Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Miedwiediew grozi Zachodowi atakiem nuklearnym po doniesieniach o broni dla Ukrainy

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski z premierem Wielkiej Brytanii Keirem Starmerem, prezydentem Francji Emmanuelem Macronem i kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem, 8 grudnia 2025 r.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski z premierem Wielkiej Brytanii Keirem Starmerem, prezydentem Francji Emmanuelem Macronem i kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem, 8 grudnia 2025 r. Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez Estelle Nilsson-Julien & Tamsin Paternoster & Noa Schumann
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Moskwa oskarża Paryż i Londyn o plany przekazania Ukrainie broni jądrowej. W odpowiedzi Dmitrij Miedwiediew zagroził atakami nuklearnymi wobec Kijowa i Zachodu.

Wiceszef rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa Dmitrij Miedwiediew zagroził Kijowowi, Paryżowi i Londynowi użyciem broni jądrowej.

REKLAMA
REKLAMA

Była to reakcja na rozpowszechniane przez Kreml twierdzenia, jakoby Francja i Wielka Brytania przygotowywały się do przekazania Ukrainie arsenału nuklearnego.

Rosyjska Służba Wywiadu Zagranicznego (SVR) poinformowała, że "Londyn i Paryż" planują uzbroić Kijów w "bombę atomową".

Według tej wersji wydarzeń zachodni sojusznicy dążą do pokonania Rosji rękami ukraińskiej armii.

Doniesienia natychmiast podchwyciła państwowa agencja TASS, a prokremlowskie profile w mediach społecznościowych zaczęły mówić o "rażącym naruszeniu prawa międzynarodowego".

Na poparcie tych oskarżeń nie przedstawiono żadnych dowodów.

Tezy Moskwy stoją w sprzeczności z Układem o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej (NPT).

Dokument dopuszcza posiadanie broni nuklearnej przez pięć państw: Francję, Wielką Brytanię, Chiny, Rosję i Stany Zjednoczone.

Jednocześnie zabrania przekazywania jej krajom, które takiego statusu nie mają. Ukraina do nich należy.

Zrzut ekranu z oświadczenia rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych
Zrzut ekranu z oświadczenia rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Russia's Ministry of Foreign Affairs

Rosyjskie zarzuty pojawiły się w czasie czwartej rocznicy pełnoskalowej inwazji na Ukrainę, rozpoczętej w lutym 2022 roku.

Działania Moskwy zostały powszechnie uznane za naruszenie Karty Narodów Zjednoczonych.

Rzecznik ukraińskiego MSZ Heorhij Tychyj powiedział agencji Reuters, że rosyjscy urzędnicy "po raz kolejny próbują wskrzesić mit o bombie".

Podobne stanowisko zajęło konto French Response, powiązane z francuskim resortem spraw zagranicznych i zajmujące się walką z dezinformacją.

"Cztery lata po swojej ‘trzydniowej wojnie’ Rosja wolałaby, aby opinia publiczna zajmowała się francuskimi i brytyjskimi bombami atomowymi" - przekazano we wpisie.

Autorzy podkreślili, że nuklearny szantaż nie zmieni międzynarodowego poparcia dla Ukrainy.

Brytyjskie Ministerstwo Obrony nie odniosło się oficjalnie do sprawy.

"Sky News" poinformowało jednak, że rząd w Londynie już wcześniej zdementował te doniesienia, wskazując, że "nie ma w nich prawdy".

Niemcy "odmówiły udziału" w przedsięwzięciu

W komunikacie SVR znalazło się również stwierdzenie, że niemiecki rząd miał nie zgodzić się na udział w rzekomym planie.

"Berlin rozważnie odmówił wzięcia udziału w tym niebezpiecznym przedsięwzięciu" - napisano.

Rzecznik niemieckiego Ministerstwa Obrony oświadczył, że resort nie komentuje doniesień medialnych ani oświadczeń pochodzących z rosyjskich źródeł.

Gdyby informacje SVR były prawdziwe, oznaczałoby to złamanie postanowień NPT przez Francję i Wielką Brytanię.

Traktat jednoznacznie zakazuje przekazywania broni jądrowej państwom nieposiadającym takiego arsenału.

Poza Paryżem i Londynem status państw nuklearnych mają jedynie Chiny, Rosja i Stany Zjednoczone.

Ukraina zrzekła się odziedziczonej po ZSRR broni jądrowej w 1994 roku na mocy Memorandum Budapeszteńskiego.

W zamian otrzymała gwarancje bezpieczeństwa od Rosji, Wielkiej Brytanii i USA.

Prezydent Wołodymyr Zełenski wielokrotnie podkreślał, że strategicznym celem Kijowa jest członkostwo w NATO.

Zaznaczał jednak, że w razie przeciągającej się procedury akcesyjnej kwestia odstraszania mogłaby powrócić do debaty.

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa, Niemcy, 13 lutego 2026 r.
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa, Niemcy, 13 lutego 2026 r. Michaela Stache/Pool Photo via AP

Nie ma precedensu, by Francja lub Wielka Brytania przekazały swoje głowice innemu państwu.

W NATO funkcjonuje mechanizm współdzielenia broni jądrowej, ale obejmuje wyłącznie członków Sojuszu. Ukraina nim nie jest.

Podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa kanclerz Niemiec Friedrich Merz oraz prezydent Francji Emmanuel Macron mówili o wzmocnieniu europejskiego odstraszania nuklearnego i możliwej koordynacji między sojusznikami.

Rozmowy dotyczyły jednak strategii bezpieczeństwa, a nie transferu broni do Ukrainy.

Eksperci przypominają, że podobne narracje pojawiały się już wcześniej.

W 2022 roku Rosja oskarżała Kijów o przygotowywanie bomby.

Inspektorzy Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej nie znaleźli wówczas żadnych dowodów potwierdzających te zarzuty.

Zdaniem analityka ds. Europy i Eurazji oraz visiting fellow w School of Transnational Governance Denisa Cenusy, rozpowszechnianie takich informacji przed symbolicznymi rocznicami ma charakter propagandowy.

Służy odwróceniu uwagi i podważeniu wiarygodności zachodnich partnerów Ukrainy.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Amerykańska broń nuklearna w Niemczech: "kto strzela pierwszy, umiera drugi"

Trump sugeruje, że USA wznowią testy broni nuklearnej po raz pierwszy od 30 lat

Ćwiczenia NATO rozpoczną się w przyszłym tygodniu i skupią się na ochronie broni nuklearnej sojuszu