Śledź nas
Reklama

Odliczanie do „krótkich, ostrych” ataków USA na Iran; WSJ: Vance pisze list do Mohsena Rezai

wiceprezydent USA JD Vance
JD Vance, wiceprezydent USA -  Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez Farhad Mirmohammadsadeghi
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Na niecały tydzień przed wyborami środka kadencji do Kongresu USA, gdy Trump wielokrotnie mówi o możliwym wznowieniu ataków na Iran po głosowaniu, "Wall Street Journal", powołując się na urzędników USA i źródła, donosi, że J.D. Vance napisał list do Mohsena Rezaiiego, by wznowić rozmowy.

Według jednego z dobrze poinformowanych źródeł, wiceprezydent USA JD Vance wysłał list na polecenie prezydenta USA Donalda Trumpa do Mohsena Rezai, sekretarza Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu.

REKLAMA
REKLAMA

Zgodnie z tym doniesieniem Vance próbuje ustalić, czy Teheran i Waszyngton mogą znaleźć wystarczająco dużo wspólnych punktów, by przekonać Donalda Trumpa, aby powstrzymał się od wydania ostatecznego rozkazu przeprowadzenia „krótkiego, ale gwałtownego” ataku na Iran w nadchodzących tygodniach.

Część amerykańskich urzędników uważa, że rozmowy z radykalnymi przedstawicielami władz Iranu, którzy po zabiciu Alego Chameneiego, byłego przywódcy, oraz innych najwyższych rangą przedstawicieli Islamskiej Republiki w atakach USA i Izraela zyskali w Teheranie większą władzę, mogą przynieść lepsze rezultaty dyplomatyczne.

Donald Trump powiedział w ubiegłym tygodniu, że jego administracja nie prowadzi rozmów z Irańczykami i wspomniał o możliwych, rychłych atakach na Iran. Stwierdził: „Nie prowadzimy z nimi negocjacji. Cokolwiek się stanie, stanie się i stanie się to wkrótce”.

Według jednego ze źródeł, list Vance’a i późniejsze rozmowy między irańskimi i amerykańskimi urzędnikami nie zawierały konkretnych szczegółów propozycji pokojowej, lecz koncentrowały się na możliwym ramowym zarysie negocjacji. Mohsen Rezai powiedział w ubiegłym tygodniu, że Iran nie będzie rozmawiał z Waszyngtonem, dopóki nie zostaną spełnione niektóre podstawowe, jasno określone żądania tego kraju.

Jak podaje „Wall Street Journal”, choć Vance w swoich publicznych wystąpieniach popiera wojnę z Iranem, w prywatnych rozmowach miał wyrażać wątpliwości co do jej przedłużania.

Rzecznik Vance’a odmówił komentarza na temat tych rozmów. Biały Dom przekazał prośbę o komentarz do biura wiceprezydenta. Rzecznik irańskiego ministerstwa spraw zagranicznych powiedział z kolei, że nie ma informacji o kontaktach JD Vance’a.

Mimo to Donald Trump, zapytany, czy polecił Vance’owi rozmawiać z irańskimi urzędnikami w sprawie rozpoczęcia rozmów pokojowych, odparł: „Nie, chodzi o to, że oni potrzebują pomocy, żeby zdobyć sprzęt medyczny i inne rzeczy. Zapytał mnie o zdanie, a ja powiedziałem: jeśli chcesz to zrobić, w porządku. Zasadniczo chodziło o dostarczenie sprzętu dla ludzi, którzy nie są w dobrym stanie”.

Minister spraw zagranicznych Islamskiej Republiki Iranu, Abbas Arakczi, napisał w środę w serwisie społecznościowym X: „Podczas gdy nasze dzielne siły zbrojne są w pełni gotowe do obrony ojczyzny, Iran nadal daje dyplomacji szansę na sukces”.

Dodał: „Pozostajemy w bliskim, stałym kontakcie z mediatorami, aby analizować pomysły, które mogą zagwarantować realizację naszego siedmiodniowego planu nawet w krótszym czasie niż tydzień”.

Jaka jest treść listu?

Jak podaje Axios, powołując się na jednego z amerykańskich urzędników, JD Vance podkreślił w liście, że wszelkie rozmowy w sprawie powstrzymania amerykańskich ataków wojskowych „wymagają dyskusji o kwestii nuklearnej”.

