Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Węgry wstrzymują pomoc dla Ukrainy i nowy pakiet sankcji wobec Rosji

Węgierski minister spraw zagranicznych w Brukseli.
Węgierski minister spraw zagranicznych w Brukseli. Prawo autorskie  Copyright 2026 The Associated Press. All rights reserved.
Prawo autorskie Copyright 2026 The Associated Press. All rights reserved.
Przez Maria Tadeo
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Węgry zablokowały decyzje UE o wsparciu Ukrainy i sankcjach wobec Rosji. Spór wywołały napięcia polityczne na linii Budapeszt-Kijów.

Węgierski minister spraw zagranicznych Péter Szijjártó przybył do Brukseli, by bronić stanowiska swojego kraju.

REKLAMA
REKLAMA

Budapeszt zagroził podwójnym wetem w sprawie awaryjnej pożyczki dla Ukrainy oraz nowego pakietu sankcji wobec Rosji.

Szijjártó określił działania Kijowa, Brukseli i węgierskiej opozycji jako skoordynowany sabotaż.

23 lutego, podczas spotkania ministrów spraw zagranicznych Szijjártó zarzucił Ukrainie polityczne gry, które miały zakłócić tranzyt rosyjskiej ropy przez główny rurociąg łączący Rosję z Węgrami.

Spór dotyczy styczniowego incydentu, w którym rurociąg Przyjaźń został uszkodzony w wyniku trafienia dronem.

UE i Ukraina twierdzą, że odpowiedzialna za to jest Rosja, co ograniczyło normalny przepływ surowca.

Ukraiński minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha, łącząc się ze spotkaniem zdalnie, podkreślił, że sytuacja jest skomplikowana z powodu ciągłych ataków na ukraińską infrastrukturę energetyczną.

Zapewnił, że podjęto starania naprawcze.

Aby rozwiązać impas, minister Luksemburga Xavier Bettel zaproponował wysłanie inspektorów z Węgier i Słowacji na miejsce, co Sybiha zaakceptował po uzyskaniu odpowiednich zezwoleń.

Kilka godzin później Szijjártó oświadczył na konferencji prasowej, że jego ukraiński odpowiednik był wyraźnie "zakłopotany". Ukraina jednak zaprzecza oskarżeniom.

Mimo to Szijjártó zarzucił ukraińskiemu szefowi dyplomacji kłamstwo i stwierdził, że rosyjski bezzałogowiec uszkodził kontener, a nie rurociąg.

Tymczasem, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wskazał na zdjęcia satelitarne, które mają potwierdzać atak dronów.

Po powrocie do Brukseli Szijjártó skrytykował szefową unijnej dyplomacji, Kaję Kallas, za brak możliwości zadania bezpośredniego pytania ukraińskiemu ministrowi.

Podkreślił, że spór ma charakter polityczny, a Węgry nie wycofają weta, dopóki tranzyt ropy przez rurociąg Przyjaźń nie zostanie wznowiony.

Słowacja poparła stanowisko Budapesztu, unikając wzmianki o Rosji, a następnie ogłosiła odcięcie awaryjnych dostaw energii dla Ukrainy.

W tym czasie wysiłki UE, mające wesprzeć finanse Ukrainy i nałożyć nowe sankcje na Rosję za czteroletnią inwazję, pozostają w zawieszeniu.

Państwa wspierające Kijów uważają, że Budapeszt przekroczył granicę, a UE stoi przed koniecznością reformy procesu decyzyjnego, by uniknąć pułapki błędnego koła weta.

Nadużywanie prawa weta i dążenie do jednomyślności

Dyplomaci podkreślają, że incydent ponownie wywoła dyskusję o kwalifikowanej większości w decyzjach dotyczących polityki zagranicznej oraz o art. 7 traktatów UE, pozwalającym na zawieszenie prawa głosu państwa członkowskiego.

W liście do premiera Viktora Orbána przewodniczący Rady António Costa ostrzegł, że Węgry ryzykują naruszenie zasady lojalnej współpracy, obowiązującej wszystkie kraje UE.

W grudniu przywódcy UE zgodzili się na awaryjną pożyczkę wspieraną przez 24 państwa, z wyłączeniem Węgier, Słowacji i Czech.

Litewski minister spraw zagranicznych Kęstutis Budrys wskazał, że ciągłe weta Budapesztu nie mogą pozostać bez konsekwencji.

"Musimy albo zrewidować proces decyzyjny, albo uprawnienia jednego z państw członkowskich" - powiedział.

"Nie możemy być blokowani przez jedno państwo i musimy sprawdzić, czy jako 27 krajów jesteśmy skuteczni" - zaznaczył.

Komentarze te ujawniają rosnącą frustrację UE, ale także ograniczenia Komisji Europejskiej, która obawia się instrumentalizacji działań w kontekście kampanii wyborczej Orbána przed głosowaniem 12 kwietnia.

Orban przedstawia Zełenskiego jako skorumpowanego, a Brukselę - utożsamianą z Ursulą von der Leyen - jako współpracującą z opozycją w celu przejęcia władzy.

Ostatnie sondaże pokazują, że obecny premier Węgier traci przewagę, a spór o gazociąg wykorzystuje w narracji suwerenności narodowej i potencjalnego wzrostu cen energii w Węgrzech.

Dyplomaci przyznają, że kompromis jest trudny do osiągnięcia.

"Energia jest wykorzystywana jako narzędzie polityczne do wzmocnienia narracji Orbána" - podkreślają.

Komisja Europejska stara się znaleźć sposób, by pakiet sankcji i pożyczka zostały utrzymane, a Ursula von der Leyen zaznaczyła, że Bruksela ma "opcje i wykorzysta je" w celu doprowadzenia pakietu do końca.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Sikorski krytykuje węgierskie weto ws. Ukrainy jako "eskalację", która "faworyzuje Putina"

UE oskarża Węgry o nielojalność za zawetowanie 90 mld euro pożyczki dla Ukrainy

Węgry wstrzymują pomoc dla Ukrainy i nowy pakiet sankcji wobec Rosji