Rozmowy Jareda Kushnera na Bliskim Wschodzie nie przyniosły przełomu w sprawie planu dla Gazy. Izrael i Hamas nadal dzieli kwestia rozbrojenia organizacji.
Specjalny wysłannik USA Jared Kushner zakończył serię rozmów na Bliskim Wschodzie.
Spotkania z przedstawicielami Izraela i Hamasu nie przyniosły przełomu w sprawie amerykańskiego planu zakończenia wojny w Strefie Gazy.
Zięć prezydenta USA Donalda Trumpa spotkał się z szefem politycznego biura Hamasu Chalilem al-Hajjają oraz premierem Izraela Benjaminem Netanjahu.
Izraelski przywódca na początku sierpnia odrzucił przedstawioną przez Waszyngton 15-punktową mapę drogową.
Ogłoszony pod koniec lipca plan przewiduje całkowite wycofanie Izraela ze Strefy Gazy.
W zamian Hamas miałby złożyć broń i zrezygnować z kontroli nad zarządzaniem terytorium.
Organizacja zaakceptowała propozycję, jednak Netanjahu zaznaczył, że wycofanie wojsk będzie możliwe dopiero po potwierdzeniu faktycznego rozbrojenia Hamasu.
Po rozmowie Kushnera z izraelskim premierem wysoki rangą przedstawiciel Izraela przekazał agencji AFP, że uzgodniono, iż odbudowa Gazy i przegrupowanie sił nie rozpoczną się, dopóki Hamas nie zostanie całkowicie rozbrojony.
"Pierwszym krokiem w kierunku demilitaryzacji Strefy będzie zobowiązanie Hamasu do przekazania swojej broni do wycofania z użytku pod nadzorem amerykańskiego generała" - powiedział urzędnik.
Biuro Netanjahu oceniło rozmowy jako "pogłębione i konstruktywne".
W komunikacie podkreślono, że Izrael oraz Rada Pokoju Trumpa chcą doprowadzić do szybkiego rozbrojenia Hamasu i demilitaryzacji Gazy.
Proces ten ma zostać zakończony przed rozpoczęciem odbudowy terytorium.
Strony zdecydowały również o powołaniu dwóch zespołów roboczych. Jeden ma zajmować się rozbrojeniem i demilitaryzacją.
Drugi skupi się na podstawowych potrzebach mieszkańców Gazy, w tym dostępie do czystej wody, kwestiach sanitarnych i zdrowiu publicznym.
Rozmowy Kushnera odbyły się w obliczu narastającej krytyki Izraela ze strony państw arabskich i muzułmańskich.
W niedzielę ministrowie spraw zagranicznych Turcji, Egiptu, Indonezji, Jordanii, Pakistanu, Kataru, Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich wspólnie potępili odrzucenie przez Izrael amerykańskiej propozycji:
"Odrzucenie mapy drogowej oznacza wyraźną odmowę przystąpienia do realizacji Planu Kompleksowego i bezpośrednio grozi wykolejeniem zakrojonych na szeroką skalę wysiłków podejmowanych przez prezydenta USA Donalda Trumpa, by zakończyć wojnę w Gazie i stworzyć warunki trwałego pokoju" - napisano we wspólnym oświadczeniu.