W Katalonii ogłoszono czerwony alert Meteocat z powodu ulewnych deszczy. Miejscami spadło ponad 100 l/m2, a zakłócenia dotknęły metro, Rodalies i drogi.
Czerwony alert przed ulewami w Katalonii od wtorkowego poranka trzyma w napięciu połowę regionu. Burze, które według Aemet mogły przynieść ponad 180 l deszczu na m² w ciągu od trzech do sześciu godzin, zalały potoki, ulice oraz partery budynków i piwnice w Alt Penedès, Anoia i Baix Llobregat, a w Barcelonie sparaliżowały Rondę de Dalt i wyłączyły z ruchu kilka linii metra oraz Tram.
Ostrzeżenia wciąż obowiązujące
Katalońska służba meteorologiczna Meteocat podniosła zagrożenie związane z intensywnością opadów do poziomu maksymalnego – 6 w skali 6-stopniowej – w Garraf, Alt Penedès, Baix Llobregat, Barcelonès, obu Vallès, Maresme i La Selvie, gdzie najbardziej newralgiczny czas przypadał między 6.00 a 12.00.
Obrona Cywilna uruchomiła plan Inuncat i w poniedziałkową noc wysłała pierwsze ostrzeżenie Es-Alert do 13 comarek, jak podały media. O 10.00 mieszkańcy Alt Penedès, Anoia i Baix Llobregat dostali drugi komunikat, z apelem, by nie wychodzić na zewnątrz, nie próbować dotrzeć do samochodu i omijać podziemne przestrzenie.
Aemet utrzymywała czerwony alert na północy prowincji Tarragona do godz. 14.59 oraz pomarańczowy w innych częściach Barcelony, Girony i Lleidy. Prognozy mówią, że po południu ogólny poziom ma spaść do pomarańczowego, chociaż Obrona Cywilna podkreśla, że bardzo silne, lokalne ulewy będą się utrzymywać.
Główna strefa burz przesuwa się w stronę Girony i północnego wschodu, a Meteocat utrzymuje ostrzeżenie 5. stopnia w sześciostopniowej skali przed opadami przekraczającymi 40 l w ciągu pół godziny, obowiązujące do środy nad ranem.
Penedès i Anoia w epicentrum nawałnicy
Od godz. 9.00 strażacy Generalitaty interweniowali 394 razy, a 112 odebrał ponad 600 zgłoszeń, głównie o podtopieniach w Alt Penedès, Anoia i Baix Llobregat. Meteocat zarejestrował ponad 40 l deszczu na m² w zaledwie 30 minut w Sant Sadurní d'Anoia, Font-rubí i Sant Martí Sarroca. Miejscami przekroczono 100 l/m², a rzeka Anoia przekroczyła swój próg niebezpiecznego wezbrania.
W Vilobí del Penedès rozlało się kilka potoków. W Collbató zalana jezdnia unieruchomiła samochody; w Piera zawalił się mur przy samej ulicy, a w Pla del Penedès jedna osoba musiała opuścić auto, do którego wlewała się woda, i schronić się na murze mostu.
W Gavà uratowano dwie osoby z samochodu porwanego przez wodę. Woda dostała się też do szkół w Torrelles de Foix i Vilanova i la Geltrú, a w domach opieki w Martorell, Sant Just Desvern i El Prat de Llobregat część pensjonariuszy trzeba było przenieść w bezpieczne części budynków.
Zastępczyni dyrektora Obrony Cywilnej, Imma Solé, przyznała, że nie da się dokładnie przewidzieć, gdzie burze uderzą najmocniej, bo strefy opadów przemieszczają się po regionie w sposób trudny do prognozowania.
Metro, Rodalies i drogi sparaliżowane
W Barcelonie ratusz potwierdził całkowite zamknięcie Ronda de Dalt (B-20) w obu kierunkach na wysokości zjazdu nr 3, po zalaniu tunelu Caçador. Droga C-31 przy lotnisku El Prat podczas ulewy była niemal nieprzejezdna, a na C-58, w rejonie Terrassy, wciąż są odcinki pod wodą.
W metrze linia L5 nie kursuje między Cornellà Centre a Hospital Clínic, L4 działa tylko na odcinku La Pau–Verdaguer, a L11 jest zamknięta między Ciutat Meridiana i Can Cuiàs. Tramwaj (T1, T2 i T3) pozostaje wstrzymany z powodu wody na torach. W sieci Rodalies linia R8 nie jeździ między Granollers Centre a Cerdanyola Universitat, a R7 jest przerwana między Cerdanyola Universitat i Montcada Bifurcació; kursuje zastępcza komunikacja autobusowa, a pozostałych osiem linii jedzie z ograniczoną prędkością.
W kolejach FGC linia R6 jest zamknięta między Sant Esteve Sesrovires a Piera, a linia Barcelona–Vallès działa w 50 proc. Renfe wstrzymała ponadto pociągi dużych prędkości i średniego zasięgu co najmniej między 9.00 a 11.00. Na lotnisku El Prat zarządca przestrzeni powietrznej Enaire wprowadził dodatkowe regulacje bezpieczeństwa przy startach i lądowaniach, co przyniosło powszechne opóźnienia i pierwsze pojedyncze odwołania lotów.
To nie pierwszy pogodowy alarm w tym miesiącu. 16 września Barcelona była już objęta czerwonym ostrzeżeniem przed ulewami, z zamkniętą Rondą de Dalt i odwołanymi lotami. Scenariusz jest ten sam co każdej jesieni: wciąż ciepłe Morze Śródziemne i chłodne powietrze na wysokości, które dają bardzo intensywne opady na ograniczonych obszarach. A pogoda nie odpuszcza: Aemet zapowiada, że w czwartek front przyniesie przelotne opady, miejscami silne, na północnym wschodzie Półwyspu Iberyjskiego i w rejonie Morza Śródziemnego.