13 osób zginęło, a około 90 zostało rannych w ciągu ostatniej doby w rosyjskich atakach, gdy Kreml nasila ostrzał Ukrainy. Moskwa podaje, że pięć osób zginęło w ukraińskich atakach dronów na rosyjskie miasta.
W nocy Rosja i Ukraina przeprowadziły wzajemne ataki, w których zginęli cywile, a wielu kolejnych po obu stronach zostało rannych – poinformowały lokalne władze.
Rosyjskie zmasowane ataki rakietowe na ukraińskie miasta stały się w ostatnich tygodniach niemal codziennością. Moskwa wykorzystuje poważny niedobór pocisków przechwytujących dla amerykańskich systemów Patriot – jedynej broni obrony powietrznej w ukraińskim arsenale zdolnej zestrzeliwać pociski balistyczne.
W najnowszych atakach ukraińskie drony zabiły pięć osób i zraniły około dwudziestu kolejnych, w tym czteroletniego chłopca, w przygranicznym rosyjskim obwodzie biełgorodzkim – podała administracja regionu.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że w obwodzie kijowskim zginęły cztery osoby. W jednym z ataków ofiarami byli trzyletni chłopiec i jego dziadkowie, a później w osobnym uderzeniu, również w infrastrukturę cywilną, zgłoszono kolejną ofiarę śmiertelną.
Rosyjskie ataki na Ukrainę. 13 ofiar śmiertelnych
„Potrzeba większej presji – nowych sankcji, które uniemożliwią Rosji produkcję tych pocisków balistycznych. A nasi ludzie absolutnie potrzebują lepszej ochrony. Systemów antybalistycznych, rakiet przechwytujących do Patriotów, systemów SAMP/T, NASAMS i HAWK, a także naszych F-16” – napisał Zełenski w wpisie w komunikatorze Telegram.
W Charkowie, drugim co do wielkości mieście Ukrainy, rosyjskie rakiety uderzyły w blok mieszkalny w dzielnicy Sałtiwskiej, zabijając dwie osoby i raniąc 13 – poinformował szef regionu Ołeh Syniehubow.
Co najmniej sześć kolejnych osób zginęło w atakach na inne miasta frontowe, w tym Sumy, Chersoń i Donieck w przemysłowym Donbasie na wschodzie kraju.
Jak poinformował szef lokalnej administracji Ołeh Kiper, w ukraińskim czarnomorskim porcie Odesa rannych zostało dalszych osiem osób po tym, jak „dziesiątki rakiet i dronów” uderzyły w miasto i okoliczny region.
Według władz Ukrainy w rosyjskich atakach w ciągu ostatnich 24 godzin zginęło 13 osób, a około 90 zostało rannych.
Wojna w Ukrainie. Deficyt pocisków Patriot
Od miesięcy Zełenski zabiega w innych państwach, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych, o przekazanie Ukrainie większej liczby systemów Patriot, których brakuje z powodu wojny w Iranie. Podkreśla, że są one kluczowe dla ochrony ludności cywilnej.
Jeśli to się nie uda, Zełenski chce produkować amunicję do Patriotów na Ukrainie albo uzyskać zgodę Elona Muska na wykorzystanie jego satelitarnego systemu łączności Starlink do naprowadzania uderzeń na terytorium Rosji, które mogłyby trafić w jej wyrzutnie rakiet.
Tymczasem Kijów kontynuuje dalekozasięgowe ataki dronami na rosyjną infrastrukturę energetyczną, a także na największego w kraju sprzedawcę internetowego, firmę Wildberries, i inne cele głęboko na terytorium Rosji, wywołując kryzys paliwowy.
Rosyjskie ministerstwo obrony oświadczyło w niedzielę, że nocne uderzenia trafiły w magazyny dronów w obwodzie charkowskim, a także w składy paliw i inne zasoby należące do Sił Zbrojnych Ukrainy w porcie Odesa.
Według resortu jego siły zestrzeliły w nocy z soboty na niedzielę 153 ukraińskie drony, w tym nad okupowanym przez Rosję Krymem oraz nad Morzami Czarnym i Azowskim.
W obwodzie biełgorodzkim władze podały, że ukraińskie ataki dronów uszkodziły 29 bloków mieszkalnych i pięć domów prywatnych, a także budynki administracyjne oraz bliżej nieokreślone „obiekty komercyjne”.
Szczątki ukraińskich dronów spadły także na dwa zakłady i prywatny dom w rosyjskim Noworosyjsku – poinformował w niedzielę mer Andriej Kravczenko.
W Noworosyjsku znajduje się duży terminal paliwowy łączący kazachskie pola naftowe z rynkami na całym świecie. Obiekt był już wcześniej celem ukraińskich ataków, ponieważ Kijów stara się zdusić sektor energetyczny Kremla, uznawany za finansowe zaplecze inwazji.