Unia Europejska wysyła setki generatorów do Ukrainy, aby zapewnić działanie szpitali i podstawowych usług w środku mroźnej zimy. Rosyjskie ataki na sieć energetyczną pozostawiają miliony ludzi bez prądu i ogrzewania.
Unia Europejska ogłosiła w piątek wysłanie setek generatorów do Ukrainy, aby wesprzeć kluczowe instytucje w dostarczaniu prądu podczas mroźnej zimy.
Rosyjskie ataki na infrastrukturę energetyczną pozostawiły miliony Ukraińców bez prądu, wody i ogrzewania.
Komisja Europejska poinformowała, że z rezerw strategicznych UE zostanie rozmieszczonych 447 generatorów o wartości 3,7 mln euro, które mają przywrócić działanie szpitali, schronisk i innych usług niezbędnych dla ludności cywilnej.
Wcześniej Bruksela dostarczyła do Ukrainy już 9 500 takich urządzeń.
"Ciągłe uderzenia w ukraińską sieć energetyczną celowo pozbawiają ludzi podstawowych środków do życia w środku surowej zimy"- powiedziała komisarz UE ds. zarządzania kryzysowego Hadja Lahbib.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ogłosił w ubiegłym tygodniu "stan wyjątkowy" w sektorze energetycznym po serii ataków, które sparaliżowały dostawy ciepła i prądu.
W Kijowie około 4 000 budynków wciąż pozostaje bez ogrzewania, a niemal 60 procent miasta jest odcięte od prądu.
Rosja prowadzi ataki na ukraińską sieć energetyczną od początku wojny, a Kijów podkreśla, że zima 2026 roku jest wyjątkowo trudna.
Setki dronów i pocisków rakietowych skutecznie omijały ukraińską obronę powietrzną w czasie silnych mrozów.
Ministerstwo zdrowia podało, że w ciągu ostatniego miesiąca ponad tysiąc osób trafiło do szpitali z odmrożeniami lub hipotermią, a sytuacja może się pogorszyć przy dalszych spadkach temperatur.
Niemcy określiły rosyjskie ataki na ukraińską infrastrukturę zimą jako "zbrodnie wojenne".
Kreml twierdzi, że celem ataków są wyłącznie obiekty wojskowe, a odpowiedzialność za wojnę spoczywa na Kijowie, który odrzuca jego propozycje pokojowe.
Rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało we wtorek, że uderzyło w obiekty wspierające ukraińskie wojsko.
W piątek amerykańscy negocjatorzy pod przewodnictwem Steve’a Witkoffa zakończyli nocne rozmowy z prezydentem Władimirem Putinem w Moskwie w sprawie zakończenia inwazji.
Doradca Kremla Jurij Uszakow ocenił spotkania jako "przydatne pod każdym względem", podkreślając konieczność spełnienia żądań terytorialnych Rosji dla osiągnięcia porozumienia pokojowego.
Zełenski zapowiedział, że od piątku w Zjednoczonych Emiratach Arabskich rozpoczną się dwudniowe trójstronne rozmowy USA–Ukraina–Rosja.
"Rosjanie muszą być gotowi na kompromisy, bo wszyscy muszą wykazać gotowość, nie tylko Ukraina"- podkreślił prezydent Ukrainy.