Paris Saint-Germain przywitano w niedzielę jak bohaterów, gdy w całej francuskiej stolicy gromadziły się dziesiątki tysięcy kibiców, aby świętować drugie z rzędu zwycięstwo klubu w Lidze Mistrzów.
Kibice wypełnili trasę od lotniska Charles’a de Gaulle’a po Pola Marsowe, gdzie piłkarze zaprezentowali trofeum u stóp wieży Eiffla po zwycięstwie nad Arsenalem w rzutach karnych w Budapeszcie.
Później drużyna spotkała się z prezydentem Emmanuelem Macronem, a dzień zakończyła fetą na Parc des Princes.
Świętowaniu towarzyszyła jednak noc zamieszek, które przyćmiły sportowy sukces. Władze poinformowały o setkach zatrzymań, rannych policjantach i uczestnikach oraz przypadkach plądrowania i aktach wandalizmu w Paryżu i innych miastach.
Pracownicy służb miejskich cały poranek porządkowali zniszczone ulice przed przyjazdem zespołu. Macron potępił przemoc i zapowiedział stanowczą reakcję.