Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Zwolennik Trumpa kontra senator lewicy. Wybory prezydenckie w Kolumbii

Zwolennicy słuchają kandydata na prezydenta Abelarda de la Esprielli, który wszedł do drugiej tury, w Barranquilli w Kolumbii, w niedzielę 31 maja 2026 r.
Zwolennicy słuchają kandydata na prezydenta Abelarda de la Esprielli, który wszedł do drugiej tury, w Barranquilli w Kolumbii, w niedzielę 31 maja 2026 r. Prawo autorskie  AP Photo/Ivan Valencia
Prawo autorskie AP Photo/Ivan Valencia
Przez Emma De Ruiter
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

Kandydat i zwolennik Trumpa Abelardo de la Espriella zdobył najwięcej głosów w pierwszej turze wyborów prezydenckich, a tuż za nim uplasował się lewicowy senator Iván Cepeda, popierany przez urzędującego prezydenta Gustavo Petro.

Prawicowy kandydat i sojusznik Donalda Trumpa Aberaldo de la Espriella wyszedł na prowadzenie w bardzo wyrównanej pierwszej turze wyborów prezydenckich w Kolumbii, co oznacza dogrywkę z Ivánem Cepadą, sprzymierzonym z ustępującym prezydentem Kolumbii Gustavo Petrem.

REKLAMA
REKLAMA

Cepeda zdobył 41 proc. głosów, a de la Espriella 44 proc., przy przeliczonych 99,98 proc. protokołów – podały władze wyborcze.

Dla 47-letniego de la Esprielli, prawnika, piosenkarza i projektanta, jawnie popierającego Trumpa, był to lepszy niż oczekiwano wynik. Polityk, który przedstawia się jako „Tygrys”, buduje wizerunek antysystemowego outsidera, łamiącego dotychczasowe polityczne reguły.

Zwolennicy kandydata na prezydenta Abelarda de la Esprielli świętują po tym, jak przeszedł on do drugiej tury wyborów w Barranquilli w Kolumbii, w niedzielę 31 maja 2026 r.
Zwolennicy kandydata na prezydenta Abelarda de la Esprielli świętują po tym, jak przeszedł on do drugiej tury wyborów w Barranquilli w Kolumbii, w niedzielę 31 maja 2026 r. AP Photo/Ivan Valencia

Cepeda to senator lewicy, który zapowiada kontynuację trudnego planu osiągnięcia „całkowitego pokoju” poprzez negocjacje porozumień z partyzantką i grupami przestępczymi.

Przed niedzielnym głosowaniem konsekwentnie prowadził w sondażach, jednak w ostatnich tygodniach kampanii de la Espriella szybko zyskiwał poparcie, obiecując twarde uderzenie w grupy zbrojne.

Cepeda i Petro podważyli jednak wyniki pierwszej tury, twierdząc bez przedstawienia dowodów, że setki tysięcy głosów zostały zmanipulowane i że w wyniki wyborów ingerowały zagraniczne podmioty.

Kandydat na prezydenta Iván Cepeda przemawia do swoich zwolenników po tym, jak zajął drugie miejsce i przeszedł do drugiej tury wyborów w Bogocie w Kolumbii, w niedzielę 31 maja 2026 r.
Kandydat na prezydenta Iván Cepeda przemawia do swoich zwolenników po tym, jak zajął drugie miejsce i przeszedł do drugiej tury wyborów w Bogocie w Kolumbii, w niedzielę 31 maja 2026 r. AP Photo/Matias Delacroix

Cepeda zapowiedział, że poczeka, aż władze wyborcze dokładnie przeanalizują wyniki, zanim uzna rezultat głosowania.

„Dopiero gdy komisje liczące głosy w pełni wyjaśnią, co się stało, skomentujemy dzisiejszy wynik” – powiedział Cepeda, przyznając jednak, że głosowanie najpewniej zakończy się drugą turą.

Zapowiedział, że w drugiej turze 21 czerwca pokona „faszystowską skrajną prawicę”, łącząc swojego rywala ze środowiskiem mafijnym.

Wynik może zmienić relacje z USA

Do polaryzującego głosowania dochodzi w momencie, gdy administracja Trumpa odgrywa w Ameryce Łacińskiej bardziej ofensywną rolę niż jakikolwiek rząd USA od dziesięcioleci, wywierając coraz większą presję na takie kraje jak Kolumbia, Meksyk czy Ekwador, by twardo walczyły z przestępczością.

Wybory uwidoczniły też dwa skrajnie odmienne pomysły na przyszłość pokoju w kraju naznaczonym latami konfliktu.

Z jednej strony Cepeda obiecuje kontynuację progresywnej agendy Petra i w dużej mierze nieudanej próby negocjowania porozumień z grupami zbrojnymi – zgodnie z planem, który najpewniej mocno zderzy się z wizją Trumpa dla Ameryki Łacińskiej.

Z drugiej strony de la Espriella zapowiada bezwzględną walkę z organizacjami przestępczymi i budowę dziesięciu megawięzień, naśladując politykę „wojny z gangami” prezydenta Salwadoru Nayiba Bukele. Ta strategia obniżyła wskaźniki zabójstw, ale wywołała też oskarżenia o łamanie praw człowieka.

Kandydat na prezydenta Abelardo de la Espriella przemawia do zwolenników po pierwszej turze wyborów prezydenckich w Barranquilli w Kolumbii, w niedzielę 31 maja 2026 r.
Kandydat na prezydenta Abelardo de la Espriella przemawia do zwolenników po pierwszej turze wyborów prezydenckich w Barranquilli w Kolumbii, w niedzielę 31 maja 2026 r. AP Photo/Fernando Vergara

Głosowanie, które odbywa się 10 lat po podpisaniu przez Kolumbię historycznego porozumienia pokojowego z partyzantką Rewolucyjnych Sił Zbrojnych Kolumbii (FARC), jest postrzegane jako swoiste referendum nad polityką Petra.

Porozumienie sprzed dekady dawało nadzieję na przerwanie błędnego koła walk między rebeliantami a rządem. Przemoc jednak ponownie się nasiliła, częściowo dlatego, że grupy zbrojne wykorzystały negocjacje pokojowe z rządem Petra, by poszerzać swoje terytoria.

Kulminacja nastąpiła w okresie poprzedzającym wybory. Grupy przestępcze coraz częściej przeprowadzały ataki z użyciem dronów, kampanię nękały uzbrojone napady, a w czerwcu ubiegłego roku 39-letni polityk i kandydat na prezydenta Miguel Uribe Turbay został śmiertelnie postrzelony podczas wiecu wyborczego.

Mimo to Cepeda i Petro zachowali silne poparcie wielu Kolumbijczyków dzięki wprowadzonym za rządów Petra progresywnym reformom, takim jak podwyżka płacy minimalnej.

Wyrównany wynik może być dla Cepedy złą zapowiedzią przed drugą turą, bo oczekuje się, że de la Espriella przejmie większość wyborców, którzy w pierwszej turze poparli innego kandydata konserwatywnego.

Dodatkowe źródła • AP, AFP

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Kolumbia: 17 osób nie żyje po wybuchu bomby w samochodzie i ataku na helikopter

Kolumbijski kandydat na prezydenta umiera kilka tygodni po strzelaninie na wiecu

Zwolennik Trumpa kontra senator lewicy. Wybory prezydenckie w Kolumbii