Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Rok od ograniczenia azylu: Kryzysy w Sudanie i na Bliskim Wschodzie budzą obawy o prawa człowieka

Wolontariusz napełnia pojemniki z wodą w punkcie bezpłatnej dystrybucji z powodu przerw w dostawie wody w Chartumie w Sudanie, 30 stycznia 2026 r. (AP Photo/Marwan Ali)
Wolontariusz napełnia pojemniki z wodą w punkcie bezpłatnej dystrybucji z powodu przerw w dostawie wody w Chartumie w Sudanie, 30 stycznia 2026 r. (AP Photo/Marwan Ali) Prawo autorskie  Copyright 2026 The Associated Press. All rights reserved
Prawo autorskie Copyright 2026 The Associated Press. All rights reserved
Przez Katarzyna Kubacka
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Wojna na Bliskim Wschodzie, w tym – jak twierdzą eksperci – największy od czasów wojny domowej w Syrii kryzys humanitarny w Sudanie, testuje obecną politykę migracyjną UE. Ograniczenie prawa do azylu w Polsce, obowiązujące od roku, pozostaje jednym z niechlubnych wyjątków na mapie praw człowieka.

27 marca 2025 roku rząd ograniczył prawo do złożenia wniosku o udzielenie ochrony międzynarodowej. Możliwość jego złożenia miała w teorii istnieć jedynie w „szczególnych przypadkach”, jednak w praktyce, jak twierdzą organizacje humanitarne i Rzecznik Praw Obywatelskich, oznacza to „zalegalizowanie push-backów” na granicy polsko-białoruskiej, stosowanych od 2021 roku. Rząd tłumaczy decyzję presją migracyjną i instrumentalizacją migracji, natomiast aktywiści wskazują na dramatyczną sytuację osób migrujących, często uciekających przed represjami w kraju pochodzenia.

REKLAMA
REKLAMA

Grupy wrażliwe pod presją nowych przepisów na granicy polsko-białoruskiej

Ustawa, wprowadzona rok temu, zakłada ograniczenie prawa do złożenia wniosku o udzielenie ochrony międzynarodowej w przypadku wystąpienia jednej z przesłanek: instrumentalizacji migracji, gdy działania te stanowią „poważne i rzeczywiste zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa lub społeczeństwa”, lub gdy jest to niezbędne do wyeliminowania tych zagrożeń.

Ustawa przewiduje wyjątki – wniosek o azyl mogą złożyć osoby należące do tzw. grup wrażliwych, czyli np. małoletni bez opieki, kobiety w ciąży oraz osoby, które mogą wymagać szczególnego traktowania, w szczególności ze względu na wiek lub stan zdrowia. Czy przesłanki te są jednak respektowane?

Jak podaje w swoim raporcie organizacja We Are Monitoring, w styczniu 2026 roku odnotowano zgłoszenia pomocy od 36 osób, „spośród których aż 31 kontaktowało się z Białorusią”. Jak wynika z raportu, „wśród nich było osiem kobiet i troje dzieci, z których jedno podróżowało bez opieki”. Cztery osoby opisały przypadki push-backów. Jak wskazują autorzy raportu, „w relacjach powtarzają się informacje o braku dostępu do procedur azylowych, pomocy prawnej i bezpiecznych schronień oraz o wymuszaniu opłat za usługi, takie jak wydanie aktu urodzenia”.

Jeszcze w 2024 roku Straż Graniczna informowała o odnalezieniu kobiety, która kilka godzin wcześniej urodziła dziecko w lesie. Jak wynikało z komunikatu, została ona przewieziona do szpitala. W kolejnym komunikacie podano, że Erytrejka wyraziła chęć ubiegania się o azyl w Polsce.

W tym samym czasie stowarzyszenie Egala, które miało kontakt z cudzoziemką, informowało, że kobieta, pochodząca z Erytrei, będąc w ciąży doświadczyła dwóch wywózek, a wcześniej ponad miesiąc spędziła między dwiema granicami. Dziecko urodziła w lesie.

