W niemieckich supermarketach dzieje się obecnie coś nietypowego. Ceny świeżych ziemniaków mocno idą w górę, a mrożone frytki zaskakująco tanieją. Głównym powodem tej sytuacji są zmiany klimatyczne. Słabe zbiory windowały ceny ziemniaków.
Według danych Federalnego Urzędu Statystycznego ceny świeżych ziemniaków we wrześniu wzrosły o ponad 11 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. To znacznie więcej niż ogólna inflacja, która wyniosła 3,3 proc.
Powodem jest przede wszystkim pogoda. Upały i susza mocno uderzają w rolnictwo. Ekstremalne temperatury i długotrwały brak deszczu latem bardzo dały się rolnikom we znaki. Na 2026 rok szacuje się zbiory na zaledwie 10,4 mln ton, czyli niemal o 25 proc. mniej niż rok wcześniej.
Kto chce zaoszczędzić, może sięgnąć po produkty gotowe: w tym samym czasie mrożone frytki potaniały o ok. 5 proc. Z powodów zdrowotnych nie powinno się jednak na stałe zastępować świeżych ziemniaków frytkami.
Kiedy niemieckie ziemniaki będą droższe od kawioru?
Obecnie kilogram ziemniaków w niemieckim supermarkecie kosztuje zazwyczaj między 1,70 a 2,80 euro, podczas gdy kilogram prawdziwego kawioru, w zależności od rodzaju, to średnio od 750 do 3800 euro.
Gdyby ceny ziemniaków rosły co roku niezmiennie o 11 proc., za około 56 lat byłyby droższe niż najtańszy prawdziwy kawior z jesiotra (ok. 750 euro/kg). Niespełna 69 lat wystarczyłoby, by niemieckie ziemniaki przebiły cenę kawioru z bieługi (ok. 3000 euro/kg).
Na szczęście dla wszystkich fanów ziemniaków to wciąż bardzo odległa perspektywa i raczej mało realistyczny scenariusz.