Do wypadku doszło w niedzielny poranek w dzielnicy Recreio dos Bandeirantes w południowo‑zachodniej części Rio de Janeiro. Maszyny spadły na parking samochodów elektrycznych i wznieciły pożar kilkudziesięciu pojazdów.
Zderzenie dwóch śmigłowców spowodowało co najmniej sześć ofiar śmiertelnych w niedzielny poranek. Do wypadku doszło o 8.59 (10.59 w Lizbonie) w dzielnicy Recreio dos Bandeirantes, w południowo-zachodniej części Rio de Janeiro, kiedy wezwano straż pożarną.
Fábio Contreras, rzecznik straży pożarnej, cytowany przez portal G1, potwierdził, że wśród osób na pokładzie maszyn nie było ocalałych. Wyjaśnił mediom, że ekipy ratunkowe znalazły pięć ciał w jednym ze śmigłowców: pilota i czterech pasażerów. Maszyna miała wystartować w kierunku Angra dos Reis na wybrzeżu Costa Verde. Później znaleziono szóste ciało, obok drugiego śmigłowca.
Tożsamość ofiar nie została jeszcze podana do wiadomości.
Jak wyjaśnia G1, maszyny spadły na teren opuszczonego kościoła, wynajęty przez BYD, znanego chińskiego producenta samochodów elektrycznych. Jeden ze śmigłowców eksplodował po zderzeniu i wzniecił pożar dziesiątek zaparkowanych tam pojazdów. Co najmniej 20 samochodów zostało uszkodzonych.
Drugi śmigłowiec spadł w odległości około 100 metrów, ale nie stanął w płomieniach. Siła uderzenia sprawiła jednak, że części maszyn zostały rozrzucone na dziesiątki metrów od głównych miejsc upadku i uderzyły w budynki mieszkalne oraz biurowe.
Na miejsce skierowano około 45 strażaków i 15 pojazdów. Pożar udało się opanować mniej więcej godzinę po wypadku.
Brazylijskie władze wszczęły już dochodzenie w sprawie katastrofy. Brazylijskie Siły Powietrzne (FAB) poinformowały, że w niedzielę do udziału w postępowaniu skierowano śledczych z Centrum Badania i Zapobiegania Wypadkom Lotniczym (Cenipa).