Zajmująca 8. miejsce w rankingu Andreeva pokonała w sobotę w finale French Open Maję Chwalińską, zajmującą 114. miejsce, wynikiem 6:3, 6:2.
W sobotnim finale kobiet Roland Garros w Paryżu Mirra Andriejewa, 19-letnia Rosjanka startująca pod neutralną flagą pokonała Maję Chwalińską w dwóch setach (6:3, 6:2).
Po bezbłędnym marszu przez turniej, w którym tylko w drugiej rundzie oddała rywalce seta, Mirra Andriejewa zdołała nie ulec pułapce zastawionej przez Maję Chwalińską, która przebiła się przez kwalifikacje i po znakomitych występach niespodziewanie znalazła się w finale.
Choć już na początku pierwszego seta straciła serwis, Polka zdołała odpowiedzieć przełamaniem i objąć prowadzenie 3:2. Później, mając problemy z wiatrem, Maja Chwalińska grała jednak coraz bardziej nerwowo, a jej rywalka zamieniła się w prawdziwy walec.
Ósma rakieta świata wygrała ostatecznie 6:3, 6:2, sięgając po pierwszy tytuł na Roland Garros i pierwszy wielkoszlemowy triumf w karierze.
Andriejewa została najmłodszą zawodniczką, która zdobyła tytuł w singlu kobiet od czasów Moniki Seles, która miała 18 lat, gdy w 1992 roku wygrała swój trzeci z rzędu French Open.
Podczas wręczania trofeum Andriejewa podjęła niezwykły krok, dziękując sobie „za wiarę w siebie, dawanie zawsze z siebie 100%, nawet gdy jest ciężko, codzienne dążenie do bycia lepszą osobą i lepszą zawodniczką, wiarę, że dam radę, oraz walkę z wieloma demonami wewnątrz mnie”.
„Tylko ja wiem, jak ciężko mi było” – dodała Andreeva. „Jak bardzo się denerwowałam przez te dwa tygodnie”.
Andriejewa jest uważana za pretendentkę do tytułów wielkoszlemowych od czasu, gdy jako piętnastolatka wkroczyła na scenę podczas turnieju Madrid Open w 2023 roku, gdzie została trzecią najmłodszą zawodniczką, która wygrała mecz w głównym turnieju turnieju WTA 1000 i dotarła do ćwierćfinału.
Ostatnio Andriejewa musiała zmagać się z koniecznością gry pod statusem neutralnym i bez flagi swojego kraju z powodu wojny na Ukrainie.
Kiedy pokonała Martę Kostyuk w półfinale, Kostyuk odmówiła uściśnięcia jej dłoni, zgodnie z zwyczajem panującym wśród ukraińskich zawodniczek grających przeciwko Rosjankom od początku wojny w 2022 roku.
Wsparcie polskich fanów
Finał rozegrano przy przeważnie słonecznej pogodzie, ale wiatr miał znaczący wpływ na przebieg tego pierwszego w karierze obu zawodniczek finału turnieju wielkoszlemowego.
Chwalińska popełniła podwójny błąd serwisowy w pierwszym punkcie meczu, ale jako pierwsza utrzymała serwis w piątym gemie.
Ostatecznie jednak Andriejewa znalazła sposób na pokonanie wiatru i odpowiedziała na serię podkręconych piłek i drop shotów Chwalińskiej.
Na trybunach kortu Philippe-Chatrier widoczna była silna obecność kibiców z Polski.
Kiedy przedstawiono Chwalińską, fani podnieśli czerwono-białe polskie flagi i skandowali jej imię: „Ma-ja, Ma-ja”.
Andriejewa miała niewielkie wsparcie ze strony publiczności, choć pod koniec meczu dało się słyszeć okrzyki „Davai Mirra!” („Dalej, Mirra”) w języku rosyjskim.