Wśród rannych było co najmniej pięcioro dzieci. Atak uderzył w sklepy w pobliżu skrzyżowania Mawiya, choć liczby ofiar i sam cel nie zostały niezależnie potwierdzone. Siły rządowe Jemenu twierdzą, że zamiast tego zaatakowały w rejonie wojskową pozycję Huti oraz znajdujące się tam pojazdy.
Do ataku doszło w momencie poważnej eskalacji wojny w Jemenie. Oddziały Huti posuwają się naprzód wzdłuż wybrzeża Morza Czerwonego w kierunku Bab al-Mandab, kluczowego szlaku żeglugowego. Arabia Saudyjska odpowiada na ofensywę setkami nalotów. Według Huti w ciągu ostatnich 24 godzin przeprowadzono 27 ataków z powietrza na obszarze sześciu prowincji.
Według ONZ wznówione walki pochłonęły niemal 700 ofiar śmiertelnych i zmusiły do ucieczki ponad 130 tys. osób. Arabia Saudyjska poinformowała, że w sobotę zestrzeliła także dwa drony Huti lecące w kierunku Rijadu.