Udzielenie azylu politycznego byłemu ministrowi Zbigniewowi Ziobrze przez Węgry to sprawa bez precedensu w UE. Państwo członkowskie UE stosuje wobec obywateli drugiego państwa mechanizm tożsamy do ochrony ofiar uciekających z reżimów autorytarnych – ocenia dr Witold Ostant z Instytu Zachodniego.
Węgry, utrzymujące bliskie relacje z poprzednim rządem Zjednoczonej Prawicy, przyznały byłemu ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze azyl polityczny pod koniec grudnia 2025 roku. Wniosek został złożony na podstawie węgierskiej ustawy o azylu z 2007 roku. Decyzję podał do publicznej wiadomości 12 stycznia 2026 roku pobrońca Ziobry, mecenas Bartosz Lewandowski. Potwierdził ją następnie kilka godzin później sam Ziobro. Argumentuje, że postępowanie przeciwko niemu nosi znamiona politycznych represji.
Po uzyskaniu azylu Zbigniew Ziobro na platformie X oświadczył: „Wybieram walkę z politycznym bandytyzmem i bezprawiem. Stawiam opór postępującej dyktaturze [...] w imię zasad, którymi zawsze się kierowałem i z powodu których stałem się dziś celem osobistej zemsty Donalda Tuska i jego środowiska”.
Azyl dla Ziobry na Węgrzech to „skandal dyplomatyczny”
Dr Witold Ostant z Instytutu Zachodniego w rozmowie z Euronews podkreśla, że decyzja Węgier „nie jest zaskoczeniem”.
„Uważam jednak, że jest to wielki skandal dyplomatyczny” – ocenia dr Ostant. - „Takimi działaniami Węgry podważają wizerunek Polski jako państwa demokratycznego, a doraźna pomoc jednej wybranej stronie polskiego sporu politycznego politycznej uderza w całą wspólnotę”.
„W ramach Unii Europejskiej ja sobie takiej sytuacji nie przypominam. Udzielenie azylu politycznego byłemu polskiemu ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze przez Węgry to sprawa bez precedensu w historii Unii Europejskiej – dwa państwa członkowskie UE, uznające się nawzajem za demokratyczne, praworządne, a i nagle jedno z tych państw wobec obywateli drugiego państwa stosuje mechanizm „zarezerwowany” zazwyczaj dla ofiar reżimów autorytarnych" - komentuje politolog z Instytutu Zachodniego w rozmowie z Euronews.
Szijjártó: „demokracja i praworządność są w kryzysie i zagrożone w Polsce”
Decyzję o udzieleniu azylu „kilku polskim obywatelom” potwierdził w poniedziałek węgierski minister spraw zagranicznych Péter Szijjártó.
W wypowiedzi cytowanej przez serwis „About Hungary” stwierdził: „Demokracja i praworządność są w kryzysie i zagrożone w Polsce, co pokazuje również sytuacja z przejęciem publicznej telewizji w Polsce”.
Dodał także: „Wiele osób jest poddawanych politycznym prześladowaniom, a tutaj na Węgrzech, kiedy ktoś składa wniosek o azyl z powodu politycznych prześladowań, rozpatrujemy takie wnioski starannie i oceniamy je zgodnie z węgierskimi i unijnymi regulacjami”.
Potwierdził, że Węgry otrzymały wnioski azylowe z Polski i kilka z nich zatwierdziły: „Przyznaliśmy azyl lub status uchodźcy kilku osobom, które cierpią z powodu politycznych prześladowań w Polsce”. Odmówił podania nazwisk dla ich ochrony.
Polityka azylowa na Węgrzech elementem wojny hybrydowej?
Zdaniem politologa, nie jest wykluczone, że działania azylowe rządu Orbana są częścią szerszej strategii instrumentalizowania Węgier przez Federację Rosyjską.
