbliższy wtorek, 24 lutego, wejdzie w życie nowa globalna taryfa celna w wysokości 15 procent na produkty eksportowane do USA, ale oficjalne dokumenty wskazują, że liczba ta wynosi w rzeczywistości 10 procent.

REKLAMA
REKLAMA

Ten środek został przedstawiony w piątek, po decyzji Sądu Najwyższego USA, który orzekł, że podwyżka ceł na prawie wszystkie kraje na świecie ogłoszona przez Trumpa 2 kwietnia 2025 roku, nazwana przez niego "Dniem Wyzwolenia", była nielegalna.

Na kilka godzin przed wejściem w życie nowej jednolitej taryfy celnej, amerykańska agencja odpowiedzialna za usługi celne wysłała notatkę do importerów w kraju, w której poinformowano, że "wszystkie kraje zostaną obciążone 10-procentowym cłem na okres 150 dni, chyba że zostaną wyraźnie zwolnione".

Według źródeł rządu federalnego USA cytowanych przez amerykańską prasę, Trump nadal zamierza pobierać 15-procentową taryfę zgodnie z sekcją 122 ustawy o handlu z 1974 roku, ale nie podano daty podpisania formalnego zarządzenia prezydenckiego, które pozwoliłoby organom celnym na przeprowadzenie tej podwyżki.

Jeśli Waszyngton ostatecznie podniesie cła na towary importowane do 15 procent, Portugalia może być jednym z krajów Unii Europejskiej, które najbardziej ucierpią, jak podał we wtorek "Jornal de Negócios", opierając się na szacunkach opublikowanych przez belgijskiego ekonomistę Erica Dora z IÉSEG School of Management we Francji. Ale czy rzeczywiście tak jest?

Zwolnienia mogą złagodzić skutki ceł

Eric Dor**, z którym rozmawiał Euronews,** wyjaśnił, że średnia stawka różni się w zależności od różnych krajów eksportujących, "w zależności od składu produktów eksportowanych do USA".

Tekst prawny, opublikowany przez administrację USA w piątek ze wskazaniem jednolitej taryfy w wysokości 10 procent, przewiduje zwolnienia dla szeregu towarów, w tym farmaceutyków i elektroniki. "Kraje, które eksportują głównie towary zwolnione z cła do Stanów Zjednoczonych, będą karane niższą stawką celną niż kraje, które eksportują głównie towary nieobjęte zwolnieniem, a nawet towary o wysokiej zawartości stali lub aluminium, dla których stawka celna pozostaje na poziomie 50 procent" - mówi Dor w Euronews.

Zgodnie z porozumieniem handlowym osiągniętym w lipcu ubiegłego roku w Szkocji między UE a USA, podstawowa taryfa celna w wysokości 15 procent została ustalona na import z USA z bloku 27 państw, z 50-procentową stawką stosowaną do stali i aluminium, ale zwolnienia z niej zostały już zdefiniowane.

W rezultacie w grudniu, zauważa Eric Dor, "średnia stawka celna USA na import z Portugalii wynosiła zaledwie 8,54 procent", w porównaniu do "12,71 procent na import ze Szwecji". Z tego samego powodu "średnia stawka celna na import z USA od dużych eksporterów zwolnionych produktów farmaceutycznych, takich jak Irlandia, Belgia czy Francja, była jeszcze niższa" - dodaje Dor.

Belgijski ekonomista zwraca uwagę, że zgodnie z umową handlową UE-USA, która została zamrożona przez Parlament Europejski, Portugalia ma ósmą najniższą średnią stawkę celną na eksport do USA wśród krajów UE. Wynika to z faktu, że niektóre produkty eksportowane przez Portugalię do USA są zwolnione z cła na mocy lipcowej umowy dwustronnej, a także dlatego, że Portugalia eksportuje niewiele produktów do USA, które podlegają 50-procentowej taryfie celnej, jak podkreśla Dor.

Lista towarów zwolnionych z 10-procentowej globalnej taryfy celnej, która weszła w życie we wtorek, różni się od listy zwolnień w lipcowym porozumieniu UE-USA, co wprowadza "dużą niepewność", jak ostrzega Eric Dor. Dopiero okaże się, która lista zwolnień będzie obowiązywać kraje UE, ale nie tylko. "Nie wiadomo również, czy w przypadku krajów UE podstawowa 15-procentowa taryfa na towary nieobjęte zwolnieniem zostanie obniżona do 10 procent, czy też pozostanie na poziomie 15 procent" - zauważa Dor.

W rzeczywistości, gdyby zastosowano jednolitą 15-procentową taryfę, Portugalia byłaby ósmym krajem UE z największym wzrostem, rzędu 6,5 procent, jak potwierdza Dor, ale stałoby się tak tylko wtedy, gdyby cła obejmowały wszystkie importowane towary. Ekonomista podkreśla, że "tekst prawny opublikowany w piątek wspomina o wielu zwolnionych towarach", co złagodziłoby wpływ podatku, a nie wiadomo jeszcze, czy 10-procentowa stawka zostanie faktycznie podniesiona do 15 procent.

Czy 10-procentowa stawka miałaby inny wpływ?

Eric Dor wyjaśnia, że nie byłoby żadnych zmian, gdyby średnia stawka stosowana w krajach UE wynosiła 10 procent.

"Portugalia nadal miałaby ósmą co do wielkości różnicę" - wyjaśnił ekonomista Euronews, powtarzając, że jest to "wadliwa metodologia", a pomysł, że Portugalia byłaby ósmym najbardziej dotkniętym krajem w UE, opiera się na "błędnych lub niepewnych założeniach", ponieważ nie uwzględnia zwolnień.

Opublikowany w piątek tekst prawny nie tylko zawiera "wiele wyłączeń", ale te wyłączenia wydają się bardzo różnić od tych przewidzianych w umowie UE-USA, co podkreśla Dor.

"Potrzebne są zatem wyjaśnienia, zanim będzie można obliczyć nowe średnie cła na import z każdego kraju UE" - podsumowuje.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

UE żąda od Trumpa wywiązania się z obietnic handlowych po zablokowaniu ceł

Trump zapowiada nowe 10-procentowe „globalne” cła po decyzji Sądu Najwyższego USA

Strefa euro kończy 2025 rok z niespodziewaną nadwyżką handlową 12,6 mld euro