Loader
Śledź nas
Reklama

Prezydent Erdoğan wzywa w ONZ do zniesienia prawa weta

Erdoğan w ONZ wzywa do zniesienia prawa weta.
Erdoğan w ONZ wzywa do zniesienia prawa weta. Prawo autorskie  AP Fotoğrafı/Mary Altaffer Copyright 2022 The Associated Press. All rights reserved.
Prawo autorskie AP Fotoğrafı/Mary Altaffer Copyright 2022 The Associated Press. All rights reserved.
Przez Sait Burak Utucu
Opublikowano dnia Zaktualizowano
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Recep Tayyip Erdoğan chce reformy Rady Bezpieczeństwa ONZ. Turecki prezydent proponuje zniesienie prawa weta i rotacyjny wybór wszystkich członków Rady.

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan opowiedział się za zasadniczą reformą Rady Bezpieczeństwa ONZ.

REKLAMA
REKLAMA

Jego zdaniem pierwszym krokiem powinno być zniesienie prawa weta, a kolejnym odejście od systemu stałych członków.

Erdoğan proponuje, aby wszystkie państwa zasiadające w Radzie były wybierane przez Zgromadzenie Ogólne na określone kadencje.

Turecki prezydent przebywa w Nowym Jorku w związku z 81. sesją Zgromadzenia Ogólnego ONZ.

W artykule opublikowanym przez "Bloomberga" przedstawił swoją wizję reformy organizacji.

Podczas spotkania z przedstawicielami amerykańskiego biznesu mówił natomiast o przyszłości relacji Turcji ze Stanami Zjednoczonymi, w tym o współpracy w sektorze obronnym, energetyce i handlu.

W artykule zatytułowanym "ONZ musi znieść prawo weta Rady Bezpieczeństwa" Erdoğan ocenił, że obecny skład Rady jest wciąż odzwierciedleniem układu sił ukształtowanego po II wojnie światowej.

Prezydent Turcji argumentował, że współczesne kryzysy wymagają sprawniejszych mechanizmów podejmowania decyzji.

Wskazał m.in. na pandemie, kryzysy energetyczne, problemy z łańcuchami dostaw oraz konflikty regionalne.

Jego zdaniem nie powinny one być uzależnione od stanowiska kilku państw.

Erdoğan przekonywał, że reforma polegająca wyłącznie na zwiększeniu liczby stałych członków nie rozwiązałaby problemu.

Nadal utrzymywałaby bowiem szczególną pozycję niewielkiej grupy państw.

"Zniesienie przywileju weta powinno być zarówno punktem wyjścia, jak i głównym strategicznym celem każdej sensownej reformy. Reforma nie może oznaczać rozszerzenia tego samego przywileju na kolejne państwa" - powiedział.

Turecki przywódca ponownie odwołał się do swojego hasła "Dünya 5’ten büyüktür", czyli "Świat jest większy niż pięć".

Nawiązuje ono do pięciu stałych członków Rady Bezpieczeństwa.

Erdoğan zaapelował o przygotowanie konkretnego planu reformy i stworzenie w Zgromadzeniu Ogólnym szerokiej koalicji państw popierających zmianę systemu.

Przypomniał również swoje wystąpienie z 2019 roku, kiedy podczas 74. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ mówił: "Świat jest większy niż pięć. Czas najwyższy zmienić naszą mentalność, nasze instytucje i nasze zasady".

Prawo weta w Radzie Bezpieczeństwa mają Stany Zjednoczone, Rosja, Chiny, Wielka Brytania i Francja.

Zamiast stałych miejsc - rotacyjny wybór

Według propozycji Erdoğana wszystkie miejsca w Radzie Bezpieczeństwa powinny mieć charakter czasowy.

Państwa byłyby wybierane przez Zgromadzenie Ogólne na określone kadencje, a następnie mogłyby ponownie ubiegać się o mandat.

Turecki prezydent uważa, że system rotacyjny zwiększyłby reprezentatywność Rady.

Państwa członkowskie musiałyby regularnie zabiegać o poparcie pozostałych krajów, co zwiększałoby ich odpowiedzialność przed Zgromadzeniem Ogólnym.

Erdoğan krytycznie ocenił również funkcjonowanie obecnego systemu międzynarodowego.

Według niego nie jest on wystarczająco skuteczny w zapobieganiu konfliktom i reagowaniu na nowe wyzwania.

Wskazał przy tym na zmiany zachodzące w światowej gospodarce, bezpieczeństwie, technologii i dyplomacji.

Zwrócił uwagę na rosnącą pozycję gospodarczą Azji oraz zwiększające się oczekiwania państw afrykańskich dotyczące ich reprezentacji w instytucjach międzynarodowych.

Podkreślił również, że kraje rozwijające się coraz mocniej domagają się uwzględniania ich własnych priorytetów.

Erdoğan zaapelował o zapewnienie tym państwom dostępu do finansowania i możliwości dalszego rozwoju.

"W dzisiejszym świecie jest jasne, że trwałego pokoju nie da się zbudować poprzez mnożenie się odizolowanych, nieprowadzących ze sobą dialogu bloków. Dla «bardziej sprawiedliwego świata» musimy połączyć na wspólnej płaszczyźnie doświadczenia, możliwości i wolę różnych regionów" - stwierdził.

