Czy było to morderstwo, pochówek, wypadek czy nawet ofiara religijna? Około 60 zwłok z bagien w Niemczech opowiada historie z dawnych czasów. Niektóre szczegóły są zdumiewające, a nauka nie zawsze była całkowicie poprawna.
Dziecko z Windeby, mężczyzna z Dahmendorf, czaszka z Osterby - wszyscy oni mają jedną wspólną cechę: nie żyją od około 2000 lat i wiemy o ich istnieniu tylko dlatego, że zmarli lub zostali pochowani na torfowisku.
Wilgotne, torfowe środowisko doprowadziło do tego, że niektórzy z tych ludzi z epoki żelaza zostali zmumifikowani. Jako tak zwane mumie bagienne, leżą teraz w muzeach w północnych Niemczech, Danii i Holandii i opowiadają historie z dawnych czasów.
Według Federalnej Agencji Ochrony Przyrody, ponad 90 procent torfowisk w Niemczech zostało osuszonych i obecnie zarówno ponosi konsekwencje zmian klimatycznych, jak i je przyspiesza. Dzieje się tak, ponieważ suche obszary uwalniają dwutlenek węgla do atmosfery.
Jednak większość znalezisk pochodzi z wcześniejszych czasów, kiedy torf był nadal wydobywany. W Niemczech znaleziono około 60 ciał na torfowiskach pod tą specjalną glebą. Są one dobrze zachowane przez torfowisko - i pozostawiają po sobie nieopowiedziane historie.
Znaleziono ciało z torfowiska: Zimna sprawa dla nauki
Istnieje wiele powodów, dla których zwłoki lądują w bagnie: Może to być próba ukrycia morderstwa, pochówek, wypadek, kara lub ofiara religijna. Każde znalezisko musi być zatem interpretowane indywidualnie. Przyczyna śmierci, możliwe obrażenia i pozycja ciała pomagają archeologom w interpretacji - ale odpowiedź nie zawsze jest jasna.
W 1871 roku robotnicy torfowi odkryli ciało w Heidmoor. Oprócz kości, wciąż można było rozpoznać nawet części ubrania. Badania wykazały, że musiał to być mężczyzna w wieku około 40-50 lat. Badacze nazwali go później Człowiekiem z Rendswühren, od miejsca, w którym został znaleziony.
Na jego stopie znajdował się bandaż wykonany ze skóry bydlęcej. Ciało zostało zbadane kryminalistycznie natychmiast po jego odzyskaniu. Trójkątna rana w czaszce nadal była widoczna nad prawym okiem. Tył głowy i kość ciemieniowa były rozbite.
Fakt, że brakowało czaszki, został ujawniony dopiero przez tomografię komputerową ciała bagiennego przeprowadzoną w 2005 roku. Przypuszcza się, że została ona usunięta już podczas wstępnych oględzin w 1871 roku. Skóra głowy była wówczas prawdopodobnie usztywniona innymi substancjami.
Zgodnie z ubiorem i po sfinalizowaniu badań, naukowcy datowali znalezisko na drugi lub trzeci wiek naszej ery. Nic więcej nie wiadomo o jego pochodzeniu, a przyczyna śmierci również nie jest ostatecznie znana.
W innych przypadkach badania ujawniły więcej szczegółów - ale pierwsze założenie nie zawsze jest wynikiem nauki.
Jak "dziewczynka z Windeby" stała się "Windeboyem"
Kiedy 19 maja 1952 r. robotnicy kopali torf w Domslandmoor, natknęli się na ludzkie kości. Domyślili się, że była to kość udowa i przerwali pracę. Policja skonsultowała się później z archeologami z zamku Gottorf. Ostatecznie ciało zostało odnalezione jako Ganges, a znalezisko trafiło do muzeum.
Jest to prawdopodobnie najsłynniejsza mumia bagienna w Niemczech. Częściowo dlatego, że jej płeć została początkowo błędnie określona. Została oskarżona o bycie cudzołożnicą, a zwłoki zostały oznaczone jako "Windeboy".
Mocznik zachowuje istotę ludzką, więc zmarła osoba była dobrze zachowana, co było niezwykle interesującym projektem dla badaczy. Kilka badań ujawniło, że musiała to być osoba z epoki żelaza, z metodą radiowęglową datującą czas śmierci między 41 pne a 118 AD.
Ponieważ kości wyglądają tak wdzięcznie, odtąd jest znana jako "Dziewczynka z Windeby". Ze względu na jej postawę i możliwe gesty, a także szmatkę na oczach i ogoloną lewą stronę głowy, naukowcy zastanawiają się, czy mogła być skazaną cudzołożnicą z czasów germańskich.
Drugie ciało znalezione kilka tygodni później wydaje się potwierdzać tę teorię. Szczątki gorzej zachowanego mężczyzny mogą wskazywać, że został on uduszony.
Wiele lat później badacze zaczęli wątpić w tę historię. Okazało się, że oba ciała prawdopodobnie nie żyły w tym samym czasie. Ciało znalezione później musiało być starsze o około 150 do 300 lat.
W 2006 roku dalsze badania ujawniły również, że "dziewczyna z Windeby" mogła być 16-letnim chłopcem. "Nazywam go Windeboy", żartuje antropolog i naukowiec sądowy Heather Gill-Robinson po swoim odkryciu. Dziecko najwyraźniej osiągnęło swój wzrost, ponieważ mówi się, że często cierpiało z powodu głodu i niedożywienia.
Ciała bagienne obecnie w Danii
W celu przeprowadzenia prac modernizacyjnych w Schloss Gottorf Schleswig, mumie zostały przewiezione do miejsca oddalonego o 200 kilometrów, a nawet przekroczyły granicę państwową.
"To wyjątkowe skarby, a fakt, że powierzono nam te niezastąpione skarby, jest wyrazem wielkiego zaufania i dobrej woli między naszymi muzeami i krajami" - podkreśla Ole Nielsen, dyrektor duńskiego Muzeum Silkeborg.
Od października 2025 r. wystawa w Silkeborgu obejmuje największą na świecie kolekcję dobrze zachowanych ciał bagiennych. Na wystawie znajdują się również przykłady ciał bagiennych, które istnieją tylko jako szkielety, ponieważ zostały złożone w innym typie torfowiska niż torfowiska wysokie, gdzie można zachować tkankę miękką.