W poniedziałek Bolsonaro nazwał zakaz podróży próbą zastraszenia go i zapewnił, że nie zamierza opuszczać Brazylii. Niedawno pojawiły się informacje, że polityk opuścił Brazylię. Obecnie jednak nie wiadomo, gdzie przebywa.
Departament Stanu USA zapowiedział wydanie wiz pokonanemu kandydatowi w wyborach prezydenckich w Brazylii, Flavio Bolsonaro, oraz jego rodzinie po przegranej z prezydentem Luizem Inácio Lulą da Silvą w niedzielnej drugiej turze głosowania.
Amerykański urzędnik, który wypowiadał się anonimowo ze względu na przepisy o ochronie prywatności danych wizowych, powiedział: „Departament Stanu wyda wizy Flavio Bolsonaro i jego rodzinie oraz umożliwi im wjazd do Stanów Zjednoczonych”.
Nie wiadomo jednak, gdzie Bolsonaro obecnie przebywa. Po opuszczeniu Brazylii pojawiły się sprzeczne doniesienia o jego dalszej podróży, mimo sądowego zakazu wyjazdu za granicę.
Władze Argentyny poinformowały w środę, że 45-latek wjechał do kraju „z ważnymi dokumentami podróży i bez przeszkód prawnych”.
Krajowy urząd ds. migracji przekazał, że Bolsonaro podróżował z żoną i dwiema córkami na pokładzie prywatnego lotu obsługiwanego przez firmę Baires Fly S.A., lecącego do miasta Guayaquil w Ekwadorze.
Ten sam samolot, który według władz Argentyny przewoził Bolsonaro, miał następnie krótko zatrzymać się w Ekwadorze, po czym według doniesień odlecieć w nieznane miejsce.
Wcześniej amerykańskie media, CNN i „The Washington Post”, podawały, powołując się na anonimowe źródła, że Bolsonaro we wtorek przyleciał do Stanów Zjednoczonych. Miejsca jego rzekomego przylotu nie ujawniono.
Dlaczego Bolsonaro ucieka z Brazylii?
Bolsonaro, który cieszył się milczącym poparciem prezydenta USA Donalda Trumpa, jest w Brazylii objęty śledztwem w sprawie domniemanej korupcji, prania brudnych pieniędzy i uchylania się od płacenia podatków.
Nakazano mu oddanie paszportu, a po wyborczej porażce ma stracić immunitet parlamentarny.
Bolsonaro utrzymywał bliskie relacje z prezydentem USA Donaldem Trumpem; w maju odwiedził go w Białym Domu.
Trump, który nie udzielił Bolsonaro formalnego poparcia w drugiej turze starcia z Lulą, powiedział w środę, że chętnie przyjmie go w Stanach Zjednoczonych, określając jego i jego rodzinę jako „porządnych ludzi”.
„Wybory były naprawdę dziwne, a moim zdaniem okropne” – powiedział Trump dziennikarzom.