Brytyjski sekretarz obrony Wes Streeting podkreślał w Warszawie, że w umowie "chodzi o naszą wspólną ocenę zagrożeń, przed którymi stoimy dzisiaj, oraz o naszą wspólną determinację (...) że w tym starciu między wolnością a tyranią Zjednoczone Królestwo i Polska nie będą biernymi obserwatorami".
We wtorek w Warszawie odbyło się dwustronne spotkanie wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza z sekretarzem obrony Wielkiej Brytanii Wesem Streetingiem.
Trzyletni plan podpisany przez kraje, jak podkreśla polskie Ministerstwo Obrony Narodowej jest efektem traktatu polsko-brytyjskiego, przyjętego kilka miesięcy temu.
Jak poinformował szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, głównymi obszarami współpracy między Polską i Wielką Brytanią mają być: nowe technologie, sztuczna inteligencja, drony, antydrony, nowoczesne środki odstraszania, oraz klasyczne ćwiczenia zdolności i współpracy w różnych warunkach.
"Program Miecznik, którego kolejne etapy idą zgodnie z planem, budowa zintegrowanej obrony powietrznej - program Narew, Pilica, Pilica +, program budowy niezależnej linii produkcyjnej amunicji 155 mm - to tylko część naszych wspólnych inicjatyw" - wymieniał na konferencji prasowej Kosiniak-Kamysz.
Relacje z USA, sojusz transatlantycki i Ukraina
Ministrowie zapewnili o pełnej jedności i koordynacji działań państw w zakresie wsparcia Ukrainy. Brytyjski sekretarz obrony odniósł się również do ataków hybrydowych przeprowadzanych przez Rosję na Polskę, które wprost nazwał "terroryzmem".
"Słyszymy bardzo wyraźnie to, czego Polska doświadcza każdego dnia w formie tego, co niektórzy określają jako zagrożenia hybrydowe ze strony Rosji - sam wolę określać to wprost jako terroryzm sponsorowany przez państwo - codzienną mobilizację waszych sił i obrony powietrznej w obliczu wtargnięć dronów" - mówił Streeting.
Tematem poruszonym przez polityków były również relacje ze Stanami Zjednoczonymi. Polski minister obrony narodowej poinformował, że oba kraje zgadzają się w kwestii polityki umacniania oraz budowania własnych zdolności przez Europę ale nie są za całkowitą niezależnością od Stanów Zjednoczonych.
"Polska i Wielka Brytania jest za umacnianiem tego sojuszu [ze Stanami Zjednoczonymi red.], sojuszu transatlantyckiego, bo Wielka Brytania jest najlepszym przykładem - z Wielkiej Brytanii wyrosło to wszystko, co wiąże się z sojuszem transatlantyckim. Jesteśmy za umacnianiem i za budowaniem własnych zdolności, za większą niezależnością Europy, ale nie niezależnością od Stanów Zjednoczonych".
Stany Zjednoczone i wysłannicy prezydenta Trumpa a także przywódcy krajów europejskich podejmują kolejne kroki w celu doprowadzenia do zakończenia konfliktu na Ukrainie.
Nowa runda negocjacji w tej sprawie będzie czwartą zorganizowaną przez administrację Trumpa, po ostatniej rundzie, która odbyła się w Genewie w lutym.
Rzecznik Kremla poinformował, że kolejne rozmowy prawdopodobnie odbędą się w Abu Zabi, stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich, około połowy listopada.
Rządy zachodnie popierające inicjatywę pokojową poszukują nowego rozwiązania pozwalającego przełamać impas, przyznając jednocześnie, że kwestie terytorialne i bezpieczeństwa pozostają nierozwiązane.
Komisja Europejska i Rada Europejska pracują nad utworzeniem wspólnego zespołu, który miałby reprezentować stanowisko Unii.