Loader
Śledź nas
Reklama

Tusk ws. sytuacji na Bliskim Wschodzie: "Musimy być nie reaktywni, ale aktywni"

Wnioski po posiedzeniu zespołu koordynacyjnego ws. sytuacji na Bliskim Wschodzie
Wnioski po posiedzeniu zespołu koordynacyjnego ws. sytuacji na Bliskim Wschodzie Prawo autorskie  AP Photo/Thomas Padilla/Baz Ratner
Prawo autorskie AP Photo/Thomas Padilla/Baz Ratner
Przez Glogowski Pawel
Opublikowano dnia Zaktualizowano
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Sytuacja bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie oraz jej konsekwencje dla obywateli Polski były głównym tematem posiedzenia rządowego zespołu koordynacyjnego zwołanego przez premiera Donald Tuska.

Spotkanie odbyło się w piątek, 6 marca w Warszawie, w związku z eskalacją napięć w regionie i trwającą operacją ewakuacji osób przebywających na obszarach zagrożonych.

REKLAMA
REKLAMA

W ostatnich dniach, na Bliskim Wschodzie, doszło do serii ataków i działań militarnych, co spowodowało zakłócenia w ruchu lotniczym i utrudniło powrót wielu cudzoziemców do Europy. W reakcji na sytuację rząd w Warszawie rozpoczął operację ewakuacji obywateli RP przebywających w regionie.

Jak poinformował premier Donald Tusk podczas spotkania zespołu koordynacyjnego ds. sytuacji na Bliskim Wschodzie, od 1 marca ponad 2800 osób ewakuowało się z zagrożonych terenów liniami cywilnymi, czy bezpośrednio przy pomocy placówek konsularnych.

Szef rządu podkreślił jednak, że mimo skali dotychczasowej akcji wielu obywateli wciąż czeka na pomoc lub informacje o możliwościach powrotu.

"Według moich informacji szczególnie dużo napięcia i niepokoju jest w Dubaju" - przekazał premier.

Miałoby to być efektem rozszerzenia działań wojennych, jak to określił Tusk:

„Tam wojna rzeczywiście też zaczyna być widoczna”.

Szef rządu podjął decyzję o wykorzystaniu samolotów będących w dyspozycji Sił Zbrojnych do wsparcia ewakuacji Polaków z Bliskiego Wschodu.

Prezydent Karol Nawrocki zgodził się na wykorzystanie wojska do ewakuacji obywateli Polski przebywających na Bliskim Wschodzie. Polski Kontyngent Wojskowy ma liczyć do 150 żołnierzy wraz z koniecznym zapleczem i sprzętem.

Szef MSZ, Radosław Sikorski zapewnił, że służba dyplomatyczna działa w trybie całodobowym, a zespół zarządzający spotyka się codziennie.

Sikorski poinformował, że na piątek zaplanowano łącznie osiem lotów dla obywateli Polski z ZEA i Oman-u. Jak przekazał, do kraju wróci nimi w sumie około 1500 osób.

„Ruch turystyczny w Omanie sukcesywnie rozładowywany jest lotami czarterowymi. Prawdopodobnie 8 marca nastąpią ostatnie loty powrotne do Polski, głównie liniami Enter Air” – powiedział szef MSZ podczas spotkania zespołu koordynacyjnego ds. sytuacji na Bliskim Wschodzie.

Sikorski dodał również, że ewakuacja Polaków z Izraela, Jordanii i Libanu została w zasadzie zakończona. Poinformował, że z Jordanii wyjechało około 800 osób, z Izraela – 360.

Szef KPRM, minister Jan Grabiec poinformował, że zgodnie z poleceniem premiera, wszystkie samoloty rządowe zostały skierowane do dyspozycji akcji ewakuacyjnej. Jednocześnie zawieszono wszelkie loty VIP.

W najbliższych dniach planowane są kolejne operacje transportowe z regionu Zatoki Perskiej. Wśród nich znajduje się m.in. plan ewakuacji około 300 obywateli Polski z Kataru, którzy mają zostać przewiezieni drogą lądową do Arabii Saudyjskiej do Rijad-u i stamtąd zabrani dwoma rządowymi Boeingami.

Minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki poinformował, że dwa samoloty są gotowe do lotu do Rijad-u:

"Rijad będzie zabezpieczony najprawdopodobniej w sobotę”.

Rutnicki podkreślił, że:

„Absolutnie w tej chwili priorytetem jest udrożnienie lotów ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich do Polski”.

Koordynacja z partnerami europejskimi

Polska planuje korzystać z mechanizmu unijnego wsparcia ewakuacyjnego, który został utworzony w 2001 r. w celu koordynacji pomocy ratowniczej i humanitarnej.

„Unia Europejska jest gotowa współfinansować naszą akcję ewakuacyjną w ramach mechanizmu europejskiego, jeśli na pokładzie naszych samolotów miejsce znajdą także inni obywatele UE” - poinformował szef rządu.

Oznacza to, że w polskich samolotach mogą znaleźć się także obywatele innych państw UE, a Polacy będą mogli wracać również transportem organizowanym przez inne kraje.

Kolejne działania i planowane operacje

Podczas posiedzenia podkreślono, że nie ma obecnie sygnałów wskazujących na szybkie zakończenie konfliktu w regionie, dlatego działania władz muszą być przygotowywane długofalowo.

Szef rządu podkreślił, że obecna sytuacja jest nadzwyczajna i wymaga by być:

„wrażliwym i elastycznym i reagować na każdą potrzebę”.

Zaznaczył, że rząd nie będzie poblażliwy dla tych, którzy nie podołają zadaniom.

"Wszyscy muszą absolutnie, to jest alert, muszą być w najwyższej gotowości i skoncentrowani tak, aby ta akcja przebiegła jak najsprawniej" - przekazał premier.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Ambasador Iranu dla Euronews: Portugalia pokazuje "niekonsekwencję i dwuznaczność"

Wojna z Iranem: na ile zagrożone są gospodarki Europy?

Eskalacja konfliktu z Iranem – jakie ryzyko grozi Polakom w regionie?