Sąd Najwyższy podtrzymał skreślenie partii Jabłoko z wrześniowych wyborów, krótko po skazaniu w Pskowie lidera formacji Lwa Szlosberga na ponad 11 lat łagru za apel o rozejm w rosyjskiej wojnie przeciw Ukrainie.
Sąd Najwyższy Rosji w poniedziałek wykluczył partię Jabłoko, jedyną w kraju otwarcie antywojenną, z wrześniowych wyborów do Dumy Państwowej. Tego samego dnia sąd w Pskowie skazał wiceszefa ugrupowania na ponad 11 lat kolonii karnej za apel o zawieszenie broni.
Izba odwoławcza podtrzymała decyzję sądu niższej instancji o usunięciu listy partii Jabłoko z wyborów. Dziesiątki zwolenników, którzy zebrali się przed gmachem Sądu Najwyższego, zatrzymano, podobnie jak osoby na okolicznych ulicach i dziedzińcach.
Pozew o skreślenie Jabłoko z list wyborczych złożyła 7 sierpnia Rodina, skrajnie nacjonalistyczna partia, której przewodniczący, deputowany Dumy Państwowej Aleksiej Żurawlow, twierdził, że prawnicy "znaleźli ogromną liczbę naruszeń" w kampanii Jabłoko.
Przewodniczący ugrupowania, Nikołaj Rybakow, nazwał posiedzenie Sądu Najwyższego „kpiną”.
„Wiecie, oni wiedzą, że w istocie Jabłoko zostało wyeliminowane z wyborów, bo opowiadamy się za pokojem i wolnością” – powiedział Rybakow przed sądem. „Ci, którzy skreślają nas z listy, opowiadają się za przeciwnym kursem politycznym”.
Program wyborczy Jabłoko liczy 43 słowa i wzywa do "porozumienia o zawieszeniu broni, dyplomacji i osiągnięcia pokoju".
Kilka godzin później sąd w Pskowie skazał wiceszefa partii Lwa Szlosberga na 11 lat i 1 miesiąc kolonii karnej o ogólnym rygorze oraz zakazał mu przez sześć lat administrowania stronami internetowymi.
Uznał go winnym na podstawie rosyjskiej ustawy o "fałszywych informacjach o armii" za ponowne udostępnienie wpisu w serwisie Telegram z lutego 2022 roku, kilka dni po rozpoczęciu przez Rosję pełnoskalowej inwazji na Ukrainę.
Skazano go też w odrębnym postępowaniu za "dyskredytowanie" sił zbrojnych, w związku z wypowiedziami w debacie na YouTube, w której opowiadał się za "jak najszybszym zawieszeniem broni w Ukrainie".
Mowy końcowe odbyły się w ostatni piątek bez udziału któregokolwiek z trzech obrońców Szlosberga: sąd odmówił przełożenia rozprawy i wyznaczył mu obrońcę z urzędu, mimo wyraźnego sprzeciwu oskarżonego. Podczas jego ostatniego wystąpienia sędzia wielokrotnie mu przerywał.
Szlosberg przed sądem po raz trzeci
To trzecia sprawa karna przeciwko Szlosbergowi i drugi proces od czasu inwazji. W czerwcu 2023 roku został uznany za "zagranicznego agenta".
Kolejne postępowanie wszczęto w czerwcu 2025 roku za powtórne "dyskredytowanie armii", po debacie z historykiem Jurijem Piwowarowem, a następną sprawę – za wpis w serwisie Telegram pokazujący okładkę brytyjskiego tabloidu z zakrwawioną kobietą obok zdjęcia Putina.
W grudniu 2025 roku rosyjska jednostka wywiadu finansowego wpisała go do rejestru "ekstremistów". Szlosberg odrzucał wszystkie zarzuty jako bezpodstawne i przez cały czas postępowania wskazywał na naruszenia procedur.
W ostatnim słowie Szlosberg stwierdził, że "przed [Jabłoko] otwiera się nowe okno historycznej szansy".
„Nie wiemy, kiedy się otworzy, kiedy światło stanie się na tyle silne, by odsunąć i rozproszyć ciemność. Ale to nieuchronnie nastąpi, ponieważ prawa historii, podobnie jak prawa natury, są silniejsze niż woluntaryzm chwilowych władców” – mówił.
„Nikt w historii nie zdołał jeszcze oszukać czasu. W przeciwieństwie do dobra, zło nie ma dostępu do nieśmiertelności”.
Po poniedziałkowym wyroku powiedział obecnym: „Będziecie musieli z tym żyć”.
Amnesty International potępiła wyrok. „Jego arbitralne ściganie i skazanie są jawnym odwetem za korzystanie z prawa do wolności wypowiedzi poprzez wzywanie do pokoju” – oświadczyła Marie Struthers, dyrektorka Amnesty International na Europę Wschodnią i Azję Centralną.
Wezwała rosyjskie władze do natychmiastowego uwolnienia Szlosberga, unieważnienia wyroku i uchylenia przepisów kryminalizujących antywojenną mowę.
Miejsce Jabłoka w systemie
Jabloko powstało w 1993 roku, a jego nazwę tworzą inicjały trzech założycieli: Grigorija Jawlinskiego, Jurija Boldyriewa i Władimira Łukina.
To najstarsza w Rosji nieprzerwanie działająca liberalna partia opozycyjna. Próg 5 proc. poparcia w wyborach parlamentarnych udało jej się przekroczyć tylko raz, w 1999 roku.
Od 2006 do 2025 roku Jabłoko należało do Sojuszu Liberałów i Demokratów na rzecz Europy (ALDE) i współpracowało z Europejską Partią Zielonych. Przedstawiciele partii pracowali też w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy.
Analitycy wskazują, że Jabłoko przetrwało w ściśle kontrolowanej, ale wciąż legalnej przestrzeni politycznej Rosji, ponieważ Kreml dostrzegał jego przydatność w przyciąganiu liberalnych i niezadowolonych wyborców, a kierownictwo ugrupowania unikało radykalnego aktywizmu i współpracy z głosami opozycji spoza systemu.
Dzięki temu władze mogły zachowywać wobec międzynarodowych obserwatorów minimalne pozory pluralizmu demokratycznego. Coraz bardziej otwarcie antywojenna retoryka Jabłoko najwyraźniej wyczerpała jednak tę tolerancję.