Wspólna produkcja z USA w sektorze obronnym

Podczas wydarzenia „100 lat przyjaźni: Turcja–Stany Zjednoczone”, które odbyło się w Nowym Jorku, Erdoğan mówił również o relacjach Ankary z Waszyngtonem.

W centrum jego wystąpienia znalazła się współpraca gospodarcza i obronna.

"Chcemy wreszcie zostawić za sobą bariery, które nigdy nie powinny istnieć między dwoma sojusznikami, i nadać naszym relacjom nową dynamikę" - powiedział.

Erdoğan podkreślił, że współpraca obronna powinna rozwijać się zarówno na poziomie dwustronnym, jak i w ramach NATO.

Turecki prezydent przypomniał, że około 20 lat temu wartość eksportu tureckiego uzbrojenia wynosiła 248 mln dol. rocznie.

Obecnie przekracza 10 mld dol. Jak dodał, w ciągu ostatnich pięciu lat udział Turcji w światowym eksporcie sprzętu obronnego zwiększył się o ponad 120 proc.

Według Erdoğana rozwój tureckiego przemysłu obronnego stworzył również możliwości inwestowania na rynku amerykańskim.

"Pogłębienie współpracy z Ameryką, w wielu wymiarach, włącznie z możliwością wspólnej produkcji, leży w naszym obopólnym interesie" - stwierdził.

Ankara jest zainteresowana także rozwojem współpracy ze Stanami Zjednoczonymi w energetyce jądrowej, sektorze LNG, lotnictwie cywilnym i nowych technologiach.

Cel: 100 mld dolarów wymiany handlowej

Erdoğan podkreślił, że relacje polityczne między Turcją i USA powinny iść w parze z rozwojem współpracy gospodarczej.

Jego zdaniem handel pozostaje jednym z najważniejszych elementów dwustronnych stosunków.

Według tureckiego prezydenta wartość wymiany handlowej między oboma państwami w ciągu ostatniej dekady podwoiła się.

W 2025 roku ma przekroczyć 38 mld dol., a w pierwszych ośmiu miesiącach tego roku osiągnęła 28 mld dol. Erdoğan przewiduje, że na koniec roku może sięgnąć 40 mld dol.

"Ustalony wspólnie z prezydentem Trumpem cel 100 mld dol. wymiany handlowej uważam za bardzo realistyczny i możliwy do osiągnięcia. Musimy jednak jeszcze trochę wzmóc nasze wysiłki" - powiedział.

Erdoğan pozytywnie ocenił również bezpośredni dialog z Donaldem Trumpem. Jak mówił, rozmowy prowadzone między przywódcami przyczyniły się do poprawy relacji między Ankarą i Waszyngtonem.

Prezydent Turcji wskazał także na znaczenie współpracy obu państw w obliczu kryzysów regionalnych i globalnych. Według niego skoordynowane działania Turcji i USA przyniosły rezultaty w kwestiach dotyczących Bliskiego Wschodu, Afryki i Azji.

Apel do amerykańskich inwestorów

Erdoğan skierował również bezpośredni apel do amerykańskich przedsiębiorców. Zachęcał ich do inwestowania w Turcji i rozwijania działalności na tamtejszym rynku.

Przypomniał, że kiedy obejmował urząd, turecki PKB wynosił 236 mld dol. Obecnie, jak podał, sięga 1,8 bln dol.

Według jego zapowiedzi do końca 2026 roku dochód na mieszkańca ma przekroczyć 20 tys. dol.

Erdoğan poinformował, że w ciągu ostatnich 24 lat wartość bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Turcji zbliżyła się do 300 mld dol.

Wskazał również na nowy program inwestycyjny ogłoszony w kwietniu, który przewiduje dodatkowe zachęty dla przedsiębiorców.

"Dla inwestorów w naszym kraju obniżyliśmy podatek dochodowy od osób prawnych z 25 do 12,5 procent W wyznaczonych strefach przemysłowych powiązanych z Istanbul Finance Center dochody z handlu tranzytowego zwolniliśmy z podatku dochodowego od osób prawnych. Tę możliwość po raz pierwszy rozszerzyliśmy na całą Turcję" - powiedział.

Turecki prezydent zachęcał amerykańskie firmy do lokowania w Turcji swoich operacji.

Zaapelował również do organizacji biznesowych o aktywne promowanie tureckiego rynku wśród inwestorów ze Stanów Zjednoczonych.

Zwracając się do przewodniczącego Rady Biznesu USA - Turcja Hamdiego Ulukayi, powiedział: "Hamdi, czekamy na ciebie".

Erdoğan podkreślił, że zachęty inwestycyjne mogą przyczynić się także do poprawy relacji politycznych.

Jednocześnie wskazał na istniejące między Turcją i USA bariery, które - jego zdaniem - wymagają usunięcia.

Mówiąc o odbudowie po trzęsieniach ziemi z 2023 roku, Erdoğan poinformował, że w ciągu trzech lat uprzątnięto gruz i wybudowano ponad 455 tys. mieszkań.

Lokale przekazano osobom poszkodowanym w katastrofie.

Według tureckiego prezydenta skala przeprowadzonych prac pokazała odporność gospodarki na skutki poważnych kryzysów.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

USA odmawiają przywódcy Palestyny Mahmudowi Abbasowi wizy na szczyt ONZ drugi rok z rzędu

Prezydent Erdoğan wzywa w ONZ do zniesienia prawa weta

Brytyjski turysta zatrzymany za oplucie tureckiej flagi po kłótni w hotelu