Umieszczenie najpotężniejszej gałęzi irańskich sił zbrojnych na liście terrorystów UE postawiłoby IRGC obok grup takich jak IS, Al-Kaida, Hamas i Palestyński Islamski Dżihad.
Włoski minister spraw zagranicznych Antonio Tajani wezwał w poniedziałek UE do uznania irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) za "organizację terrorystyczną" w następstwie śmiertelnego stłumienia przez Teheran masowych protestów w całym kraju w ostatnich tygodniach.
Tajani powiedział, że zaproponuje ten pomysł "we współpracy z innymi partnerami" na spotkaniu ministrów spraw zagranicznych UE w Brukseli w czwartek.
"Straty poniesione przez ludność cywilną podczas protestów wymagają jasnej odpowiedzi" - napisał w poście na X, wzywając UE do nałożenia indywidualnych sankcji na osoby odpowiedzialne.
Amerykańska grupa działająca na rzecz praw człowieka Human Rights Activists News Agency (HRANA) poinformowała w poniedziałek, że potwierdziła śmierć prawie 6000 osób podczas protestów i bada kolejne 17 000 potencjalnych ofiar śmiertelnych.
Po raz pierwszy w zeszłym tygodniu irańskie władze podały oficjalną liczbę ofiar śmiertelnych, która została ustalona na znacznie niższym poziomie 3 117.
UE nałożyła już sankcje na kilkuset irańskich urzędników w związku z tłumieniem wcześniejszych ruchów protestacyjnych i poparciem Teheranu dla pełnej inwazji Rosji na Ukrainę.
Wspólnota zakazała również eksportu do Iranu szeregu komponentów, które mogłyby zostać wykorzystane w produkcji dronów i pocisków rakietowych w tym kraju.
W zeszłym tygodniu przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen ogłosiła plany wprowadzenia zakazu eksportu kolejnych kluczowych technologii dronów i pocisków rakietowych.
W piątek jeden z urzędników UE potwierdził, że propozycja uznania IRGC za organizację terrorystyczną została uwzględniona na spotkaniu w tym tygodniu, ale powiedział, że do jej zatwierdzenia potrzebna jest jednomyślność i "jeszcze jej nie osiągnęliśmy".
Bruksela wywiera coraz większą presję na umieszczenie IRGC na liście organizacji terrorystycznych w odpowiedzi na brutalne stłumienie protestów w Iranie, które rozpoczęły się 28 grudnia po tym, jak kurs riala spadł do rekordowo niskiego poziomu w stosunku do dolara amerykańskiego.
Zakazy podróżowania, zamrożenie aktywów
Umieszczenie najpotężniejszej gałęzi irańskich sił zbrojnych na liście terrorystów UE postawiłoby IRGC obok grup takich jak IS, Al-Kaida, Hamas i Palestyński Islamski Dżihad.
Zgodnie z zasadami ustanowionymi przez Radę Europejską, grupa terrorystyczna podlegałaby zakazom podróżowania, zamrożeniu aktywów i "zakazowi udostępniania funduszy lub zasobów gospodarczych osobom znajdującym się na liście".
Według dyplomatów w Brukseli, Niemcy i kraje bałtyckie są wśród krajów naciskających na wznowienie dyskusji na ten temat po ekstremalnej przemocy wywieranej na protestujących po dwóch tygodniach demonstracji.
Holenderski minister spraw zagranicznych David van Weel był jednym z pierwszych urzędników państwowych, którzy publicznie wezwali UE do "umieszczenia IRGC na liście organizacji terrorystycznych".
We Francji centrowy poseł Pieyre-Alexandre Anglade wystosował podobny apel, argumentując, że Europa "nie może milczeć", podczas gdy "setki cywilów zginęło, a inni zostali ranieni przez brutalnych żołnierzy reżimu, zwłaszcza Strażników Rewolucji".
Stany Zjednoczone, Kanada i Australia uznały już IRGC za zagraniczną organizację terrorystyczną.
Włochy, Francja i Hiszpania nie podjęły jeszcze decyzji, według dyplomatów zaznajomionych z tą sprawą. Jeden z dyplomatów powiedział Euronews, że najpierw powinna odbyć się "znacząca dyskusja", choć nie wskazał, czy jego kraj będzie się temu sprzeciwiał.