List Vance’a do Mohsena Rezai, skoncentrowany na możliwym wznowieniu negocjacji między USA a Iranem, jest uznawany za najwyższego szczebla próbę nawiązania kontaktu z Iranem ze strony USA w ostatnich miesiącach.

Zgodnie z tym doniesieniem Vance zaproponował Donaldowi Trumpowi, by wysłać list do Mohsena Rezai. Według jednego z amerykańskich urzędników „prezydent z zadowoleniem przyjął pomysł wysłania tego listu”. Ten urzędnik odmówił jednak podania daty wysłania korespondencji.

Ostrzeżenie USA i zintensyfikowane wysiłki mediatorów

Wraz ze zbliżaniem się wyborów uzupełniających w USA narastają obawy, że groźba Donalda Trumpa dotycząca wznowienia ataków na Iran może zostać spełniona.

Tymczasem, jak podaje Associated Press, powołując się na dwóch dobrze poinformowanych dyplomatów, amerykańscy urzędnicy ostrzegli kilka państw Bliskiego Wschodu i regionalnych sojuszników, by byli przygotowani na ewentualne wznowienie operacji wojskowych przeciwko Iranowi po przyszłotygodniowych wyborach uzupełniających w USA, a także na możliwe działania odwetowe Iranu wobec tych krajów. „Wall Street Journal” poinformował wczoraj wieczorem o takim ostrzeżeniu po raz pierwszy.

Dyplomaci podkreślili, że Trump wciąż nie podjął ostatecznej decyzji w sprawie nowych ataków na Iran.

Reuters podał w środę, powołując się na osobę znającą przebieg rozmów między Iranem a mediatorami, że przedstawiciele Kataru przekazali do Teheranu projekt nowego porozumienia mającego zakończyć wojnę Iranu z USA i Izraelem.

To źródło, które nie jest Irańczykiem, powiedziało, że projekt nowej umowy pokojowej, mającej zakończyć wojnę trwającą od ośmiu miesięcy, został przekazany w niedzielę, a irańscy urzędnicy go analizują. Oczekuje się, że Teheran odpowie na propozycję do końca tygodnia.

Według tego źródła oferta Kataru wyznacza siedmiodniowy harmonogram zajęcia się obawami Teheranu i Waszyngtonu i przewiduje codzienne działania budujące zaufanie, które każda ze stron powinna podjąć. Zgodnie z jego słowami realizacja tego harmonogramu może się rozpocząć już na początku przyszłego tygodnia, a kilka państw miałoby pełnić rolę gwarantów wykonania porozumienia.

Niedługo po pojawieniu się tych informacji jeden z wysokich rangą irańskich urzędników uczestniczących w rozmowach powiedział, że Katar przedstawił jedynie „nieakceptowalne pomysły, a nie propozycję”. Podkreślił też, że polityka Teheranu, polegająca na nieokazywaniu żadnej elastyczności w kwestii nuklearnej, nie uległa zmianie.

W poniedziałek wysocy przedstawiciele Arabii Saudyjskiej, Pakistanu i Turcji, którzy przybyli z wizytą do Teheranu, spotkali się z prezydentem Iranu Masudem Pezeshkianem, Abbaseem Arakczim oraz Mohsenem Rezai.

Jak podają „The Guardian” i Amwaj Media, ta podróż była częścią regionalnych wysiłków zmierzających do zapobieżenia nowej fazie wojny z USA i Izraelem.

Zgodnie z tymi relacjami działania te obejmują ponowne otwarcie cieśniny Ormuz, zmniejszenie presji gospodarczej na Iran oraz zatrzymanie walk w Jemenie, ale wciąż napotykają na spory dotyczące kolejności realizacji zobowiązań i nuklearnych żądań Waszyngtonu.

„The Guardian” opisuje plan, zgodnie z którym cieśnina Ormuz zostałaby ponownie otwarta w ciągu czterech dni po zniesieniu sankcji, a Huti wycofaliby znaczną część swoich sił z pozycji wewnątrz Jemenu. Amwaj Media, analizując irańską propozycję, pisze, że Teheran zadeklarował gotowość do skrócenia czasu realizacji swojego planu, jednak samo zmniejszenie liczby dni nie usuwa rozbieżności z USA.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Putin spotyka się w Moskwie z przywódcami Iranu i Kataru

Ropa tanieje ponad 6% z wojennych maksimów, gdy przyspiesza dyplomacja wobec Iranu

Odliczanie do „krótkich, ostrych” ataków USA na Iran; WSJ: Vance pisze list do Mohsena Rezai