Przywódcy Rosji, Iranu i Kataru omawiają w Moskwie kryzys na Bliskim Wschodzie oraz napięcia na rynku energii po zakłóceniu dostaw. Twierdzą, że problemy da się rozwiązań bez udziału USA
We wtorek w Moskwie odbyły się rozmowy prezydenta Rosji Władimira Putina z prezydentem Iranu Masudem Pezeszkianem oraz emirem Kataru, szejkiem Tamimem ibn Hamadem Al-Sanim. Równolegle doszło do dwustronnych rozmów przywódców Iranu i Kataru. Spotkania odbyły się w warunkach utrzymującej się niestabilności na Bliskim Wschodzie i napięcia na globalnym rynku energii.
Walki na Bliskim Wschodzie, będące skutkiem wojny Stanów Zjednoczonych i Izraela z Iranem, doprowadziły do zakłóceń w dostawach surowców energetycznych na światowy rynek. Ich przyczyną jest blokada cieśniny Ormuz oraz ataki na infrastrukturę, także w Katarze.
Iran: sytuację w regionie można uregulować bez udziału USA
„Jesteśmy sąsiadami, mamy wiele wspólnych interesów i pracujemy nad ich realizacją. Liczymy, że sytuacja będzie się rozwijać w pozytywnym kierunku” – oświadczył Putin podczas rozmów z Pezeszkianem, podkreślając „ścisłą współpracę” między obu krajami. Zdaniem Putina, obroty handlowe między Rosją a Iranem w pierwszych ośmiu miesiącach bieżącego roku wzrosły o 10,4 proc., a budowa elektrowni jądrowej w Buszerze w Iranie z udziałem Rosji trwa.
Odpowiadając na słowa Putina, Pezeszkian podkreślił, że jest przekonany, iż obecną sytuację w regionie można uregulować bez pomocy USA.
„Uważam, że jesteśmy w stanie rozwiązywać nasze problemy w regionie, nie polegając na Stanach Zjednoczonych” – powiedział Pezeszkian, dodając, że wielostronnej współpracy w regionie przeszkadzają wciąż obowiązujące «jednostronne sankcje» ze strony USA.
Rosję i Iran od dawna łączy porozumienie o współpracy wojskowej, w tym w zakresie przekazywania technologii bezzałogowych statków powietrznych.
Choć Rosja nie brała bezpośredniego udziału w wojnach w tym regionie, przedstawiciele USA i państw europejskich twierdzili, że Moskwa dzieliła się z Iranem danymi wywiadowczymi. Kreml wykorzystał też irańskie technologie podczas pełnoskalowej inwazji na Ukrainę, uruchamiając produkcję dronów „Shahed”, które od kilku lat terroryzują mieszkańców Ukrainy. Ukraina z kolei atakuje rosyjskie rafinerie naftowe, by wywrzeć presję na Kreml, osłabić zdolności Rosji do prowadzenia wojny i doprowadzić do jej zakończenia.
Katar: Iran musi przestać grozić państwom regionu
Podczas rozmów z Putinem emir Kataru stwierdził, że wojna Stanów Zjednoczonych i Iranu „negatywnie odbija się na wszystkich”.
„Jak już pan zauważył, nasz region niestety przeżywa trudny okres – przede wszystkim z powodu utrzymującego się napięcia w relacjach między Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Ta sytuacja ma negatywny wpływ na wszystkich, w tym na państwa sąsiednie, zwłaszcza w zakresie energetyki i kryzysu w cieśninie Ormuz. Liczymy na Rosję i na pańską osobistą rolę, panie prezydencie, w jak najszybszym wypracowaniu rozwiązań” – powiedział emir Kataru, szejk Tamim ibn Hamad Al-Sani.
Podczas spotkania z emirem Kataru Putin stwierdził, że stabilność globalnego rynku energii zależy „od skutecznej naszej wspólnej pracy” i „koordynacji”. Dodał, że „skromne” obroty handlowe między obu krajami wzrosły o 10 proc.
Na marginesie moskiewskiego szczytu odbyły się także rozmowy przywódców Iranu i Kataru, podczas których omówili wojnę na Bliskim Wschodzie oraz blokadę cieśniny Ormuz – poinformował urząd emira Kataru. Irańska telewizja państwowa przekazała, że liderzy „omówili obecny stan relacji między Teheranem a Dohą i podkreślili znaczenie pogłębiania więzi politycznych i gospodarczych, a także wykorzystania istniejącego potencjału dla wzmocnienia współpracy dwustronnej”.
Spotkanie na wysokim szczeblu odbyło się dzień po tym, jak wysokiej rangi przedstawiciele Arabii Saudyjskiej, Turcji i Pakistanu prowadzili w Teheranie rozmowy z Iranem w próbie niedopuszczenia do ponownego wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie.
W niedzielę delegacja Kataru odwiedziła Teheran i „omówiła rozwój wydarzeń w regionie, przede wszystkim najnowsze informacje o negocjacjach, sytuację w cieśninie Ormuz i dostawy surowców energetycznych” – jak wcześniej przekazał rzecznik MSZ Iranu Esmail Baghai.
We wtorek rzecznik MSZ Kataru Ibrahim al-Haszmi oświadczył, że region potrzebuje nowego systemu bezpieczeństwa, który zapobiegnie dalszej przemocy.
„Teraz piłka jest po stronie Iranu: musi przyjąć te zasady i okazać dobrą wolę” – powiedział al-Haszmi. „Słyszeliśmy pozytywne deklaracje ze strony Iranu, ale Teheran wciąż musi pokazać dobrą wolę, przestać grozić państwom regionu i ponownie otworzyć cieśninę Ormuz, aby wszystkie te wysiłki mogły zostać skierowane na zapewnienie bezpieczeństwa i dobrobytu w regionie” – dodał.
Katar i Pakistan odgrywają kluczową rolę w staraniach o wypracowanie długoterminowego porozumienia między USA a Iranem.
Spotkania odbyły się na marginesie szczytu Forum krajów eksportujących gaz (GECF), które skupia największych światowych dostawców gazu kontrolujących znaczną część globalnych zasobów tego paliwa. W odróżnieniu od kartelu naftowego OPEC, będącego twardym regulatorem rynku z mechanizmem kwot, GECF jest międzynarodową platformą dyskusyjną, pozbawioną realnych narzędzi wpływu na rynek.