Wątpliwości konstytucyjne i handel ludźmi

W 2025 roku Donald Tusk, przemawiając w Sejmie, mówił, że zdaje sobie sprawę, że prawo do azylu to ważne prawo, jak przekazywała wówczas Polska Agencja Prasowa. "Ale nie wtedy, kiedy jest organizowane przez Rosję, Białoruś, przez przemytników, przez gangsterów i kiedy ta migracja jest nie tylko, że nielegalna, ale ma niezwykle masowy charakter, jest w jakimś sensie formą agresji na Polsce" - mówił. Ograniczenie prawa do wnioskowania o ochronę międzynarodową miałoby zapobiec tej agresji.

Jak przekazuje portal Prawo.pl, ustawa budzi jednak wątpliwości m.in. co do zgodności z Konstytucją. „Krajowa Izba Radców Prawnych uznała, że projekt stoi w rażącej sprzeczności z prawem międzynarodowym, w tym ratyfikowanymi przez RP umowami międzynarodowymi, aktami prawa unijnego, Konstytucją RP oraz ustawami krajowymi” – informuje portal, wskazując, że obecnie nie ma możliwości wniesienia poprawek, które zapewniłyby jej zgodność z prawem krajowym i międzynarodowym.

Nieuregulowana migracja, zawracanie do linii granicy i brak odpowiednich procedur sprzyjają jednak rozwojowi szarej strefy przemytu ludzi, jak donoszą organizacje praw człowieka. Jak wskazują zarówno służby, jak i organizacje humanitarne, zorganizowane grupy przewożą ludzi za pieniądze w bardzo trudnych warunkach. W różnych źródłach pojawiają się także informacje o przymusowej lub niskopłatnej pracy jako elemencie transferu.

Presja migracyjna wzrasta. ONZ o sytuacji w Sudanie

Choć w 2025 roku obywatele Iranu złożyli około 8 tys. wniosków o ochronę międzynarodową w całej Unii Europejskiej, obecna wojna na Bliskim Wschodzie, jeśli będzie się utrzymywać, może doprowadzić do znacznie większego exodusu. Szacuje się, że nawet 3,2 miliony osób zostało tymczasowo przesiedlonych wewnątrz kraju. Jak wskazują eksperci, może to skutkować masowym napływem uchodźców uciekających przed wojną i chaosem.

Jedną z najbardziej narażonych na kryzys grup są obecnie Sudańczycy. Jak przekazuje m.in. UNICEF, Sudan zmaga się obecnie z „najpoważniejszym kryzysem humanitarnym na świecie, gdzie głód zagraża ponad 20 milionom ludzi”. W czwartek szef Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji (IOM) w Sudanie, Mohamed Refaat, w wywiadzie dla POLITICO mówił, że „konflikt w Sudanie znajduje się w punkcie zwrotnym podobnym do tego, jaki miał miejsce podczas wojny domowej w Syrii w 2011 roku” i wkrótce może doprowadzić to „do masowej ucieczki ludności do sąsiednich krajów”.

Od kwietnia 2023 roku Sudan pogrążony jest w głębokiej wojnie domowej, prowadzonej pomiędzy Sudańskimi Siłami Zbrojnymi (SAF) a paramilitarnymi Siłami Szybkiego Wsparcia (RSF). Od początku wojny ONZ odnotowało w kraju 213 ataków na placówki służby zdrowia, a w zeszłym roku w szpitalu w Al-Faszir doszło do masakry przeprowadzonej przez rebeliantów, w której zginęło ok. 460 osób.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Proces kolejnej aktywistki z granicy. Obrońca: "Sytuacja co najmniej niezrozumiała"

UE: Wysoka liczba zgonów na morzu pomimo mniejszej liczby nielegalnych migrantów

Polska zawiesza prawo do azylu na granicy z Białorusią