W niedzielę Izrael zbombardował południowe przedmieścia Bejrutu. Iran odpowiedział atakiem na Izrael, co doprowadziło do poniedziałkowego nalotu Izraela na Iran.
Izraelskie siły zbrojne poinformowały, że w poniedziałek rano z Iranu w kierunku Izraela wystrzelono drugą falę rakiet, a systemy obrony powietrznej zostały uruchomione w celu przechwycenia ataku.
„Systemy obronne działają, aby przechwycić zagrożenie” – poinformowały Siły Obronne Izraela (IDF) na Telegramie.
Kilka minut wcześniej dziennikarze AFP donosili, że słyszeli co najmniej osiem eksplozji nad Jerozolimą, gdy izraelskie siły próbowały przechwycić nadlatujące pociski.
Wojna na Bliskim Wschodzie. Ataki na Izrael i Iran
W poniedziałek rano Izrael przeprowadził naloty na środkową i zachodnią część Iranu w odpowiedzi na pociski wystrzelone z Teheranu. Była to pierwsza tego typu salwa od czasu zawieszenia broni w kwietniu w wojnie na Bliskim Wschodzie.
Irańska telewizja państwowa poinformowała, że eksplozje było słychać w Isfahanie, Karadżu, Tebrizie i Teheranie, nie podając na razie szczegółów.
Iran zamknął przestrzeń powietrzną wokół międzynarodowego lotniska imama Chomeiniego w Teheranie, głównego portu lotniczego kraju, po izraelskim ataku.
Gdy o świcie rozpoczęły się ataki, izraelska armia wydała krótkie oświadczenie: „Przed chwilą Siły Powietrzne Izraela uderzyły w cele wojskowe należące do irańskiego reżimu terroru w zachodnim i centralnym Iranie”. Nie podano szczegółów.
Wcześniej Izrael informował, że jego obrona powietrzna przechwytuje irańskie pociski. Teheran ostrzegł, że zaatakuje Izrael w odpowiedzi na izraelskie naloty na Bejrut.
Gwardia Rewolucyjna Iranu określiła atak jako „ostrzeżenie” po tym, jak Izrael uderzył wcześniej tego dnia w południowe przedmieścia Bejrutu, grożąc szerszymi atakami w razie powtórnej agresji.
„Przed chwilą w kilku rejonach kraju rozległy się syreny, po wykryciu pocisków wystrzelonych z Iranu w kierunku Państwa Izrael” – napisało wojsko w oświadczeniu.
Iran gotów do ataku na Izrael
Izrael oskarżył Teheran, że popełnił „poważny błąd”, dokonując tego ataku. Według izraelskiej armii wystrzelono 11 pocisków, wszystkie zostały przechwycone i nikt nie zginął.
Szef sztabu armii izraelskiej, generał Eyal Zamir, zapowiedział, że wojsko „uderzy w wroga z całą siłą, gdy tylko zapali się zielone światło”.
Gwardia Rewolucyjna ogłosiła w oświadczeniu dla irańskich mediów, że wystrzeliła pociski balistyczne w kierunku „bazy lotniczej Ramat David, źródła aktów agresji” przeciw „uciśnionym cywilom” w Libanie.
Teheran utrzymuje, że każda umowa o trwałym zakończeniu wojny musi obejmować również zakończenie równoległego konfliktu w Libanie, gdzie Izrael prowadzi kampanię przeciw wspieranemu przez Iran ruchowi Hezbollah. Władze Iranu ostrzegały, że każdy nowy atak na Bejrut wywoła „pełne wznowienie” działań wojennych.
Gwardia Rewolucyjna poinformowała wcześniej, że jest gotowa do ataku na Izrael, po tym jak najwyższy przywódca Iranu Modżtaba Chamenei miał – według irańskiej telewizji państwowej – wydać zgodę na uderzenie w odpowiedzi na izraelskie naloty na Bejrut.
Iran: Izrael przekroczył „wszystkie czerwone linie”
Seria irańskich ataków miała skłonić prezydenta USA Donalda Trumpa do telefonu do premiera Izraela Benjamina Netanjahu z apelem, by powstrzymał się od odwetu, choć izraelscy dowódcy wojskowi zapowiadają, że uderzą, gdy tylko dostaną zgodę.
„Zaraz zadzwonię do Bibi i powiem mu, żeby nie odpowiadał odwetem” – miał powiedzieć Trump w rozmowie telefonicznej, cytowanej przez dziennikarza Axios Baraka Ravida, używając przydomka izraelskiego lidera.
„Izrael przeprowadził swoje uderzenie, Iran przeprowadził swoje uderzenie. Nie potrzebujemy kolejnego” – miał dodać Trump.
Dowódca jednostki Khatam al-Anbija irańskich sił zbrojnych stwierdził, że Izrael przekroczył „wszystkie czerwone linie”, atakując Bejrut i rozszerzając ofensywę w południowym Libanie – podała irańska agencja Tasnim.
„Ostrzegaliśmy wcześniej, że jeśli zbrodnia na przedmieściach Bejrutu się rozszerzy, zaatakujemy cele na terytoriach okupowanych” – napisano w oświadczeniu armii Iranu. Dodano, że Izrael „musi przerwać ataki na południowy Liban i jego przedmieścia, a jeśli rozszerzy ofensywę w tym regionie lub odpowie na działania Iranu, spotka go więcej miażdżących i bolesnych ciosów, a rozpoczną się niszczycielskie ataki na reżim i jego zwolenników”.
Od kilku dni rozmowy między Iranem a Stanami Zjednoczonymi w sprawie kruchego zawieszenia broni były blokowane przez walki między Izraelem a szyicką milicją Hezbollah w Libanie. Izrael zajmuje obecnie południe kraju i wkroczył do rejonów, których nie kontrolował od ćwierć wieku, co budzi obawy, że ofensywa jeszcze się rozszerzy.