Nowe kamienie pamięci w Berlinie przypominają los rodziny Levi, zmuszonej do ucieczki z Niemiec przed nazistowskimi prześladowaniami. Upamiętnienie to nabiera szczególnego znaczenia w czasie narastającej przemocy wobec Żydów.
To prawdopodobnie najmniejszy pomnik świata – kamień pamięci.
Na chodnikach w różnych krajach wmurowano już ponad 116 tysięcy takich kostek, z czego największa liczba znajduje się w Niemczech. Projekt realizowany jest od 1992 roku i nieprzerwanie się rozwija.
Nowe kamienie pojawiają się także w Berlinie-Johannisthal, przy Greifstraße 16. Od niedawna upamiętniają one rodzinę Levi: Friedę i Moritza oraz ich synów, Siegberta i Chaima.
W 1934 roku Chaim jako pierwszy opuścił Niemcy, uciekając do dzisiejszego Izraela.
Rok później dołączyła do niego reszta rodziny.
"To bardzo poruszające. Pracowaliśmy nad tym ponad dwa lata" - mówi wnuczka Siegberta Leviego Dana Yeshouroune.
Jak zaznacza, poszukiwania archiwalne przyniosły nowe informacje.
"Odkryliśmy fakty, o których wcześniej nie mieliśmy pojęcia. Nie wiedzieliśmy na przykład, że nasz dziadek służył w armii niemieckiej podczas I wojny światowej" - podkreśla Yeshouroune.
Po opuszczeniu Europy rodzina Levi zaczęła życie od nowa. W okolicach Tel Awiwu prowadzili niewielką farmę zajmującą się hodowlą drobiu.
Na uroczystość odsłonięcia kamieni pamięci Dana Yeshouroune przyjechała z Izraela wraz z innymi potomkami. W wydarzeniu uczestniczyli również krewni z Włoch.
Wspominając dziadka, Yeshouroune podkreśla jego ambiwalentny stosunek do Niemiec. Cenił swoje pochodzenie, korzenie i miejsce, w którym dorastał. Jednocześnie odczuwał gniew i rozczarowanie, że został zmuszony do opuszczenia kraju, który uważał za ojczyznę.
Kamienie pamięci umieszczane są przed ostatnim dobrowolnie wybranym miejscem zamieszkania ofiar.
Autorem projektu jest artysta Gunter Demnig, który świadomie postawił na długotrwały, stopniowy proces. Jak podkreślał, miało to stanowić przeciwieństwo przemysłowej, masowej zagłady stosowanej przez nazistów.
Przemoc wobec Żydów gwałtownie wzrasta
Podobne kamienie można znaleźć również poza Niemcami - m.in. we Francji, Holandii, Rosji i innych krajach. Upamiętniają one ludzi, głównie Żydów, którzy w czasie Holokaustu zostali zamordowani, deportowani lub wypędzeni.
"Chodzi o to, by przywrócić ofiarom imiona i nazwiska oraz uświadomić, że byli naszymi sąsiadami – mówi Sabine Karten ze Związku Antyfaszystów Treptow - organizacji zaangażowanej w inicjatywę.
Jednocześnie współcześni Żydzi w Niemczech nadal mierzą się z narastającą wrogością. W ostatnich latach liczba incydentów antysemickich wyraźnie wzrosła. Dane Federalnego Stowarzyszenia RIAS e.V. pokazują, że między 2020 a 2024 rokiem ich liczba zwiększyła się ponad czterokrotnie. Do takich zdarzeń zaliczane są m.in. akty przemocy, niszczenie mienia, groźby, antysemickie zgromadzenia oraz rozpowszechnianie wrogich treści.
Równie alarmujące są statystyki policyjne. Według Federalnego Urzędu Kryminalnego liczba oficjalnie zarejestrowanych przestępstw antysemickich wzrosła z 2351 w 2020 roku do 6236 w 2024 roku.
W reakcji na tę sytuację mieszkańcy berlińskiej dzielnicy Kreuzberg organizują cotygodniowe czuwania przed synagogą przy Fraenkelufer. – To niedopuszczalne, że Żydzi w naszym kraju muszą korzystać z ochrony policji, by bezpiecznie chodzić do synagogi – mówi Julia Ertl, jedna z uczestniczek akcji.
– Od 7 października 2023 roku obserwujemy gwałtowny wzrost antysemityzmu w Niemczech. Dane jasno pokazują, że utrzymuje się on na bardzo wysokim, niepokojącym poziomie – powiedział w rozmowie z Euronews dr Josef Schuster, przewodniczący Centralnej Rady Żydów w Niemczech.
Jak zaznacza Schuster, same środki bezpieczeństwa nie wystarczą. – To reakcja na skutki, a nie na przyczyny. Jeśli nie zajmiemy się źródłami nienawiści, problem nie zniknie – podkreśla.
Podczas II wojny światowej naziści i ich sojusznicy zamordowali około sześciu milionów Żydów. Wielu z nich zginęło w obozach koncentracyjnych i zagłady, w tym w Auschwitz. Każdego roku 27 stycznia przypomina o dniu 1945 roku, kiedy obóz ten został wyzwolony przez Armię Czerwoną.