Śledź nas
Reklama

Rosyjskie bomby spadły na obwód zaporoski. Nie żyją co najmniej 24 osoby

Pracownicy miejscy sprzątają gruzy z ulicy w pobliżu samochodu zniszczonego w rosyjskim ataku w Zaporożu na Ukrainie, w poniedziałek, 26 października 2026 r.
Pracownicy miejscy sprzątają gruzy z ulicy obok samochodu zniszczonego w rosyjskim ataku w Zaporożu na Ukrainie, w poniedziałek 26 października 2026 r. -  Prawo autorskie  Copyright 2026 The Associated Press. All rights reserved
Prawo autorskie Copyright 2026 The Associated Press. All rights reserved
Przez Nathan Rennolds
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Nadzieje na pokojowy przełom na Ukrainie szybko zgasły. Zaledwie kilka dni po humanitarnym rozejmie Rosja przeprowadziła śmiertelny atak na obwód zaporoski. Zginęły co najmniej 24 osoby, a Wołodymyr Zełenski zaapelował o zdecydowaną reakcję świata.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył, że nadzieje na „postęp w kierunku pokoju”, które pojawiły się po lokalnym rozejmie w ubiegłym tygodniu, zostały przekreślone przez śmiercionośne rosyjskie ataki na południowo-wschodnią Ukrainę.

REKLAMA
REKLAMA

Jak poinformowała Państwowa Służba Ukrainy ds. Sytuacji Nadzwyczajnych (DSNS), w poniedziałek rosyjski atak z użyciem bomb lotniczych na obwód zaporoski doprowadził do śmierci co najmniej 24 osób, w tym dwóch ratowników i czterech policjantów. Kolejnych pięć osób zostało rannych.

Gubernator obwodu zaporoskiego Iwan Fedorow przekazał, że rosyjskie wojska przez cały dzień zrzuciły na osadę Komyszuwacha „co najmniej dziewięć bomb KAB-3000”.

„Na miejscu pracują wszystkie służby ratunkowe, a pracownicy komunalni usuwają gruzy” – napisał w serwisie Telegram.

Wołodymyr Zełenski określił atak jako „absolutnie przerażający”. Podkreślił, że jego celem była „szkoła wykorzystywana do celów humanitarnych”, w której część mieszkańców otrzymywała pomoc.

„Po pierwszym uderzeniu bombą lotniczą nastąpił podwójny atak: zrzucono kolejne dziewięć bomb, celując bezpośrednio w schron, w którym ludzie szukali osłony” – napisał ukraiński prezydent w serwisie X.

Opublikowane przez DSNS zdjęcia z miejsca ataku ukazują skalę zniszczeń. Budynek został niemal całkowicie obrócony w gruzy, a w pobliżu widoczny jest prawdopodobnie spalony autobus.

Rosja liczy na kolejne zabójstwa

W swoim wpisie Zełenski podkreślił również, że rosyjskie ataki przekreśliły nadzieje na zbliżenie się do porozumienia pokojowego.

„Po operacji humanitarnej w Ołeszkach pojawił się moment, w którym kolejne kroki mogły pokazać, że postęp w kierunku pokoju jest możliwy” – napisał ukraiński prezydent.

W sobotę ewakuowani z okupowanego przez Rosję miasta Ołeszki, położonego w południowej części obwodu chersońskiego, dotarli na terytorium Ukrainy. Ich transport odbył się przez Białoruś w ramach rzadko spotykanego rozejmu humanitarnego między Kijowem a Moskwą.

Zełenski ocenił jednak, że atak w obwodzie zaporoskim pokazał, iż Rosja „wysyła całkowicie odwrotny sygnał” i „liczy na kolejne zabójstwa”.

„Musi być na to odpowiedź – odpowiedź świata. Silna i zdecydowana” – dodał.

Władze obwodu chersońskiego poinformowały z kolei, że w poniedziałek Rosja wznowiła ataki na region. Doszło do uderzenia drona w rejonie Korabelnym, w wyniku którego obrażenia od odłamków odniosła 62-letnia kobieta oraz 73-letni mężczyzna.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Ukraina chce przeznaczyć 1 mld euro z unijnej pożyczki na wspólną produkcję uzbrojenia

Ukraina i Rosja zgłaszają cyberataki na aplikacje alarmowe po zakończeniu rozejmu w Chersoniu

Rosyjskie bomby spadły na obwód zaporoski. Nie żyją co najmniej 24 osoby