Śledź nas
Reklama

Brazylijska policja bada możliwą ucieczkę Flávia Bolsonaro do USA przez Argentynę

Flávio Bolsonaro w lokalu wyborczym podczas drugiej tury wyborów prezydenckich w Brazylii, Rio de Janeiro, 25 października 2026
Flávio Bolsonaro w lokalu wyborczym podczas drugiej tury wyborów prezydenckich w Brazylii, Rio de Janeiro, 25 października 2026 r. -  Prawo autorskie  AP Photo/Silvia Izquierdo
Prawo autorskie AP Photo/Silvia Izquierdo
Przez João Azevedo
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Według argentyńskiego portalu Infobae Flávio nad ranem przekroczył granicę w Puerto Iguazú i odleciał prywatnym samolotem do USA. Sojusznicy od rana nie mogą się z nim skontaktować, a sztab Mileia zaprzecza ucieczce.

Federalna Policja Brazylii (PF) od wtorkowego poranka pozostaje w kontakcie z władzami Argentyny, aby sprawdzić, czy Flávio Bolsonaro opuścił kraj, korzystając z któregoś z argentyńskich lotnisk.

REKLAMA
REKLAMA

Źródła PF, cytowane przez dziennik Metrópoles, zapewniają, że kandydat Partii Liberalnej (PL), pokonany w niedzielnych wyborach prezydenckich, w ostatnich godzinach nie pojawił się w żadnym regularnym punkcie kontroli migracyjnej w Brazylii.

Jednak te same źródła zaznaczają, że możliwe jest, iż przekroczył granicę, nie poddając się kontroli.

Jeszcze w nocy argentyński portal Infobaepoinformował, że syn byłego prezydenta Brazylii Jaira Bolsonaro, posługując się krajowym dowodem tożsamości, dotarł we wtorek o godzinie 2.00 do argentyńskiego miasta Puerto Iguazú w prowincji Misiones i miał być gotowy, by kontynuować podróż do Stanów Zjednoczonych (USA) prywatnym lotem.

Jak podaje Infobae, chodzi o samolot Gulfstream G400 o znakach LV-JQW należący do firmy Baires Fly SA, która wystąpiła o zgodę służb celnych na lot z czterema pasażerami i trzema członkami załogi. Maszyna wyruszyła z Buenos Aires do Puerto Iguazú w poniedziałek o godz. 22.20.

Od wczesnego rana jego sojusznicy próbują się z nim skontaktować, jednak bez powodzenia – przekazuje publicystka portalu UOL (źródło w Portugalski), Letícia Casado.

Stacja Euronews zwróciła się do PF o wyjaśnienia, ale do tej pory nie otrzymała odpowiedzi.

Sztab wyborczy i rząd Argentyny zaprzeczają ucieczce

Szef sztabu wyborczego Flávia Bolsonaro zaprzecza, że były kandydat na prezydenta opuścił Brazylię. „Nie wyjechał” – powiedział we wtorek Rogério Marinho w rozmowie z dziennikiem „Metrópoles”.

Również rząd Argentyny, kierowany przez Javiera Mileia, sojusznika rodziny Bolsonaro i jedynego przywódcy w obu Amerykach, który wciąż nie odniósł się do zwycięstwa Luli da Silvy, odrzuca sugestie o ucieczce. W oświadczeniu dla agencji Bloomberg kancelaria Mileia podkreśliła, że Flávio nie wjechał na terytorium Argentyny.

Eduardo Bolsonaro, brat Flávia, odniósł się do sprawy z ironią.

„Tak. A rakietę wysyła Elon Musk” – stwierdził w rozmowie z portalem UOL były deputowany federalny, który od 2025 roku mieszka w Stanach Zjednoczonych. Osiedlił się tam po tym, jak Sąd Najwyższy Brazylii (STF) skazał go na karę więzienia za wywieranie nacisku w postępowaniu dotyczącym próby zamachu stanu podjętej przez jego ojca, Jaira, po wyborach w 2022 roku.

Eduardo już w piątek, na dwa dni przed drugą turą wyborów prezydenckich, przekonywał, że brat powinien opuścić Brazylię, jeśli przegra.

Doniesienia o rzekomej ucieczce pojawiły się zaledwie kilka godzin po tym, jak sędzia Sądu Najwyższego Brazylii (STF), Alexandre de Moraes, nakazał, by Flávio przekazał Federalnej Policji wszystkie swoje paszporty, także te wydane przez inne państwa.

Były senator uzgodnił ze swoim zespołem obrońców, że zastosuje się do decyzji sądu i przekaże dokumenty władzom dziś rano, ale do tego wciąż nie doszło.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Trump twierdzi, że wybory w Brazylii „wyglądały na sfałszowane”. Nie przedstawia jednak dowodów

Lula wygrywa wybory w Brazylii, Bolsonaro nie uznaje wyniku

Flávio Bolsonaro odwiedził ojca w areszcie domowym po zniesieniu zakazu wizyt przez STF