Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Wieloryb Timmy. Sekcja wykazała sieć rybacką w jelitach humbaka

Martwy wieloryb wyrzucony na brzeg
Martwy wieloryb wyrzucony na brzeg Prawo autorskie  KI-generiertes Symbolbild
Prawo autorskie KI-generiertes Symbolbild
Przez Nela Heidner
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Na plaży duńskiej wyspy Anholt w czwartek przeprowadzono sekcję humbaka Timmiego, obserwowaną przez media i mieszkańców. Podano pierwsze wyniki.

Z niecierpliwością oczekiwana sekcja zwłok humbaka znanego jako "Timmy" lub "Hope" na duńskiej wyspie Anholt przyniosła pierwsze ustalenia: wbrew wcześniejszym przypuszczeniom okazało się, że "Timmy" jest w rzeczywistości samicą.

REKLAMA
REKLAMA

Podczas wyjmowania przewodu pokarmowego zwierzęcia eksperci znaleźli w jelitach kawałek sieci rybackiej. Niewykluczone, że obecność sieci w układzie pokarmowym przyczyniła się do stanu zwierzęcia.

Jednoznacznej przyczyny śmierci na razie nie udało się ustalić. Nie wiadomo, czy będzie to w ogóle możliwe, ponieważ proces rozkładu zaszedł już zbyt daleko.

Na początku sekcji zwłoki „odgazowano” za pomocą ostrego noża sekcyjnego na długim trzonku, ponieważ nagromadzone gazy gnilne stwarzały ryzyko wybuchu.

Po odgazowaniu eksperci długim, szerokim nożem rozcinali grubą na kilka centymetrów warstwę tłuszczu i oddzielali mięśnie od kości. Pobrano próbki ze wszystkich narządów; w laboratorium zostaną zbadane pod kątem możliwych chorób.

Po zakończeniu sekcji szczątki mają trafić do zakładu utylizacyjnego na duńskim lądzie stałym.

Wodę odprowadzaną ze zwłok mają oczyścić, a następnie skierować do fiordu. Tłuszcz z grubej warstwy sadła zostanie przerobiony na biodiesel. Kości, ścięgna i skóra zostaną rozdrobnione na rodzaj mączki, którą później spali się jako biomasę w cementowni.

Nie wszystko jednak trafi do utylizacji: według dziennika "Nordkurier" część kości zwierzęcia ma zasilić zbiory Muzeum Historii Naturalnej w Kopenhadze. Chodzi między innymi o kości płetw i miednicy.

Kontenery ze szczątkami mają zostać odebrane prawdopodobnie na początku przyszłego tygodnia.

Gdy 23 marca po raz pierwszy znaleziono wieloryba bezradnie osiadłego na piaszczystej łasze, jego los poruszył Niemcy na wiele tygodni. Media z całego kraju relacjonowały znad Bałtyku kolejne próby ponownego wprowadzenia zwierzęcia do wody. Wydarzenia i reakcje z Niemiec śledziły też redakcje zagraniczne.

Po kilku nieudanych akcjach ratunkowych pojawiła się fala krytyki: eksperci uznali dalsze starania – finansowane prywatnie przez zamożnych przedsiębiorców – za beznadziejne. Niektórzy twierdzili, że zwierzę było w ten sposób tylko dodatkowo męczone: stan zdrowia walenia miał być zbyt zły, by wypuścić go na otwarte morze bez możliwości odpoczynku na mieliźnie.

Tuż po śmierci zauważono obrażenia, między innymi na płetwie ogonowej, które mogły powstać, gdy zwierzę holowano na otwarte morze. Podczas sekcji takich uszkodzeń jednak już nie stwierdzono, co może wynikać z zaawansowanego rozkładu tkanek.

Ostatecznych wyników sekcji można się spodziewać dopiero za kilka miesięcy.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Dania bada śmierć humbaka, który fascynował Niemcy

Płetwal garbaty „Timmy” wyciągnięty na brzeg duńskiej wyspy

Wieloryb Timmy. Ciało humbaka w końcu na brzegu, zagrożenie jednak nie minęło