BNP Paribas w III kwartale przebił prognozy zysku dzięki 50% wzrostowi przychodów z obrotu akcjami. Bank ogłosił skup akcji za 1,3 mld euro i umniejszył znaczenie swojej ekspozycji na francuski dług.
Największy francuski bank poinformował w środę, że w trzecim kwartale osiągnął zysk netto w wysokości 3,46 mld euro. To o 13,5% więcej niż rok wcześniej i powyżej średnich prognoz analityków ankietowanych przez BNP Paribas, którzy oczekiwali 3,23 mld euro.
Silny, 50-procentowy wzrost przychodów z obrotu akcjami przełożył się na lepszy od oczekiwań wynik. BNP zapowiedział, że od listopada odkupi własne akcje za 1,3 mld euro, podkreślając jednocześnie, że jego zaangażowanie w kryzys fiskalny Francji jest ograniczone.
Przychody wzrosły o 9,5% do 13,76 mld euro. Najmocniej urosła jednostka obsługująca klientów korporacyjnych i instytucjonalnych, gdzie przychody zwiększyły się o 16,6% do 5,2 mld euro.
W jej ramach przychody segmentu global markets skoczyły o 21,9% do 2,67 mld euro, blisko rekordu z pierwszego kwartału tego roku. Segment akcji i usług prime, obejmujący m.in. handel akcjami oraz usługi takie jak udzielanie pożyczek i rozliczanie transakcji dla funduszy hedgingowych, wygenerował 1,46 mld euro, czyli o 50% więcej niż rok wcześniej.
Obroty instrumentami o stałym dochodzie, walutami i surowcami utrzymały się na poziomie 1,22 mld euro. Wzrost w Azji i w segmencie walutowym zrównoważył słabszy biznes kredytowy i związany ze stopami procentowymi.
„Grupa zanotowała bardzo mocny trzeci kwartał dzięki dobrej aktywności operacyjnej we wszystkich trzech dywizjach” – stwierdził w komunikacie prezes BNP Paribas, Jean-Laurent Bonnafé.
Przychody w dywizji bankowości komercyjnej i detalicznej, obsługującej gospodarstwa domowe i firmy, wzrosły o 3,6%. Wsparciem była sprzyjająca sytuacja stóp procentowych oraz wyższe opłaty.
Najbardziej wrażliwym segmentem pozostawał leasing samochodów: spółki Arval i Leasing Solutions odnotowały spadek przychodów o 29,1% wraz ze spadkiem cen aut używanych.
Koszt ryzyka, czyli środki odkładane na potencjalnie niespłacone kredyty, wzrósł do 964 mln euro, co odpowiada 39 punktom bazowym portfela kredytów klientów. To wciąż mieści się w wytycznych banku na 2026 r., zakładających poziom poniżej 40 punktów bazowych.
BNP poinformował, że jego współczynnik kapitałowy Common Equity Tier 1 (CET1), kluczowa miara siły finansowej banku, wynosił na koniec września 12,9%. Spółka spodziewa się, że do końca roku wzrośnie on powyżej 13% dzięki sprzedaży BMCI, marokańskiej spółki zależnej.
Program skupu akcji, zatwierdzony przez Europejski Bank Centralny, poprzedza wypłatę zysku za 2026 r.
BNP potwierdził cele do 2028 r., w tym 12-procentową stopę zwrotu z kapitału materialnego w tym roku, która ma przekroczyć 13% w 2028 r. Nową strategię do 2030 r. bank przedstawi 2 lutego.
Akcje BNP na otwarciu środowej sesji w Paryżu były notowane o ok. 1,5% niżej.
BNP Paribas łagodzi obawy o francuski dług
Wyniki pojawiają się w samym środku politycznego i fiskalnego kryzysu we Francji.
Rentowność francuskich 10-letnich obligacji skarbowych w zeszłym tygodniu po raz pierwszy od 2002 r. przekroczyła 5%, a podzielony parlament ma trudności z uchwaleniem budżetu na przyszły rok w atmosferze masowych protestów ulicznych.
Agencja ratingowa Moody’s w piątek utrzymała ocenę wiarygodności kredytowej Francji, ale nadała jej negatywną perspektywę.
BNP poinformował, że posiada ok. 19 mld euro francuskich obligacji skarbowych, z czego ok. 16 mld euro jest wyceniane według zamortyzowanego kosztu. Taka metoda księgowa sprawia, że wahania ich cen rynkowych nie wpływają bezpośrednio na kapitał banku.
Według szacunków banku dalsze rozszerzenie różnicy między rentownościami obligacji francuskich i niemieckich o 0,5 pkt proc. obniżyłoby współczynnik CET1 jedynie o ok. 0,02 pkt.
Jak wynika z prezentacji wyników, Francja odpowiadała w 2025 r. za mniej niż 10% zysku przed opodatkowaniem całej grupy, czyli za około połowę udziału z 2016 r. Oznacza to, że BNP w ostatnich latach znacząco uniezależnił się od rodzimego rynku.