Loader
Śledź nas
Reklama

Spór w PiS wychodzi na europejską scenę. Morawiecki rezygnuje z szefostwa w EKR

[Archiwum] Nowo wyznaczony na stanowisko premiera Mateusz Morawiecki odbiera gratulacje od Jarosława Kaczyńskiego w piątek, 8 grudnia 2017 r. (AP Photo/Alik Keplicz,)
[Archiwum] Nowo wyznaczony na stanowisko premiera Mateusz Morawiecki odbiera gratulacje od Jarosława Kaczyńskiego w piątek, 8 grudnia 2017 r. (AP Photo/Alik Keplicz,) Prawo autorskie  Copyright 2017 The Associated Press. All rights reserved.
Prawo autorskie Copyright 2017 The Associated Press. All rights reserved.
Przez Katarzyna Kubacka
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Spór w konserwatywnej partii Prawo i Sprawiedliwość dotarł do w europarlamentu. We wtorek były premier Polski Mateusz Morawiecki zrezygnował z szefostwa w partii Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy (EKR), by skupić się na wyzwaniach stojących przed jego „ukochaną Polską”.

Mateusz Morawiecki kierował EKR od 2025 roku, kiedy zastąpił na stanowisku przewodniczącego obecną premier Włoch Giorgię Meloni. We wtorek na oficjalnym profilu ugrupowania opublikowano jednak wpis informujący o jego rezygnacji z tej funkcji.

REKLAMA
REKLAMA

EKR to europejska partia polityczna o orientacji prawicowej. Należą do niej także m.in. czeska Obywatelska Partia Demokratyczna (ODS) i Szwedzcy Demokraci. Partią partnerską EKR są amerykańscy Republikanie.

Mateusz Morawiecki rezygnuje z szefostwa w EKR

Spór w Prawie i Sprawiedliwości wkroczył na arenę europejską.

Jak napisał były premier Polski, w liście opublikowanym na profilu Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, choć będzie on „nadal wspierał wspólne wartości”, nadszedł czas, by zająć się wyzwaniami, przed którymi stoi jego „ukochana Polska”.

Partia EKR poinformowała, że przyjmuje decyzję Morawieckiego „z wielkim żalem”, ale ją szanuje. Obowiązki przewodniczącego tymczasowo przejął Carlo Fidanza, członek narodowo-konserwatywnej partii Bracia Włosi.

Nie wiadomo jeszcze, kiedy Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy wybiorą nowego przewodniczącego ani czy zostanie nim Carlo Fidanza. Obecnie Bracia Włosi mają 24 europosłów we frakcji EKR.

Jarosław Kaczyński nie zamierza jednak rezygnować z wpływu na jej kierownictwo. Jak przekazał podczas wtorkowej konferencji prasowej rzecznik PiS Rafał Bochenek, prezes partii ma wkrótce wskazać swojego kandydata na szefa EKR.

Rezygnacja Mateusza Morawieckiego pozbawia Jarosława Kaczyńskiego możliwości pokazowego odwołania byłego premiera, niegdyś jednego z najważniejszych liderów PiS. Jednocześnie przypieczętowuje rozłam w partii, który stał się widoczny także na arenie międzynarodowej.

Rozłam PiS i „partyjne gierki”

Kryzys w największej konserwatywnej partii w Polsce zaczął przybierać na sile w marcu, kiedy prezes partii Jarosław Kaczyński nominował posła Przemysława Czarnka na kandydata PiS na premiera. Dla wielu komentatorów było to ostateczne potwierdzenie ostrego narodowo-prawicowego kursu, na który postawił Jarosław Kaczyński, chcąc w wyborach parlamentarnych zawalczyć o twardy elektorat skrajnie prawicowej Konfederacji.

Na ponowną nominację na premiera liczył Mateusz Morawiecki, który po utracie wpływów zaczął budować struktury stowarzyszenia „Rozwój Plus”. Projekt miał być alternatywną inicjatywą, opartą w dużej mierze na programie gospodarczym.

15 lipca Komitet Polityczny PiS przyjął uchwałę w sprawie podpisania deklaracji lojalności i odcięcia się członków partii od stowarzyszenia. W efekcie z klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości odeszło 40 posłów.

Na konferencji prasowej w środę Mateusz Morawiecki potwierdził, że zakłada własny klub parlamentarny. „W ostatnim czasie byliśmy świadkami bardzo dziwnych partyjnych gierek” – powiedział.

Mateusz Morawiecki zakłada własny klub i krytykuje kurs PiS. „Trochę większa Solidarna Polska”

„Wspólnie, 40 posłów i senator, postanowiliśmy założyć klub parlamentarny. Będzie to nasze forum do działania w przyszłości, forum polityczne, ponieważ w ramach stowarzyszenia Rozwój Plus prowadzimy bardzo dużo działań i inicjatyw o charakterze eksperckim, rozwojowym, think-tankowym. Tutaj będziemy mieli polityczną płaszczyznę do działania” – powiedział na środowej konferencji prasowej były premier.

Choć Mateusz Morawiecki w nowej narracji odciął się od skrajnie narodowej retoryki, a jego autorski manifest polityczny związany ze stowarzyszeniem Rozwój Plus kończy się słowami: „Mniej nerwów. Więcej wiary. I więcej rozmowy”, podczas konferencji prasowej wyraźnie zaznaczył, że nie zamierza wchodzić w koalicję ani z PSL-em, ani z Polską 2050. Jak stwierdził, „nie ma żadnych zamiarów współpracy z kimkolwiek, kto żyruje ten zły rząd, kimkolwiek, kto wspiera Donalda Tuska”.

Dodał również, że zamierza dalej poszerzać obóz patriotyczny, kierując swój program do „niezdecydowanych”.

„W związku z tym my chcemy docierać do tych niezdecydowanych, do tych, którzy od nas odeszli w pierwszej wielkiej fali między rokiem 2020 i 2023, i w drugiej fali, kiedy nasi koledzy z Solidarnej Polski przejęli pełną komunikację, pewną władzę nad komunikacją Prawa i Sprawiedliwości, i Prawo i Sprawiedliwość staje się na naszych oczach taką jedną, większą, troszeczkę Solidarną Polską” – mówił.

Na decyzję Morawieckiego zareagował po konferencji prasowej Rafał Bochenek. Ponieważ członkowie stowarzyszenia nie opuścili formalnie Prawa i Sprawiedliwości ani – wbrew wcześniejszym oczekiwaniom – nie zostali z niego usunięci, rzecznik PiS przywołał we wpisie na X regulamin Sejmu, zgodnie z którym poseł może należeć tylko do jednego klubu lub koła poselskiego.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Rozłam w opozycyjnym PiS przed kluczowymi wyborami 2027

Koniec sojuszu Kaczyńskiego i Morawieckiego. PiS pogrąża się w największym kryzysie od lat

Afera węglowa w Polsce: gigantyczna niegospodarność za rządów Morawieckiego