Polski minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski ostro skrytykował Węgry za przyznanie azylu Zbigniewowi Ziobrze. Według niego decyzja Budapesztu zagraża praworządności i blokuje unijne fundusze dla Polski.
"Pod rządami skorumpowanych nacjonalistów Węgry stały się najbiedniejszym krajem w Unii Europejskiej"- stwierdził polski minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski w wywiadzie dla portalu 444.
Szef polskiej dyplomacji skrytykował decyzję Budapesztu o odmowie respektowania europejskiego nakazu aresztowania i przyznaniu azylu byłemu ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze, oskarżonemu w Polsce o 26 przestępstw.
Sikorski podkreślił, że praworządność w Polsce została naruszona działalnością Ziobry.
"Węgierskie posunięcie jest gestem solidarności wobec innych skorumpowanych nacjonalistycznych polityków, co uważamy za niedopuszczalne" - dodał Sikorski.
Minister zwrócił uwagę, że Węgry blokują wypłatę środków, które Polska powinna otrzymać z Europejskiego Funduszu na rzecz Pokoju.
"Mówimy o prawdziwych pieniądzach, pół miliarda euro, które mogłyby zostać przeznaczone na modernizację polskiej armii, ale tak się nie dzieje, ponieważ ktoś jest bardziej przychylny Rosji niż Ukrainie"- podkreślił Sikorski.
Poruszył także kwestię uczciwości nadchodzących wyborów parlamentarnych w Węgrzech i powiązał ją z toczącym się postępowaniem wobec Budapesztu na podstawie art. 7 Traktatu o UE.
"Zobaczymy, jak demokratycznie zostaną przeprowadzone wybory w kwietniu. Jeśli będą uczciwe, przyniosą korzyść Węgrom, ale w przypadku manipulacji państwa członkowskie i Komisja Europejska zajmą inne stanowisko"- ocenił.
Ostre słowa Sikorskiego spotkały się z reakcją węgierskiego ministra spraw zagranicznych Pétera Szijjártó, który nazwał swojego polskiego odpowiednika "fanatycznym, prowojennym agentem Sorosa".
W nagraniu opublikowanym na Facebooku Szijjártó stwierdził, że wypowiedzi Sikorskiego sygnalizują, iż Bruksela i jej sojusznicy będą narzekać w przypadku zwycięstwa Fideszu.
Wcześniej Sikorski skrytykował również Szijjártó osobiście za otrzymanie w 2021 roku rosyjskiego odznaczenia państwowego - Orderu Przyjaźni - z rąk ministra spraw zagranicznych Rosji, Siergieja Ławrowa.