Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Niemiec Alexander Zverev zdobywa pierwszy tytuł wielkoszlemowy, pokonując Włocha Cobollego

AP Photo/Mark Baker
AP Photo/Mark Baker Prawo autorskie  Copyright 2026 The Associated Press. All rights reserved
Prawo autorskie Copyright 2026 The Associated Press. All rights reserved
Przez Sertac Aktan z AP
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Serwis Zvereva był pewny w kluczowych chwilach. Przy 4:5 w czwartym secie przełamał Cobollego i doprowadził do tie-breaka, a w piątym dwukrotnie go przełamał i utrzymał serwis.

Zverev wreszcie doczekał się wielkoszlemowego tytułu. Wygrał French Open 2026 i zdobył pierwszy w karierze singlowy triumf w Wielkim Szlemie. Trzecia rakieta świata pokonała na korcie Philippe Chatrier Włocha Flavia Cobolliego 6:1, 4:6, 6:4, 6:7(5), 6:1 w wyczerpującym, pięciosetowym finale.

REKLAMA
REKLAMA

Obecny mistrz olimpijski, trzykrotny finalista turniejów wielkoszlemowych, zdominował pierwszego seta i odzyskał kontrolę po odrodzeniu Cobolliego w drugiej partii. Włoch doprowadził w czwartym secie do tie-breaka, jednak Zverev szybko przełamał rywala na początku piątej odsłony i po 3 godzinach 21 minutach przypieczętował zwycięstwo.

Zverev przystępował do finału French Open pod ogromną presją, by wreszcie zdobyć pierwszy tytuł wielkoszlemowy. Po drugiej stronie siatki czekał Flavio Cobolli, a los wydawał się otwierać przed Niemcem rzadką szansę.

W turnieju nie było już światowej jedynki Jannika Sinnera ani dwukrotnego obrońcy tytułu Carlosa Alcaraza, a Novak Djoković odpadł wcześniej, trzeci w rankingu Zverev wychodził więc na kort Philippe Chatrier bez żadnego przedstawiciela obecnej „wielkiej trójki” tenisa po drugiej stronie siatki.

29-latek grał w swoim czwartym wielkoszlemowym finale, drugim na kortach Rolanda Garrosa, wciąż szukając przełomu po trzech bolesnych porażkach na tym etapie. W finale US Open 2020 wypuścił z rąk prowadzenie 2:0 w setach z Dominikiem Thiemem. W meczu o tytuł French Open 2024 przegrał, choć prowadził 2:1 z Carlosem Alcarazem. Wreszcie w finale Australian Open 2025 uległ Jannikowi Sinnerowi w trzech setach. Jego tegoroczna paryska passa potwierdziła pozycję jednego z najbardziej regularnych specjalistów od mączki w tourze, ale jednocześnie odnowiła pytania, czy potrafi domknąć najważniejsze mecze kariery.

Cobolli tymczasem debiutował w wielkoszlemowym finale po przełomowym występie, który porwał włoskich kibiców. 24-latek awansował do meczu o tytuł, gdy jego rodak Matteo Arnaldi wycofał się z planowanego półfinału z powodu choroby. Cobolli zameldował się więc w najważniejszym meczu życia, nie rozgrywając ani jednego punktu. Jest wychowankiem tego samego rzymskiego klubu co Adriano Panatta, ostatni włoski singlista, który triumfował na Rolandzie Garrosie w 1976 roku. Organizatorzy turnieju zaprosili Panattę, by w 50. rocznicę tamtego sukcesu wręczył Puchar Muszkieterów tegorocznemu mistrzowi.

Po drodze do niedzielnego finału zarówno Zverev, jak i Cobolli stracili tylko po dwa sety, co pokazywało, jak pewnie przebrnęli przez nieprzewidywalną drabinkę.

W bezpośrednich pojedynkach Zverev prowadził 3:1, a rok wcześniej w trzeciej rundzie Rolanda Garrosa pokonał Włocha w trzech setach. W tym sezonie na mączce podzielili się jednak zwycięstwami: Cobolli wygrał w Monachium, a Zverev odpowiedział w Madrycie. Te wyniki, w połączeniu z błyskawicznym awansem Cobolliego do ścisłej czołówki, zapowiadały finał znacznie bardziej wyrównany, niż sugerowałby sam ranking.

W sobotę rosyjska nastolatka Mirra Andriejewa sięgnęła po tytuł w singlu kobiet, pokonując kwalifikantkę Maję Chwalińską i zostając najmłodszą mistrzynią French Open od ponad trzech dekad. Jej triumf już gwarantował, że tegoroczna edycja przyniesie co najmniej jedno nowe nazwisko na liście wielkoszlemowych zwyciężczyń, a Zverev i Cobolli mieli rozstrzygnąć, czy także męski puchar trafi do debiutanta w gronie triumfatorów.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Mirra Andriejewa wygrywa finał kobiet Roland Garros

10 momentów, które zmieniły Mistrzostwa Świata. Od czarnych koszul do ciosu Zidane’a głową

Ciemna strona mundialu 2026: więcej lotów, więcej emisji, większy kryzys klimatyczny