„Podważają bowiem zasadność twierdzenia, że Polska jest państwem demokratycznym, co jest celem reżimów autorytarnych” – ocenia dr Ostant. – „Wpisują się takie działania także w cały wachlarz metod i narzędzi wojny hybrydowej, którą Federacja Rosyjska realizuje z powodzeniem od kilkunastu lat. Niestety działania Federacji Rosyjskiej są wymierzone w państwa należące do Unii Europejskiej i NATO. Dlatego w tym przypadku, patrząc przez pryzmat konfliktu hybrydowego takie zachowanie Węgier może być wykorzystane przeciwko Polsce element wojny kognitywnej (red. – działania mające na celu wpływanie na sposób myślenia)”.
O ile, agenturalne powiązania Węgier z Federacją Rosyjską nie są jawne, o tyle te finansowe i biznesowe już tak. Dr Witold Ostant wymienia między innymi uzależnienie od rosyjskich węglowodorów oraz wspólne projekty energetyczne, szczególnie w energetyce jądrowej.
„Ze względu na te zależności, agentura rosyjska może być dobrze zagnieżdżona w Budapeszcie”.
Ostant: Ziobro jako były minister sprawiedliwości powinien stawić czoła zarzutom w Polsce
Ekspert nie widzi także podstaw do przyznawania Zbigniewowi Ziobrze azylu.
„Nie jest standardem w UE, żeby jedno państwo demokratyczne udzielało azylu obywatelom drugiego państwa należącego do Unii, dlatego bardzo ciekawe będzie uzasadnienie przez MSZ Węgier takich działań” – stwierdza politolog z Instytutu Zachodniego. – „Co innego udzielanie azylu osobom prześladowanym w autorytarnych reżimach politycznych, w których łamane są elementarne prawa człowieka, czyli np. prawo do uczciwego procesu sądowego. Choćby z podwodów formalnych Polska nie spełnia tych przesłanek, od ponad 20 lat jest członkiem UE, spełniającym kryteria demokratyczne. Zmiany rządów na drodze demokratycznych wyborów potwierdzają nie zmieniają tego faktu”.
Zdaniem Ostanta, Zbigniew Ziobro, były szef resortu sprawiedliwości, powinien stawić czoła zarzutom w Polsce.
„Człowiek, który pełni funkcję ministra sprawiedliwości, powinien mieć na tyle samoorientacji, aby stawić się na wezwanie sądu, na wezwanie prokuratury, wyjaśnić sprawę i złożyć zeznania”. Dr Ostant dodaje: „były minister sprawiedliwości, człowiek, który próbował się kreować na twardego obrońcę prawa, polskiego szeryfa wymiaru sprawiedliwości, na kolejnego inspektora Callahana, powinien z otwartą przyłbicą stanąć w świetle reflektorów i przedstawić swoje stanowisko odnośnie formułowanych wobec niego zarzutów”.
26 zarzutów i kolejne posiedzenie sądu
15 stycznia br. ma odbyć się posiedzenie Sądu Rejonowego Warszawa-Mokotów, które ma rozpatrzyć wniosek o aresztowanie Zbigniewa Ziobry. Posiedzenie to zostało odroczone z grudnia 2025 roku, ponieważ sąd stwierdził braki w przekazanym przez prokuraturę materiale dowodowym – nie dostarczono m.in. materiałów niejawnych, kluczowych dla zarzutów związanych m.in. z umową między resortem sprawiedliwości a Centralnym Biurem Antykorupcyjnym.
Prokuratura Krajowa postawiła Ziobrze 26 zarzutów, głównie związanych z nieprawidłowościami w Funduszu Sprawiedliwości – m.in. ustawianie konkursów na dotacje, przekraczanie uprawnień, działanie na szkodę interesu publicznego oraz kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą. Grozi mu do 25 lat więzienia. W listopadzie 2025 Sejm uchylił jego immunitet, a Ziobro już wtedy przebywał na Węgrzech, gdzie pod koniec października spotkał się z premierem Viktorem Orbánem.