Nie tylko Marcin Romanowski; tuż przed Bożym Narodzeniem Węgry poinformowały UE o przyznaniu ochrony międzynarodowej na Węgrzech dwóm kolejnym Polakom, nie ujawniając jednak ich tożsamości. Dziś okazało się, że jednym z nich jest były Minister Sprawiedliwości w rządzie PiS, Zbigniew Ziobro.
Marcin Romanowski, były wiceminister sprawiedliwości w rządzie Prawa i Sprawiedliwości, któremu w Polsce postawiono łącznie 11 zarzutów, uzyskał azyl polityczny na Węgrzech w grudniu 2024 roku. Dziś o udzieleniu przez rząd Viktora Orbána ochrony międzynarodowej dla kolejnego polskiego polityka, Zbigniewa Ziobry poinformował jego prawnik, Bartosz Lewandowski z Ordo Iuris.
Ziobro dziękuje Orbánowi
„Poseł @ZiobroPL uzyskał ochronę międzynarodową i azyl polityczny na Węgrzech w związku z naruszeniami praw i wolności na terytorium Polski gwarantowanych prawem międzynarodowym”, napisał na X Bartosz Lewandowski, potwierdzając tym samym wcześniejsze przypuszczenia.
W Polsce prokuratura postawiła mu 26 zarzutów, głównie dotyczących nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Zarzuty oscylują jednak także m.in. wokół utrudniania działania wymiaru sprawiedliwości, przekraczania uprawnień oraz działania na szkodę interesu publicznego. Politykowi grozi łącznie 25 lat więzienia. W listopadzie posłowie zgodzili się na ewentualny areszt Ziobry, jednak ten był już na Węgrzech.
Lewandowski poinformował, że rząd węgierski przyznał Zbigniewowi Ziobrze azyl polityczny z powodu działań prokuratury, które – jak stwierdził – miały cechy politycznie motywowanych represji.
O azylu poinformował także sam Zbigniew Ziobro:
„Wybieram walkę z politycznym bandytyzmem i bezprawiem. Stawiam opór postępującej dyktaturze. Czynię to w imię zasad, którymi zawsze się kierowałem i z powodu których stałem się dziś celem osobistej zemsty Donalda Tuska i jego środowiska”, napisał na X.
„Bardzo dziękuję premierowi Viktorowi Orbánowi. W liście sprzed kilku dni, prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump podkreślił, że odważne przywództwo premiera Viktora Orbána i jego konsekwentna obrona zasad czynią z Węgier przykład dla świata - kraju wiary, rodziny i suwerenności. Tego samego, niestety, nie da się powiedzieć o Polsce pod rządami Donalda Tuska”.
Jak stwierdził dalej Zbigniew Ziobro, postanowił on pozostać na Węgrzech do czasu przywrócenia w Polsce „rzeczywistych gwarancji praworządności”.
Tusk: Albo w areszcie, albo w Budapeszcie
Pod koniec października 2025 r. Zbigniew Ziobro odwiedził Węgry, gdzie spotkał się z premierem Viktorem Orbánem. Premier Węgier opublikował wówczas w mediach społecznościowych wspólne zdjęcie z Ziobrą, jednocześnie mocno krytykując obecną polską władzę, pisząc o „politycznej nagonce”.
„Pro-brukselski rząd Polski rozpoczął polityczną nagonkę. Dziś spotkałem się z byłym ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą w Budapeszcie. Polski rząd próbuje doprowadzić do jego aresztowania. Wszystko to w sercu Europy, podczas gdy Bruksela milczy. W absurdalnych czasach żyjemy”, napisał wówczas na X.
W reakcji na wizytę, Donald Tusk zamieścił na X komentarz: „Albo w areszcie, albo w Budapeszcie”, co Lewandowski potraktował jako „zapowiedź zastosowania aresztu wobec mojego Klienta” sformułowaną publicznie przez pana premiera.
Romanowski również ucieka na Węgry
Choć pierwszym przypadkiem udzielenia azylu politycznego w ramach Unii Europejskiej przez rząd Węgier była sprawa Marcina Romanowskiego, już w 2018 roku Viktor Orbán udzielił azylu byłemu prawicowemu premierowi Macedonii, Nikołowi Gruewskiemu. Polityk w swoim kraju został skazany za korupcję, a Węgry uzasadniły azyl "obawami o prześladowanie polityczne".
Marcin Romanowski, były wiceminister sprawiedliwości w rządzie Prawa i Sprawiedliwości, otrzymał azyl polityczny na Węgrzech w grudniu 2024 roku. Decyzja węgierskich władz była odpowiedzią na zarzuty postawione mu w Polsce — łącznie 11, głównie dotyczących działalności w Funduszu Sprawiedliwości. Romanowski i jego zwolennicy twierdzą, że zarzuty mają charakter polityczny i stanowią element represji wymierzonych w przedstawicieli obozu rządzącego. Azyl polityczny ma zapewnić mu ochronę przed postępowaniem, które według nich jest motywowane politycznie.
Sprawa ta dodatkowo komplikuje relacje polsko-węgierskie i wywołuje kontrowersje w kontekście obecnej sytuacji politycznej w Polsce oraz członkostwa Węgier w Unii Europejskiej. Na razie nie wiadomo również, kim jest trzecia osoba, objęta ochroną międzynarodową na Węgrzech.