Ten nowy transport dodaje się do liczby 175 obywateli Hiszpanii ewakuowanych z Abu Zabi i około 22 Hiszpanów, którzy byli w Iranie. Rząd planuje więcej lotów, ponieważ nadal kontaktuje się z ponad 30 000 osób, które według szacunków znajdują się na Bliskim Wschodzie.
Samolot A330 Armii Powietrznej i Kosmicznej, który repatriował 171 Hiszpanów uwięzionych w Omanie z powodu wojny z Iranem, wylądował w bazie lotniczej Torrejón de Ardoz (Madryt) o godzinie 06:50 w czwartek, poinformowały EFE źródła w Ministerstwie Obrony. Jest to pierwszy lot wojskowy wysłany przez rząd od początku konfliktu.
Wcześniej we wtorek ewakuowano już 175 obywateli lotem komercyjnym z Abu Zabi, stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich, a także 22osób przebywających w Iranie, które opuściły kraj drogą lądową do Azerbejdżanu, na jego północno-zachodniej granicy,przed podróżą do Hiszpanii z Baku przez Stambuł. Oczekuje się, że 20 osób dotrze dziś do kraju. Minister Spraw Zagranicznych potwierdził dziś rano, że według danych konsularnych w Iranie nie ma już Hiszpanów.
José Manuel Albares ogłosił w środę, że jego ministerstwo przenosi więcej personelu dyplomatycznego w celu wzmocnienia ambasad i konsulatów w Zatoce Perskiej, aby móc zająć się osobami, które chcą wrócić do Hiszpanii. Wzmocnione zostaną ambasady w Bahrajnie, Omanie, Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Oczekuje się, że dziś przyleci więcej lotów komercyjnych z miejsc takich jak Dubaj.
MAEC oblicza, że dodając stałych mieszkańców, turystów i osoby przesiedlone w celach zarobkowych, region może być domem dla około 30 000 obywateli Hiszpanii. Ambasada Iranu w Teheranie, dodał minister, nadal działa z ambasadorem na czele, choć z minimalnym personelem.
Szef spraw zagranicznych w rządzie Pedro Sáncheza kategorycznie odrzucił wczoraj wieczorem w programie Cadena SER "Hora 25" wypowiedzi rzeczniczki administracji Donalda Trumpa, Karoline Leavitt, która zapewniła, że Hiszpania już współpracuje militarnie ze Stanami Zjednoczonymi. "Stanowisko Hiszpanii w ogóle się nie zmieniło (...) Ona może być rzecznikiem Białego Domu, ale ja jestem ministrem spraw zagranicznych Hiszpanii".
Hiszpański rząd był pierwszym zachodnim krajem, który skrytykował amerykańsko-izraelską operację wojskową mającą na celu zbombardowanie Iranu, a stanowisko to zostało powtórzone 48 godzin później przez Francję i Kanadę. Pomimo chaosu na miejscu, do tej pory potwierdzono śmierć szefa sztabu irańskich sił zbrojnych, przywódcy religijnej paramilitarnej Gwardii Rewolucyjnej i ministra obrony, a także samego przywódcy reżimu, ajatollaha Chamenei.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych udostępniło kilka konsularnych numerów alarmowych, z którymi można się zapoznać (wraz z oficjalnymi kontami ambasad krajów Bliskiego Wschodu dotkniętych katastrofą) w tym wątku X. Podróżnym zaleca się również zarejestrowanie się w Rejestrze Podróżnych po pobraniu aplikacji.